Estimated reading time: 5 minut
Plan budowy nowego gmachu urzędu miasta na terenie zachodniej części targowiska miejskiego wywołał w Oświęcimiu burzliwą dyskusję. Oficjalnie – o lokalizacji magistratu. W praktyce – o coś znacznie większego: o sposób podejmowania decyzji i sens konsultacji społecznych. Bo dla wielu mieszkańców i radnych osiedlowych to nie jest nowy konflikt. To powrót dobrze znanego schematu.

Konsultacje po fakcie – stary problem w nowym opakowaniu
Swoje stanowisko jasno przedstawiła Rada Osiedla Stare Miasto. Radni, po rozmowach z mieszkańcami, zwracają uwagę, że konsultacje uruchomiono na etapie gotowego projektu, a nie koncepcji. Ich zdaniem w takim momencie realny wpływ społeczny jest już ograniczony do minimum.
To nie jest sprzeciw wobec idei nowego magistratu. To sprzeciw wobec modelu, w którym mieszkańcy dowiadują się o kluczowych decyzjach wtedy, gdy większość z nich została już podjęta.
Serce miasta pod presją
Planowana lokalizacja nowego urzędu leży w obszarze już dziś silnie obciążonym funkcjami publicznymi. W bezpośrednim sąsiedztwie działają m.in. szpital powiatowy, przychodnie, ZUS, prokuratura, prywatna klinika, a w niedalekiej przyszłości planowana jest także budowa nowej siedziby sądu rejonowego.
Każda z tych instytucji generuje intensywny ruch pieszy i samochodowy. Mieszkańcy mówią wprost: już dziś brakuje miejsc parkingowych, a drogi osiedlowe nie są przygotowane na dalszą kumulację urzędów. Budowa nowego magistratu w tym miejscu – bez równoległej, kompleksowej przebudowy układu komunikacyjnego – oznacza trwałe pogorszenie warunków życia w tej części miasta.

To już było: lodowisko, budżet, inwestycje
Wątpliwości wokół konsultacji nie pojawiają się po raz pierwszy. Wystarczy przypomnieć niedawną debatę o rozbudowie lodowiska i budowie drugiej tafli. Miasto podkreślało wówczas, że projekt był konsultowany ze środowiskami sportowymi, prezentowany Oświęcimskiej Radzie Sportu oraz komisjom Rady Miasta.
Jednak w mediach społecznościowych amatorskie drużyny hokejowe i rekreacyjni użytkownicy lodowiska otwarcie pisali, że nie zostali zaproszeni do żadnych realnych rozmów i nie mieli możliwości zgłoszenia uwag. Krytyka nie dotyczyła samej idei lodowiska, lecz faktu, że pominięto tych, którzy mieli z obiektu korzystać na co dzień.
Podobny mechanizm wrócił przy uchwalaniu budżetu miasta.

Budżet uchwalony większością, wątpliwości pozostały
Budżet Oświęcimia na 2026 rok, przygotowany przez prezydenta Janusz Chwierut, został przyjęty na ostatniej sesji Rady Miasta głosami radnych Koalicji Obywatelskiej, stanowiących zaplecze polityczne prezydenta. Podczas głosowania radni KWW KOS 2018 wprost wskazywali na brak szerokich konsultacji społecznych przy tworzeniu kluczowych założeń finansowych.
Ich zdaniem deficyt dialogu sprawia, że miasto próbuje dziś „korygować i reanimować” rozwiązania, które od początku powinny być wypracowane wspólnie – z mieszkańcami, użytkownikami i środowiskami branżowymi.

Legalnie – ale czy wspólnie?
Władze miasta mogą podkreślać, że wszystkie procedury zostały dochowane. Konsultacje się odbyły. Budżet został uchwalony zgodnie z prawem. To wszystko prawda.
Ale coraz częściej w Oświęcimiu pada inne pytanie: czy decyzje podejmowane większością głosów są jednocześnie decyzjami budującymi zaufanie społeczne?
Bo miasto nie rozwija się wyłącznie dzięki arytmetyce na sali obrad. Rozwija się dzięki dialogowi, przewidywaniu skutków i poczuciu współodpowiedzialności mieszkańców za przestrzeń, w której żyją.
Magistrat jako symbol – nie tylko budynek
Spór o nowy gmach urzędu miasta stał się symbolem szerszego problemu. Nie chodzi już tylko o targowisko, parkingi czy układ ulic. Chodzi o to, czy Oświęcim potrafi uczyć się na własnych doświadczeniach.
Bo jeśli przy lodowisku, budżecie i teraz magistracie powracają te same zarzuty – to nie jest przypadek. To sygnał systemowy.
To nie są konsultacje
Jeśli konsultacje społeczne zaczynają się wtedy, gdy projekt jest gotowy, to nie są konsultacje, lecz komunikaty. A miasto, które myli jedno z drugim, może budować szybko i sprawnie – ale będzie musiało coraz częściej tłumaczyć się z braku zaufania.
Nowy magistrat może stanąć w sercu Oświęcimia. Pytanie brzmi: czy powstanie także w sercu mieszkańców – czy znów obok nich?

@ nie mam nic wspólnego z tymi co ich wymieniłeś.
To niesłychanie celny komentarz panie szary obywatelu/obserwatorze/potodno/dyżurnabandopieniaczy.
O nowym magistracie jest mowa od lat osiemdziesiątych. Żadna ekipa rządząca nie odważyła się by go wybudować. Dlaczego? Poczytajcie swoje komentarze a będziecie wiedzieć dlaczego.
Na szczęście w 2029 chwierut nie bedzie już mógł kandydować na Preezydenta miasta.
Oświęcimiem od lat rządzi POwska klika kolesi i nieudacznikiw. A miasto umiera. Ubywa mieszkańców, bo w tej zapyziałej dziurze nie ma pracy. A nieroby chcą sobie budować nowy magistrat. Znając ego chwieruta proponuję wybudowanie mu pałacu na miarę Wawelu.
chwierut wpadł już w takie samouwielbienie, że radni z PO powinni ogłosić go Cesarzem.
Małpo, większość ma przekonanie, że jesteś inteligenty inaczej…i bądź nadal w zachwycie nad sobą i swoją zajebistością. P.S. Robisz TO, patrząc na własne odbicie, czy na deptaku przy Hiltonie? 😀
„Właśnie jedną na Jagiełły wyburzają” – owszem panie Pawiu, choć o inną mi chodziło. Szkoda, bo nie wyglądała źle.
Wolałbym osobiście wyburzyć trzy rzeczywiste potworki : na Jagiełły 6 z fantazyjnie łamanym dachem (róg Jagiełły i Bosko) i dwie budy naprzeciwko (1a).
„Właściciel TVN na sprzedaż. Donald Trump ogłosił decyzję” – pieje z zachwytu tutejszy pisiorek.
Jak zwykle nic nie zrozumiał.
Szkoda tylko, że mają w d… mieszkańców, którzy by coś załatwić muszą biegać po różnych budynkach – jak ja się cieszę, gdy ktoś przemawia „w imieniu wszystkich mieszkańców”.
Nie pamiętam już kiedy musiałem po coś pójść do urzędu miejskiego albo starostwa. Tłumów przed wejściem w każdym razie nie widać.
Widać natomiast, że coraz więcej spraw będzie można załatwić przez Internet, nie wychodząc z domu. Więc pałac dla urzędasów nie jest na czele mojej listy pilnych potrzeb.
Właśnie jedną na Jagiełły wyburzają.
Właściciel TVN na sprzedaż. Donald Trump ogłosił decyzję
Od lat różne partie blokują wybudowanie nowego budynku magistratu. Szkoda tylko, że mają w d… mieszkańców, którzy by coś załatwić muszą biegać po różnych budynkach. Ludzie sprawni jakoś sobie poradzą, ale co mają zrobić osoby nie pełni sprawne? O tym już nikt nie pomyśli.
Marek – tak i jeszcze raz tak!
Kamienice przy ul. Mickiewicza – krok we właściwym kierunku.
Renowacja kamieniczki przy Placu Kościuszki – tak, jak najbardziej. Jest ładna.
Kamieniczka przy ul. Jagiełły – nie. Zamiast burzyć – wyremontować.
Stare Miasto w Oświęcimiu „wymaga kompleksowego podejścia”. To powinien być jeden z priorytetów na najbliższe lata. Krok po kroku należy kamienice odnawiać i w lukach w zabudowie wsadzać nowe, historyzujące. I niekoniecznie muszą udawać zabytki, mogą być z pustaków ceramicznych, byle zachowana została ogólna stylistyka elewacji od frontu. Na tyłach po parę drzew, trawnik, parking. To nie byłoby chyba jakoś dramatycznie drogie.
Powtarzam: wyprowadzka urzędów ze Starego Miasta to wielki błąd.
Pisowski oszust anonim jak zwykle. Tysięczny dowód na to, że pisiory to cyniczni kłamcy.
Jan Adamaszek znowu wyjeżdża ze skompromitowanym pomysłem budżetu obywatelskiego. Kolejny malakser + zestaw garnków dla koła gospodyń?
Realista – w 99% tak, chociaż urzędy niech już zostaną tam gdzie są: um na Zaborskiej, starostwo na Wyspiańskiego, ug – to od początku był poroniony pomysł. Poza tym koszmarna forma architektoniczna, mój faworyt w konkursie na Makabryłę dwudziestolecia. Ktoś to po pijanemu zaakceptował?
Stara panna Marysia – w kółko to samo. Przypominam Marysi, że pezetpeerowcy za późnego peerelu nie byli komunistami, lecz zwykłymi karierowiczami i oportunistami. Dziś albo już nie żyją, albo siedzą w pierwszych ławkach w kościele. Tak, jest matuzalem Czarzasty, wyjątek potwierdzający regułę. „Tzw. politycy”, że myślą tylko o władzy i pieniądzach – nie trzeba było głosować na boksera Nawrockiego, panno Marysiu.
Oświęcimskie stare miasto nie jest wcale gęsto zabudowane i dogęszczanie to jest dobry miastotwórczy pomysł. Radni wybrani w DEMOKRATYCZNYCH wyborach podejmują decyzję, ale też źle.Jak komuś ciąży mieszkanie w centrum to niech się przeprowadzi na obrzeża.W mieście jest pełno wyrw w zabudowie.ulice stolarską wyburzono lata temu i nikt się nie upomina że wygląda to strasznie. Wszędzie potrzeba plomb w pierzejach!
Trzeba przyznać, że Chwierut ma unikalną zdolność wyboru priorytetów 😉
Na przykładzie takiego zwykłego powiatowego Oświęcimia (i każdego innego miasta Polski) gołym okiem widać, że największym nieszczęściem współczesnej Polski były: gruba kreska Mazowieckiego i weto Dudy wobec ustawy sądowniczej.
Dlatego mamy w Polsce to co mamy… wpływy ze wschodu i zachodu plus piaskownica dla większości tzw. polityków, którzy są bardziej zainteresowani status quo (w domyśle gromadzeniem majątku oraz bezkarnością?) niż dobrem naszej Ojczyzny?
Nie zapraszam do dyskusji.
fHApWSYBJIJefEDD
I tak klika klakierów z KO z Komuszkami z Kos prowadzi Miasto do Upadku.
Jeszcze się taki nie urodził żeby każdemu dogodził. Mieszkańcy centrum miasta narzekają na zwiększony ruch samochodowy! To trzeba zamieszkać na wsi a nie w centrum! Za chwilę ryby zaczną narzekać że im mokro. Jedni chcieliby urząd bardziej dostępny, w centrum z dogodnym dojazdem na wiele sposobów w tym komunikacją miejską. Drudzy zaś chcieliby urząd na końcu miasta gdzie bez samochodu się nie dojedzie. A najwięcej do gadania mają jak zwykle ci co się nie znają na niczym… Otwórzcie w końcu oczy. Targowisko od lat wymiera! Nic go nie uratuje. Zrobić 2-3 warzywniaki w okolicy Kauflandu i tyle wystarczy. Kto kupuje jeszcze chińskie ciuchy z targu, albo inny szmelc? Jeszcze parę lat i wschodnią część będzie można przerobić na parkingi dla mieszkańców. Najlepiej gdyby urząd miasta, gminy i starostwo były w jednym budynku.
Brawo Panie Janie za odwagę !
Przerost formy nad treścią.
Czy @ to ten stary antypisior czy podszywka?
Rada Osiedla to chyba nie rozumie czym różni się koncepcja z wizualizacja a projektem, którego przecież nie ma.
Dotychczas był konkurs na koncepcję który został wyłoniony i pokazany końcem zeszłego roku mieszkańcom.
No ale tydzień bez szczucia to tydzień stracony, prawda?
… należałoby dodać , że w procesie współudziału Mieszkańców w rozwoj Naszego miasta jest brak Budżetu Obywatelskiego , który został zablokowany również przez radnych Koalicji zwanej z przypadku Obywatelskiej poprzedniej kadencji w 2023 . P. Prezydent też był przeciw wyrażając swoją negatywną opinię . Należy przypomnieć że w stosunku do wielkości budżetu Miasta są to pieniądze na poziomie 0,5-1 % , czyli na początek niewielkie środki . Mieszkańcy mogliby przedstawiać swoje własne projekty oparte na realnych potrzebach, usytuowane przy ich ulicach , osiedlach a nawet całego Miasta ! To jest swoisty sposób obywatelskiej partycypacji w życie i rozwój Miasta . No cóż radni i p. Prezydent są przeciw . Szkoda ☹️
Ulubionym powiedzeniem starych działaczy PO jest, wypowiadane z pobłażliwym uśmiechem, że psy szczekają, a karawana jedzie dalej.