Estimated reading time: 4 minuty
Szpital w Oświęcimiu przyłączył się do „czarnego tygodnia” szpitali powiatowych. NFZ zalega placówce 4 mln zł za 2025 rok. W środę personel wyjdzie przed szpital na znak solidarności.

Szpital w Oświęcimiu dołączył do protestu. NFZ zalega mu 4 mln zł za 2025 rok
Czarny tydzień w oświęcimskim szpitalu
Szpital w Oświęcimiu przyłączył się do ogólnopolskiego „czarnego tygodnia” – protestu Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych, mającego zwrócić uwagę na dramatyczną sytuację finansową służby zdrowia. Na drzwiach wejściowych do szpitala i na poszczególnych oddziałach pojawiły się plakaty z hasłami: „Szpitalne łóżko poczeka, choroba nie” oraz „Szpitale powiatowe nie chcą umierać na kolanach”.
W środę 22 kwietnia 2026 roku w południe personel medyczny wyjdzie przed szpital na kilka minut, by okazać solidarność z ogólnopolską akcją protestacyjną.
NFZ zalega 4 miliony złotych za 2025 rok
Oświęcimski szpital ma w NFZ zablokowane 4 miliony złotych za świadczenia medyczne wykonane w 2025 roku. W najbardziej newralgicznym okresie ubiegłego roku zaległość ta sięgała aż 15 milionów złotych. Niepewność co do terminu i samej możliwości odzyskania tych środków poważnie utrudnia bieżące funkcjonowanie placówki i zapewnienie jej płynności finansowej.
Stanowisko Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych
Związek wskazuje, że brak rozliczeń za 2025 rok, ograniczanie finansowania nadwykonań oraz zaniżone wyceny świadczeń sprawiają, że zdecydowana większość szpitali powiatowych kończy rok stratą. Skumulowane wyniki w skali kraju sięgają miliardów złotych, setki szpitali mają zobowiązania wymagalne liczone w miliardach, a w wielu placówkach poziom zadłużenia przewyższa wartość aktywów – co oznacza realne ryzyko utraty płynności.
Szczególnie groźne są zapowiedzi NFZ dotyczące ograniczenia finansowania ambulatoryjnej opieki specjalistycznej i rehabilitacji oraz zmiany zasad rozliczania badań TK, rezonansu magnetycznego, gastroskopii i kolonoskopii. Niepokój budzą także plany likwidacji lub obniżenia współczynników korygujących 1,07 i 1,06, które stanowią istotne wsparcie finansowe dla szpitali pierwszego i drugiego stopnia.
Po wyczerpaniu kontraktu każde badanie wykonywane jest poniżej realnego kosztu – szpital do niego dopłaca. Ograniczenie finansowania nadwykonań oznacza w praktyce powrót długich kolejek, późniejsze rozpoznanie chorób i gorsze rokowania pacjentów. Coraz więcej z nich będzie wypychanych do sektora prywatnego lub skazywanych na wielomiesięczne oczekiwanie na badania potrzebne natychmiast.
Związek podkreśla, że problem jest konsekwencją szerszej polityki państwa – oczekiwania leczenia za pół ceny przy chronicznie zbyt niskim finansowaniu systemu i braku czytelnej strategii dla szpitali powiatowych. Brakuje planu restrukturyzacji, jasnych decyzji o tym, jakie świadczenia mają być utrzymywane lokalnie, ani realnego mechanizmu pokrywania ustawowych wzrostów wynagrodzeń, kosztów energii i materiałów medycznych.
– Nie możemy zgodzić się na sytuację, w której o tym, czy pacjent zostanie zdiagnozowany na czas, decyduje nie wiedza lekarza, lecz limit w kontrakcie. Dlatego protestujemy – nie przeciwko pacjentom, ale w ich imieniu – czytamy w stanowisku Związku.
Organizacja domaga się uczciwego rozliczenia już wykonanych świadczeń, realnej wyceny badań diagnostycznych i rozpoczęcia poważnego dialogu o przyszłości szpitali powiatowych i całego systemu ochrony zdrowia.

Ciekawe, czy kardiolodzy z prywatnej firmy na terenie szpitala tez protestuję?
Podobno twój plan zakłada zgłoszenie się na oddział psychiatryczny celem leczenia twoich dziwnych zachowań.
Podobno plan po/ko jest następujący – zamiast szpitala wybudować w tym miejscu wieżę widokowa z widokiem w stronę punktu zero.
a wy kto ?
Tobie to już żaden lekarz nie jest w stanie pomóc twoja choroba jest nieuleczalna. Został ci już tylko doctor glinka.
lekarze mogą zatrudnić się przy stawianiu lamp, w muzeum mykwy i w ZUKu przy sadzeniu żinkili
Janusz problem w tym, że toczy się lawina.
Co to jest 4 mln zł, zaledwie 3 roczne pensje specjalistów.
Patrząc na premię dyrektora szpitala, obiektywnie oceniam, że problemy nie występują.
Nie narzekać chcieliście POpapranych to macie !
Kuba będzie pisał petycję o zamknięcie szpitala. z szefem napiszą.
Słyszałem, że do Oświęcimia ma przyjechać była premier becia Szydlo będzie razem z personelem strajkować.
Lekarze z usmiechnietej koalicji tez beda obecni na protescie?