Informacje

Kolejni radni mówią wprost: budżet Oświęcimia przyjęty bez dialogu z mieszkańcami

Estimated reading time: 5 minut

Budżet miasta Oświęcim na 2026 rok został przyjęty, ale dyskusja wokół jego kształtu nie cichnie. Do grona krytyków dołączył kolejny klub radnych, który w oficjalnym oświadczeniu wyraził niepokój dotyczący priorytetów finansowych miasta, sposobu przygotowania dokumentu oraz braku szerokiego dialogu społecznego.

Chodzi o radnych reprezentujących KWW KOS 2018, którzy – jak podkreślają – nie głosowali przeciwko miastu ani przeciwko inwestycjom, lecz przeciwko budżetowi w obecnym kształcie.

Budżet przygotowany przez prezydenta, przyjęty głosami jego zaplecza

Projekt budżetu na 2026 rok został przygotowany przez prezydenta Oświęcimia Janusz Chwierut. Podczas ostatniej sesji Rady Miasta uchwała budżetowa została przyjęta głosami radnych Koalicji Obywatelskiej, stanowiących polityczne zaplecze prezydenta.

Radni KOS 2018 zagłosowali przeciw, argumentując, że dokument – choć zawiera wiele potrzebnych i oczekiwanych inwestycji – jako całość nie spełnia standardów odpowiedzialnego i partycypacyjnego zarządzania finansami miasta.

„Nie jesteśmy przeciwko budżetowi. Jesteśmy przeciwko jego fragmentom”

W swoim stanowisku radni KOS 2018 jasno zaznaczają, że nie odrzucają idei rozwoju ani potrzeby stabilnych finansów miasta. Wskazują jednak na kilka obszarów, które ich zdaniem wymagają zasadniczej korekty.

Jednym z nich jest polityka dochodowa, oparta w dużej mierze na podnoszeniu lokalnych podatków i opłat. Zdaniem radnych to rozwiązanie najprostsze, ale jednocześnie najbardziej dotkliwe dla mieszkańców i przedsiębiorców, którzy już dziś mierzą się z rosnącymi kosztami życia i prowadzenia działalności.

Bezpieczeństwo i zieleń – odwrócone priorytety?

W oświadczeniu pojawia się również mocny akcent dotyczący bezpieczeństwa mieszkańców. Radni przypominają, że już w 2019 roku – na wniosek mieszkańców – zgłaszano potrzebę poprawy doświetlenia przejść dla pieszych w miejscach uznawanych za szczególnie niebezpieczne.

Tymczasem, jak zauważają, w budżecie na 2026 rok środki na bezpieczeństwo zwiększono jedynie symbolicznie, podczas gdy znacznie większe kwoty przeznaczono m.in. na utrzymanie zieleni. Choć nikt nie kwestionuje znaczenia estetyki miasta, radni podnoszą pytanie o hierarchię wartości.

Druga tafla lodowa i niewykorzystany potencjał

Szczególnie krytycznie oceniono także projekt rozbudowy infrastruktury sportowej. Planowana druga tafla lodowa z widownią na 286 miejsc oraz przyległą halą o powierzchni ok. 1000 m² – mimo wysokich kosztów – nie została zaprojektowana jako przestrzeń wielofunkcyjna, zdolna do obsługi większych wydarzeń miejskich, kulturalnych czy szkolnych.

Radni wskazują, że miasto potrzebuje dużej, nowoczesnej hali widowiskowo-sportowej, która mogłaby pełnić rolę centrum życia społecznego Oświęcimia, a nie kolejnego obiektu o ograniczonej funkcjonalności.

Brak konsultacji wraca jak bumerang

Jednym z najmocniejszych zarzutów pozostaje brak szerokich konsultacji społecznych na etapie tworzenia kluczowych koncepcji inwestycyjnych. Zdaniem radnych KOS 2018 to właśnie ten deficyt dialogu sprawia, że dziś miasto próbuje „poprawiać i reanimować” rozwiązania, które od początku powinny być wypracowane wspólnie – z mieszkańcami, użytkownikami i środowiskami branżowymi.

Wyłącznie dzięki większości

Budżet Oświęcimia na 2026 rok jest legalny, uchwalony zgodnie z procedurą i będzie realizowany. To fakt. Ale miasto nie rozwija się wyłącznie dzięki większości w głosowaniu. Rozwija się dzięki zaufaniu, dialogowi i poczuciu współodpowiedzialności.

Jeśli kolejne kluby radnych – niezależnie od barw politycznych – sygnalizują te same wątpliwości, to być może problem nie leży w opozycji, lecz w sposobie zarządzania procesem decyzyjnym.

I to nie jest już pytanie o jeden budżet. To pytanie o kierunek, w którym Oświęcim chce iść jako wspólnota.


Strona główna » Archiwum » Kolejni radni mówią wprost: budżet Oświęcimia przyjęty bez dialogu z mieszkańcami
Poprzedni artykułNastępny artykuł

29 komentarzy

  1. @Paweł

    Nie wiem o co chodzi Tobie ale się domyślam.

    Przepis rozumiem i się do niego stosuję. Zwłaszcza jako kierowca. Kilka sekund na ustąpienie pierwszeństwa pieszemu to nie wieczność.

    Nie chciałbym spotkać Cię na drodze ani jako pieszy ani jako kierowca.

    Pozdrawiam.

  2. Jak widzę ty nie rozumiesz o co w tym chodzi a nie chodzi o przepis nadający pieszemu pierwszeństwo tylko jego samą interpretację przez niektórych sędziów bo został na początku uniewinniony z zarzutów i sąd nie dopatrzył się wykroczeń drogowych w nagraniach bo czy mając sam zamiar wysiąść do samochodu czy zbliżając się czy dochodząc do niego jesteś już wsiadajacym, czy zbliżając się do przepaści lub dochodząc do niej jesteś samobójcą,jezeli tak to w takim razie trzeba karać mandatem wszystkich pieszych za używanie telefonu którzy się zbliżają, dochodzą lub mają zamiar czy oczekują na wejście i według „sędziego” są pieszymi wchodzącymi? Czytając te 38 stron uzasadnienia w sprawie Przybysza gdzie pieszy który wchodzi na wyspę pomiędzy dwoma pasami jest pieszym wchodzącym według sędziego jest pogwałceniem prawa.

  3. @Paweł
    No widzisz. Piszesz o 38 stronach uzasadnienia a nie chce Ci się pochylić nad sprawą „aktywisty”. Sprawa nadal jest w toku.

    No cóż, skoro sędziego nazywasz cymbałem bo nie postąpił tak jak ty uważasz za stosowne to pokazuje twoje nastawienie do prawa. Jeszcze raz napiszę – sąd nie weźmie pod uwagę twych odczuć, opinii itd. Możesz się nie zgadzać z tym, że PRZEPIS STOI PO STRONIE PIESZEGO. Musisz jednak ten przepis respektować. W przeciwnym razie poniesiesz konsekwencje. To jest aż tak proste. Naprawdę.
    Tego nie da się powiedzieć prościej.

    Pozdrawiam.

  4. Do @masterkosa . Opieranie się na wyroku sądu w sprawie pieszego wchodzącego wydanego sprzecznie z obowiązującą wykładnią literalną przepisów w sprawach karnych a własną interpretacją kreatywną prowadzącą do rozszerzenia obowiązujących przepisów nie jest symbolem państwa prawa.Proponuję najpierw przeczytać 38 stron uzasadnienia wyroku a nie wysłuchiwać ustnego uzasadnienia bo to dwie różne wersje które stały się obiektem kpin w środowisku sądowniczym a pieszy który się zbliża, dochodzi czy ma zamiar stoi w całkowitej sprzeczności ze znaczeniem słowa „wchodzący” a każdy cymbał który nie ma pojęcia co to znaczy powinien sprawdzić znacznie w słowniku i tylko tyle miał do zrobienia sędzia zgodnie z przepisami niestety przerosło to jego inteligencję na szczęście nawet głupi wyrok sądu nie jest wykładnią prawa. Może jeszcze będzie ciąg dalszy tej sprawy pomimo prawomocnego wyroku.

  5. @Pawel
    To jak WEDŁUG CIEBIE brzmi definicja „pieszego wchodzącego na przejście” ma niewiele wspólnego z faktami. Pomijam już branie przez Ciebie pod uwagę wyniku wyszukiwania zaproponowanego przez AI.

    Wyobraź sobie, że sprawa miała swój precedens dość niedawno.

    „…Prawomocnym wyrokiem zakończyła się głośna sprawa kierowcy obwinionego o nieustąpienie pierwszeństwa pieszym na przejściu dla pieszych. Przemysław Przybysz (zgodził się na publikację danych), bo o nim mowa, to popularny aktywista walczący z niekorzystną dla kierowców interpretacją pojęcia „pieszego wchodzącego na przejście dla pieszych”. Jak sam przyznaje, celowo sprowokował dwie sytuacje drogowe, aby spór o pierwszeństwo pieszych znalazł się w sądzie. Tam chciał bowiem publicznie bronić swoich racji. Niestety dla niego bezskutecznie…”
    Co więcej – kierowca jechał z dozwoloną prędkością i miał video rejestrator.

    Napiszę jeszcze raz – ani sąd ani prokurator nie weźmie pod uwagę twoich odczuć lub opinii. Nie oprze się na AI a na przepisie. Ponadto każda taka sprawa w Polsce jest traktowana INDYWIDUALNIE. Najlepszym wyjściem z sytuacji jest zachowanie szczególnej ostrożności podczas zbliżania się do przejścia dla pieszych jako kierowca oraz wchodzenia na przejscie jako pieszy.

    Tak czy inaczej prawo stoi w tym wypadku po stronie pieszego. Jedyne co możesz zrobić (zwłaszcza jako kierowca) to zacząć kierować się zdrowym rozsądkiem w takich sytuacjach. Pozwoli Ci to uniknąć zdarzeń, wykroczeń, wypadków których sprawcą możesz się stać nawet wtedy gdy uważasz, że „było inaczej”. Serio.

  6. Do @masterkosa.To proste pieszy wchodzący na przejście to osoba przekraczającą krawędź jezdni i przejścia a będący na przejściu to taki który już na nim się znajduje to samo dotyczy pieszego wchodzącego na jezdnię czy będącego na jezdni z tym że pierwszeństwo mają dwa pierwsze przypadki.W projekcie ustawy były propozycje aby dać pierwszeństwo pieszemu oczekującemu lub mającemu zamiar ale zostało to uznane za zbyt daleko idące pierwszeństwo dlatego wprowadzono pierwszeństwo” pieszego wchodzącego” oczywiście wyszukiwania Al pokazują 1,5 m czy 5 m od przejścia i że każdy ma zawsze pierwszeństwo a i jeszcze jest kilku sędziow którzy pomijając zasady państwa prawa wydają wyroki sprzeczne w wykładnią literalną przepisów i zasadzie ścisłej wykładni przepisów represyjnych a wprowadzają ich własną wykładnię kreatywną

  7. @Paweł

    No już prawie…
    To teraz przeczytaj sobie jaka jest różnica między pieszym:
    – wchodzącym na przejście dla pieszych
    – na przejściu dla pieszych
    – wchodzącym na jezdnię
    – na jezdni
    Przepisy precyzyjnie to regulują

  8. Do @Masterkosa. Już się poprawiam – chcecie przejść przez zebrę (przejście dla pieszych) STOP najpierw zapoznaj się z ustawą Prawo o ruchu drogowym art 11-14, 26 a najlepiej cały kodeks drogowy i dopiero możesz przejść. Czy już lepiej i sądzisz że ktoś te przepisy przeczyta przecież wszyscy piesi są zdania że doskonale znają przepisy a w mediach cały czas powtarzali że pieszy zawsze i wszędzie ma pierwszeństwo ale nie dodano że do szpitala albo cmentarz w przypadku spotkania z pojazdem. Teraz jest dobrze?

  9. @Paweł

    Nie pomyliłeś się. Za to wskazałeś jedynie fragment przepisu w taki sposób aby legitymizować swoją opinię.
    Tak to nie działa. Serio.

  10. Do @Masterkosa .Nie przedstawiłem tutaj odczuć czy opini ja zaproponowałem poprawę bezpieczeństwa a w kolejnym wpisie przedstawiłem przepisy dotyczące pieszych,czy gdzieś się pomyliłem odnośnie przepisów, wątpię.

  11. @Paweł
    @Anonim
    @Anonim

    Przepis dotyczący pierwszeństwa pieszych na przejściu oraz pierwszych wchodzących na przejście jest zarówno prosty w zapisie jak i zrozumiały.

    Zastanówcie się co zrobicie z czasem, który oszczędzacie na wymuszaniu pierwszeństwa na pieszych jeśli kiedyś zostaniecie sprawcami potrącenia na przejściu.
    Żaden sąd, prokurator lub oskarżyciel posiłkowy nie weźmie pod uwagę waszych subiektywnych odczuć lub opinii. Serio.

  12. Anonim 30 stycznia 2026 o 15:33 Takie zatrzymanie generuje więcej spalin niż płynna jazda.

  13. @anonim pieszy za nic nie odpowiada. Zatrzymywanie całego ruchu samochodów przed każdym przrjściem jest marzeniem ekolgów. Komunixm lepiej tego nie wymyślił.

  14. hahahahaha……jestem za, a nawet przeciw…taka to kobieluszowa spuścizna, pis i kos jedno zło….

  15. Żeby kierowca miał szansę ocenić i zareagować to musi mieć szansę zobaczyć pieszego.

  16. Do @Anonim Pamiętaj to pieszy wchodzi na jezdnię a nie kierowca wjeżdża na chodnik, pieszy ma prawa ale i obowiązki o których niestety często nie mają pojęcia a pieszy zbliżający, dochodzący, mający zamiar nie jest pieszym wchodzacym a taki dopiero nabywa pierwszeństwo , przed wejściem na przejście masz określić odległość i szybkość zbliżających pojazdów, zachować szczególną ostrożność i jeszcze art 14,1,a i tylko tyle żeby wejść na przejście ale kto o tym pamięta najprościej zakazać jazdy samochodem.

  17. To co korzystne dla prezydenta Chwieruta, korzystne nie jest dla mieszkańca.

  18. Paweł, przejścia zaraz przy przystankach nie przeszkadzają? Zakażcie w końcu poruszania się samochodami i nie będzie problemu.

  19. Najlepiej wykombinował o radny Chrzan, który przypadkowo nie przyszedł na sesję budżetową. Czy to za bezpłatny karnet na lożę VIP na lodowisku zaraz obok prezydenta?

  20. Prawie połowa radnych przeciwko (wiem wstrzymało się). Poziom odklejenia się ratusza niebezpiecznie się zwiększa.

  21. Radni w ogóle się nie liczą z mieszkańcami. Co gorsza, dzielą mieszkańców na lepszy i gorszy sort. Robią to nawet radni, którzy paradowali na Rynku w koszulkach z napisem Konstytucja.

  22. Dlaczego kilku radnych nie ma zdania? Po co nam tacy bezradni radni? Czy PiS oprócz wywieszania na mieście antychrześcijańskich banerów dzielących ludzi’ z których zionie pogardą, potrafi coś zrobić merytorycznie? Czy jedyny pomysł na rozwój miasta, to krytyka wszystkiego i frustracja wylewająca się na tym forum?

  23. Papieram pomysł doświetlania przejść ale również sugeruję poprawę widoczności i usunięcie wszystkiego co zasłania pieszych zbliżających się do przejścia oraz w celu poprawy bezpieczeństwa cześć przejść w niebezpiecznych miejscach należy zlikwidować a przejścia znajdujące się zaraz za miejscami parkingowymi które całkowicie zasłaniają okolice przejścia i niejednokrotnie nawet znaku informującego o przejściu zastąpić przejściami sugerowanymi. Ale zaznaczam jeżeli chcemy naprawdę poprawić bezpieczeństwo a nie tylko stwarzać pozory dbania o pieszych.

  24. Skoro życie drożeje, to znaczy, że musi drożeć – inaczej ktoś musiałby przyznać, że coś nie działa. A to byłoby nielogiczne. Znacznie bardziej racjonalne jest więc uznać, że mieszkańcy źle liczą pieniądze, źle oddychają i generalnie mają niewłaściwe odczucia ekonomiczne.

    Zresztą logika jest bezlitosna: im wyżej siedzisz, tym taniej wygląda miasto. Z odpowiedniego stanowiska w miejskiej spółce ceny w Oświęcimiu są niemal symboliczne, a inflacja to pojęcie czysto teoretyczne, istniejące głównie w rozmowach ludzi, którzy nie latają cztery razy w roku „na reset”.

    Tak właśnie działa zdrowy system. Gdy coś pęka na dole, to znak, że na górze wszystko trzyma się znakomicie.

  25. Kurcze. Najważniejsze priorytety. Zieleń i doświetlenie miejsc dla pieszych. I to jest szklany sufit.

Send this to a friend