Estimated reading time: 4 minuty
Gmina Kęty otworzyła nowy budynek komunalny z 24 mieszkaniami przy ul. Zielonej i Franciszkańskiej. Tymczasem w Oświęcimiu na lokal czeka ok. 700 rodzin, a miasto nie buduje od 15 lat.

Nowy budynek komunalny w Kętach otwarty. 24 mieszkania – i przypomnienie, że Oświęcim ma 700 rodzin w kolejce
Uroczyste otwarcie z udziałem Wicemarszałek Sejmu i Wojewody Małopolskiego
Nowy wielorodzinny budynek komunalny przy ulicy Zielonej i Franciszkańskiej w Kętach doczekał się oficjalnego otwarcia. W uroczystości uczestniczyli Wicemarszałek Sejmu RP Dorota Niedziela, Wojewoda Małopolski Krzysztof Jan Klęczar oraz Burmistrz Gminy Kęty Marcin Śliwa wraz z radnymi i pracownikami urzędu.

– Szalenie mi miło, że mogę w swoich Kętach być przy otwarciu takiego wspaniałego obiektu. Życzę wszystkim, którzy tutaj zamieszkają, samych dobrych dni i uśmiechu – powiedziała Wicemarszałek Dorota Niedziela.
Wojewoda Krzysztof Jan Klęczar podkreślił determinację burmistrza Śliwy, który zdecydował się na najtrudniejszy, ale najbardziej korzystny model finansowania inwestycji. – Marcin od początku wątpliwości nie miał i to, co widzimy dziś, jest dowodem, że od początku do końca wiedział, co robi – zaznaczył wojewoda.
24 mieszkania, dwa dla osób z niepełnosprawnościami
Trzykondygnacyjny budynek wolnostojący mieści 24 mieszkania jedno-, dwu- i trzypokojowe o powierzchni od 27 do 40,6 metra kwadratowego. Każde wyposażone jest w pokój z aneksem kuchennym, łazienkę, przedpokój oraz balkon lub taras na parterze. Lokale posiadają podstawowe wyposażenie i indywidualne ogrzewanie gazowe.

Dwa mieszkania na parterze zostały dostosowane do potrzeb osób z niepełnosprawnościami, z pierwszeństwem przydziału dla rodzin objętych programem „Za życiem”. Wokół budynku zagospodarowano teren – powstał parking i wiata śmietnikowa.
Geneza inwestycji i ponad 20 miesięcy budowy
Burmistrz Marcin Śliwa wyjaśnił, że pomysł na nowy budynek zrodził się z analizy kosztów remontu innego obiektu. Okazało się, że zamiast remontować stary dach nad sześcioma mieszkaniami, za podobne pieniądze można zbudować nowy obiekt z 24 lokalami – i taką właśnie decyzję podjęto. Dofinansowanie zewnętrzne udało się pozyskać w 2023 roku.
– Cieszę się, że jesteśmy tu razem i że już pierwsze rodziny otrzymały pisma o tym, że mieszkania są gotowe do przekazania – podkreślił burmistrz.
Budowa trwała 20 miesięcy. Wykonawcą było Przedsiębiorstwo Budowlane SIKORA Wojciech Sikora z Nowego Targu. Zarząd nad obiektem obejmie Przedsiębiorstwo Komunalne KOMAX sp. z o.o.
Dla porównania: Oświęcim ma 700 rodzin w kolejce i nie buduje od 15 lat
Otwarcie budynku w Kętach rzuca inne światło na sytuację w sąsiednim Oświęcimiu. Przez ostatnie blisko 15 lat miasto nie wybudowało ani jednego mieszkania komunalnego. Na lokal czeka około 700 rodzin, a czas oczekiwania wynosi zazwyczaj 3–4 lata. W praktyce szansa na przydział pojawia się najczęściej dopiero po śmierci dotychczasowego najemcy.

W Oświęcimiu funkcjonuje 1830 mieszkań komunalnych, z czego ponad 1100 jest zadłużonych – łączny dług przekracza 8 milionów złotych. Miasto realizuje program „Mieszkanie za remont”, który pozwala wynająć lokal w zamian za jego remont, jednak nie rozwiązuje to problemu braku nowych mieszkań dla oczekujących rodzin.
Foto: UG Kęty, MUW

300 mieszkań za 60 baniek?
Czyli po 200 tysiaczkow
To ja proszę o 3 w tej cenie i wynajmę…
Paranoja. Pisać tylko żeby pisać.
A co zrobisz z patusami z osiedla Chemików jest ich tam zatrzęsienie co klatka to patusy.
Ponieważ w następnych latach w związku z niżem demograficznym trzeba będzie zamykać szkoły, proponuję zastanowić się nad przerobieniem np. „jedenastki” na lokale socjalne dla patusów z osiedla i „trójki” dla patusów ze starego miasta. W ten sposób uwolnionych zostanie 1100 mieszkań komunalnych dla tych, którzy chcą pracować i chcą płacić czynsz.
Tu raczej przydałyby się dla niepłacących mieszkania socjalne:
10 m2 na 1 osobę + 5 m2 na każdą następną, taki lokal musi mieć dostęp do wody i ustępu – mogą one znajdować się poza lokalem, np. na korytarzu lub być wspólne dla kilku mieszkań (Ustawa z dnia 21 czerwca 2001 r. o ochronie praw lokatorów).
A ile mieszkań komunalnych miasto pozbyło się przez ostatnie 15 lat i dlaczego skoro jest tyłu oczekujących? Są jakieś dane?
1830 mieszkań komunalnych, z czego ponad 1100 jest zadłużonych – łączny dług przekracza 8 milionów złotych.
Zastanawiam się ilu z tych 1100 niepłacących jest rzeczywiście w trudnej niezawinionej sytuacji, a ilu zwykłych patusów: alkoholików, narkomanów, madek z gromadką dzieci (każde z innym tatusiem) i zwykłych leniów patentowych, którzy wybrali sobie drogę życiową utrzymując się z zasiłków, bo „szlachta nie pracuje”? Zna ktoś takie statystyki?
Niech czekają i głosują dalej na KO.
Nie wiem co jest,ale tak jak PIS daje dupy to tu widać mega wyrażnie,
Przecież Oświęcim się wyludnia to po co jakiś komunalne mieszkania przecież pustostanów jest pelno tylko potrzeba zmiany prawa chroniącego właściciela a nie szkodnika
Oświęcim jest zły bo nie rządzi w nim PiS. I dla niektórych takim pozostanie, bo na rządy PiSu szanse marne.
Jeszcze kilka miesięcy temu rząd mówił o oprocentowaniu programu SAFE na poziomie 3,17 proc. Tymczasem najnowsze dane Komisji Europejskiej pokazują, że koszt unijnego finansowania już wzrósł, a wszystko wskazuje na to, że jesienią może być jeszcze wyższy.
136 miliardów złotych nowego zadłużenia Polski, tylko w ciągu czterech pierwszych miesięcy tego roku? A czemu nie! Przecież robimy, nie gadamy. Tak, kochani – właśnie pojawiły się najnowsze dane o zadłużeniu Skarbu Państwa. Lecimy w kosmos. Łącznie, od przejęcia władzy, rząd Donalda Tuska zaciągnął w imieniu 🇵🇱 … 742 000 000 000 nowego długu. Tak, 742 miliardy złotych. Może porodówek nie będzie, za to może wystarczy na ZUS dla „artystów”, których nikt nie chce słuchać i oglądać.
Źródło: Ministerstwo Finansów
Za 60 baniek które wydamy na ślizgawkę moglibyśmy wybudować… 300 mieszkań.
Skoro 1100 jest zadłużonych to po co jeszcze kolejne robić?
A gdzie są mieszkania plus obiecane przez Kaczyńskiego, Szydło I Morawieckiego. Dlaczego nie powstało w Oświęcimiu ani jedno. Dlatego Łoziński, Przewoźnik I Plinta nie zajęli się tym tematem najlepiej zwalić winę na Chwieruta.
Potrzebne tu są wzorem Krakowa taczki dialogu.