Estimated reading time: 4 minuty

Niedawno szedłem, po przykrytym wtedy jeszcze śniegiem, parku „tysiąca lamp”, który powstaje przy bulwarach nad Sołą w Oświęcimiu. Najpewniej pod wpływem świeżego powietrza i nadrzecznej bryzy nasunęło się też kilka refleksji, którymi podzieliliśmy się na gorąco z mieszkańcami w internetach. Odzew i ferment z Państwa strony był duży. Głównie dlatego, że taki park, to nie są tanie rzeczy…
Niedługo potem regionalna prasa – „Gazeta Krakowska” cenionym piórem doświadczonego i lubianego red. Jerzego Zaborskiego – podjęła kwestię tego, że Oświęcim nam się szybko wyludnia. Prasa podaje, że Oświęcim jest jednym z najbardziej wyludniających się miast w okolicy!
W takim razie spytajmy raz jeszcze, prosto z mostu Jagiellońskiego, jak to jest, że z tak pięknego Oświęcimia, obfitującego przecież w parki i ukwieconego także na każdym rondzie, uciekają czy też ubywają w tak rekordowym tempie mieszkańcy?
W pierwszej kolejności w lustro mogłyby spojrzeć nasze władze miasta z jednym i drugim panem prezydentem na czele. Bo skoro jest tak dobrze, to dlaczego wygląda to tak źle?
Na wywołane do tablicy parki, ławeczki, fontanny i inne przestrzenie spotkań przeznaczyliśmy w ostatniej dekadzie w Oświęcimiu całe dziesiątki milionów złotych. Władze miasta ogłaszają dzisiaj jeszcze większe inwestycje: w sztandarowe obiekty sportowe, lodowisko z dwiema taflami, planujemy budowę nowego urzędu miasta…
Inwestycje są potrzebne. Zgoda, ale…
Czy młodzież wyjeżdża z Oświęcimia, bo ciągle nie ma tu nowego urzędu miasta? Albo czy młodzi szukają szczęścia gdzie indziej, bo lodowiska jeszcze nie wyremontowali? A może ludzie opuszczali do tej pory Oświęcim dlatego, że po prostu nie mogli się już doczekać na park „tysiąca lamp” nad Sołą!
Pewnie są i takie przypadki. Zasadniczo jednak, ja tak w każdym razie uważam, że do życia w danym miejscu potrzebna jest: A – stabilna, dobrze płatna praca oraz B – dach nad głową. Są to w każdym razie istotne czynniki, które ułatwiają planowanie przyszłości.
Czy jest dziś praca w Oświęcimiu. Gdzie są łatwo dostępne, tanie komunalne mieszkania na wynajem dla rodzin i wchodzącej w dorosłość młodzieży. Pokażcie proszę jedno i drugie, za ile i gdzie.
Dlatego prochu tu nie wymyślimy. Na samej trawie w parku pożywnej zupy nie ugotujesz. Tak jak powiedziałem Redaktorowi Jurkowi Zaborskiemu, tak jeszcze raz powtórzę. Potrzebne są dziś trzy nogi, żeby miasto stanęło na nogach.
Po pierwsze, strefy przemysłowe w naszej okolicy, gdzie staną nowe fabryki. Bo na razie produkcja czegokolwiek, to najbliżej chyba w Chinach. Druga podpora to budownictwo mieszkaniowe, czyli mieszkania budowane przez miasto, wynajmowane młodym ludziom i rodzinom. Trzecia noga to nowoczesna i praktyczna edukacja. Edukacja dająca umiejętności i zawód. Wydaje mi się, że szkoły w Oświęcimiu przyciągały kiedyś uczniów i młodzież z regionu. Przykład oświęcimskiej uczelni pokazuje, że jest to realny kierunek, który można poszerzać i rozwijać. Tak zatrzymamy młodych w Oświęcimiu.
Nie mamy, jako twarda opozycja obecnego pana prezydenta, zastrzeżeń do przyrody i miejskiej zieleni. Parki są dla ludzi. Teraz jednak stawiamy raczej w Oświęcimiu na park przemysłowy.
Paweł Plinta, radny miasta Oświęcim, klub PiS-Nowy Oświęcim
Źródło: Kurier Oświęcimski

Miasto Oświęcim i Gmina Oświęcim to jeden obszar w zasadzie, liczbę ludności trzeba rozpatrywać sumarycznie, a nie osobno. Masa ludzi idzie z Oświęcimia na Zaborze, do Poręby itp.
ZBM, TBS…
Plinta nie ma dzieci i to ON jest winny wyludnianiu miasta!
Zarzad Budynkow Mieszkalnych podlega pod urzad miasta i prezydenta?
miernota
Ciekawski, kto o tym decyduje?
Panie Plinta prosze sie dowiedziec ile mieszkan z zasobu komunalnego zostalo wyprzedanych z bonifikata i dlaczego, skoro na listach oczekujacych na mieszkanie sa setki osob.