Informacje

Przetarg na kolej Tychy–Bieruń ogłoszony. Oświęcim wciąż czeka na przełom w sporze PKP z górnictwem

Estimated reading time: 4 minuty

PKP PLK ogłosiły przetarg na modernizację odcinka Tychy–Bieruń Stary za 840 mln zł. Trzeci etap do Oświęcimia blokuje spór z PGG. Bez porozumienia nie ma finansowania ani terminu budowy.

Tory kolejowe na trasie Tychy–Bieruń–Oświęcim – modernizacja linii kolejowej finansowana z programu FEnIKS, przetarg ogłoszony przez PKP PLK, 2026

Przetarg na kolej Tychy–Bieruń ogłoszony. Oświęcim wciąż czeka na przełom w sporze PKP z górnictwem

Co zostało ogłoszone

Polskie Linie Kolejowe ogłosiły przetarg na modernizację odcinka Tychy – Bieruń Stary, dofinansowany z unijnego programu FEnIKS. Zakres prac obejmuje wymianę około 12 kilometrów istniejących torów i budowę kolejnych trzech, elektryfikację odcinka Tychy Lodowisko – Bieruń Stary, modernizację pięciu przejazdów kolejowo-drogowych oraz przebudowę dwudziestu obiektów inżynieryjnych – w tym mostu nad rzeką Mleczną w Bieruniu.

Przebudowane zostaną wszystkie przystanki na trasie: Tychy Miasto, Tychy Lodowisko, Tychy Urbanowice, Tychy Potok, Bieruń Domy Polne, Bieruń Mleczarnia i Bieruń Stary. Umowę z wykonawcą planuje się podpisać w pierwszym kwartale 2027 roku, a prace budowlane mają trwać do 2029 roku. W drugiej połowie bieżącego roku planowane jest ogłoszenie kolejnego przetargu – na odcinek Orzesze Jaśkowice – Tychy.

Pociąg Kolei Śląskich na stacji w Oświęcimiu

Trzy etapy – i problem z trzecim

Ogłoszony przetarg to tylko część większego projektu. Cała inwestycja obejmuje trzy odcinki: Orzesze Jaśkowice – Tychy, Tychy – Bieruń Stary oraz Bieruń Stary – Oświęcim. W 2025 roku PKP PLK uzyskały dofinansowanie z programu FEnIKS na realizację dwóch pierwszych etapów – łączna wartość obu zadań to blisko 840 milionów złotych.

Trzeci odcinek – ten, który miałby domknąć całość i połączyć Bieruń z Oświęcimiem – pozostaje bez finansowania i bez pewnego terminu realizacji. Blokuje go brak porozumienia między PKP PLK a Polską Grupą Górniczą. Linia miałaby bowiem biec przez teren kopalni KWK Piast-Ziemowit w Bieruniu, co rodzi dla kopalni określone skutki i obawy. Choć istnieje kompletna dokumentacja projektowa i decyzja środowiskowa, bez podpisania porozumienia nie można złożyć wniosku o dofinansowanie.

Widok z lotu ptaka na teren kopalni KWK Piast w Bieruniu – zabudowania przemysłowe, szyby, infrastruktura kolejowa oraz okoliczne osiedla mieszkaniowe i parkingi, w tle pola i tereny zielone.

Na spotkaniu samorządowców w Bieruniu w styczniu 2026 roku prezydent Oświęcimia Janusz Chwierut mówił wprost: – Niepokojące jest, że na przestrzeni ostatnich dwóch lat nie można było rozstrzygnąć kwestii prawnych między PGG a PKP PLK. Jestem optymistą, liczę, że wszelkie sporne kwestie zostaną w krótkim czasie wyjaśnione. Podobnie apelował starosta oświęcimski Andrzej Skrzypiński, podkreślając, że połączenie jest kluczowe dla tysięcy mieszkańców powiatu dojeżdżających codziennie do pracy na Śląsk.

Kiedy Oświęcim – i dlaczego to ważne

Szacuje się, że codziennie między Oświęcimiem a Tychami lub Bieruniem dojeżdża do pracy około trzech tysięcy osób – i tyle samo w drugą stronę, między innymi młodzież z Bierunia ucząca się w oświęcimskich szkołach. Większość podróżuje własnym samochodem lub rzadko kursującymi busami, a na krajowej „44″ korki w godzinach szczytu stały się codziennością.

Docelowo, gdy wszystkie trzy etapy zostaną zrealizowane, Tychy i Oświęcim zyskają bezpośrednie połączenie kolejowe w czasie około 30 minut, a pociągi pasażerskie będą mogły jechać z prędkością do 120 km/h. Oświęcim stałby się też węzłem łączącym Śląsk z Krakowem – po zmodernizowanej linii 93 podróż do stolicy Małopolski zajmuje już nieco ponad godzinę.

Dworzec kolejowy w Oświęcimiu widok z drona.
Stacja kolejowa Oświęcim

Ogłoszony przetarg to krok we właściwym kierunku. Ale ostatni, najważniejszy dla Oświęcimia odcinek wciąż czeka na przełom w rozmowach między koleją a górnictwem.

Strona główna » Archiwum » Przetarg na kolej Tychy–Bieruń ogłoszony. Oświęcim wciąż czeka na przełom w sporze PKP z górnictwem
Poprzedni artykułNastępny artykuł

18 komentarzy

  1. Budowa linii kolejowej Tychy – Bieruń – Oświęcim to nie tylko wygoda dla mieszkańców. To także ogromna szansa dla Kolei Małopolskich na rozszerzenie siatki połączeń o bardzo intratne kierunki bez zbędnych przesiadek.

    W praktyce można byłoby uruchomić atrakcyjne połączenia okrężne:
    Oświęcim – Czechowice-Dziedzice – Pszczyna – Tychy – Bieruń – Oświęcim.

    Taki układ otwiera zupełnie nowe możliwości dla ruchu pasażerskiego w Zachodniej Małopolsce i na pograniczu ze Śląskiem. A przede wszystkim — wreszcie zaczyna łączyć regiony zamiast je od siebie odcinać.

  2. Nie jest potrzebna, bo szybciej dojadą istniejącą linią. Myślenie naprawdę nie boli.

  3. To mieszkańcy Tychów czy Katowic nie marzą aby zobaczyć w Oświęcimiu obudowę mykwy i park tysiąca lamp? Wyznawcy PO dlaczego tak źle ocenicie mieszkańców Śląska?

  4. Mieszkańcom Katowic ta linia nie jest potrzebna, żeby przyjechać do Oświęcimia. Myślenie przed napisaniem komentarza niektórych chyba boli.

  5. Żeby mieszkańcy Tychów czy Katowic mogli przyjechać do parku tysiąca lamp za 25 mln lub zobaczyć obudowę mykwy za 10 mln.

  6. Tak szczerze. Po co nam te tory ? Żeby dowozić bezrobotnych tyszan do pracy w Oświęcimiu ?

  7. Zabrać tym rylom dofinansowanie do nierentownych kopalń ( 9 miliardów złotych) pieniądze przeznaczyć na służbę zdrowia. A kopidoly niech się same utrzymują ze swoich pieniędzy a nie jak co roku na krzywy ryj wyciągać te łapska. Skończyć z tym rozdawnictwem za dobrowolne odejście z kopalni ( 170 tyś.) W innych zakładach nikt nie dostaje takich astronomicznych odpraw .

  8. Czy gdzieś jest jakaś informacja w czym problem? Czy nie bo nie?

  9. Prezes i spółka (kopalnia) są przeciwni, i tak od 2012 roku, lub jeszcze wcześniej.
    To wymagało by ograniczenie prac rabunkowych, oraz dodatkowe prace zabezpieczające w nieczynnych już chodnikach. Wydaje się, że bez zaangażowania w tą inicjatywę władz centralnych nic nie wskórają nasi włodarze, bo lokalnie nikt nie ma na spółkę możliwości nacisku..

  10. Jest proste wyjście i trzeba najpierw zamknąć kopalnie a potem wybudować tory i po problemie a jezeli kopalni chodzi o kasę to trzeba im wystawić rachunek za finansowanie górnictwa przez wiele lat.

  11. Żeby pociąg pojechał z Bierunia Nowego do Starego musi przejechać przez teren kopalni, a nie trasą do Katowic przez Chełm Śląski. To torowisko było remontowane. Wyjaśniłem?

  12. Przecież tory Oświęcim-Bieruń są. Nawet były kiedyś remontowane. Dlaczego pociąg nie może jeździć? Ktoś to wytłumaczy?

  13. To dlaczego Szydłowa nie załatwiła tego tematu? Przecież była premierem „stąd”, a sprawa tego połączenia ciągnie się ponad 20 lat.

  14. Mieszkańcy mają płacić podatki – to działa bez zarzutu.
    Ale żeby załatwić mieszkańcom połączenie do pracy z Oświęcimia do Tychów? Nagle robi się „skomplikowanie”.

    Bo przecież nie chodzi o brak możliwości. A przecież wystarczyłby jeden telefon do „kolegi premiera”.
    Tylko że łatwiej sięgać do kieszeni mieszkańców niż po słuchawkę.

    I wszystko jest jasne.

  15. Węglokopy (na naszym utrzymaniu, bo rentowni nie są od 20 lat) wydeptali nam już, żeby dojazd S1 do Bielska-Białej był z objazdem Woli od zachodu – kompletnie nieopłacalny. To czemu mieliby robić coś w kwestii połączenia z Tychami? Może idąc tym samym tokiem rozumowania – połączmy się tychami przez Pszczynę albo Chełmek, bo upadającemu sektorowi wszystko co perspektywiczne, przeszkadza.

Send this to a friend