Estimated reading time: 5 minut
Podczas marcowej sesji Rady Powiatu w Oświęcimiu został złożony wniosek o odwołanie Pana Andrzeja Skrzypińskiego z funkcji Starosty Oświęcimskiego. Powodem odwołania było to, że na poprzedniej, lutowej sesji Pan Starosta skłamał mówiąc, że cztery panie pracujące na kuchni w Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym odeszły z pracy za porozumieniem stron. W rzeczywistości zostały zwolnione z pracy i to tuż przed emeryturą – jednej z pań zostało około półtora roku.

Kolejnym powodem była szeroko rozumiana utrata zaufania. Mówiąc wprost, jak można ufać osobie, która nie ma skrupułów w stosunku do swoich wieloletnich pracowników i pozwala na takie działania i to w tego typu placówce.
Na marcowej sesji Pan Starosta Andrzej Skrzypiński przeprosił za swoje słowa, ale nie zadeklarował pomocy tym zwolnionym paniom. Kłamstwo co prawda zostało sprostowane, ale krzywda wyrządzona Paniom Kucharkom pozostała bez zadośćuczynienia ze strony Starosty.
Wnioski wyciągnijcie sami
Wniosek o odwołanie Starosty został uzgodniony na klubie radnych Prawo i Sprawiedliwość, na który to klub jest zapraszanych ośmioro radnych. Z uwagi na swoją postawę w kluczowych głosowaniach, nie są zapraszani Radna Aneta Tlałka i Radny Andrzej Luranc. Osoby te nie są i nie były członkami naszej partii, korzystały tylko ze startu z naszych list, a ich działalność niech ocenią sami wyborcy.
Tak więc, wniosek o odwołanie Starosty Andrzeja Skrzypińskiego podpisali Przewodniczący Jarosław Jurzak, Ewa Pawlusiak, Zbigniew Starzec, Sławomir Momot, Wojciech Bochenek, Roman Gancarczyk i Waldemar Łoziński. Niestety, tego wniosku, jako jedyny nie podpisał Radny Waldemar Klisiak.
Gdzie byliście, gdy zwalniano te Kobiety z pracy?
Wniosek o odwołanie Starosty przedstawiał Przewodniczący Jarosław Jurzak, który mówił między innymi: „w czerwcu 2025 roku na Sesji Rady Powiatu podjęliśmy uchwałę o powołaniu spółdzielni socjalnej, zapisy tej uchwały ani jej uzasadnienie nie mówiły nic o tym, że zostanie ona wykorzystana do zwolnienia czterech pań pracujących na kuchni w SOSW z pracy. Poza tym ta uchwała nie upoważnia do zwalniania ludzi w żadnym z przepisów kodeksu pracy. Nie ma takich paragrafów, żeby na podstawie tej uchwały zwalniać ludzi i podawać tą uchwałę jako uzasadnienie. Kolejną istotną sprawą jest fakt, że jednej z Pań zostało niespełna półtora roku do emerytury, była w wieku ochronnym, przepracowała w kuchni 40 lat, przychodząc do pracy jako młoda dziewczyna prosto po szkole. Pani napisała prośbę o przyjęcie jej do pracy na inne stanowisko, żeby mogła dopracować do emerytury. Niestety odmówiono Jej, zabrakło empatii i zrozumienia dla tak oddanej przez 40 lat osoby. Kolejna z Pań ma orzeczenie o niepełnosprawności, jak ma sobie poradzić na rynku pracy?… Nigdy nie byliśmy przeciwko powstaniu spółdzielni socjalnej, ale zawsze będziemy stawać w obronie niewinnych ludzi… Ja rozumiem, że Pan Starosta poprzez większość koalicyjną zostanie obroniony, ale w obronie tych Pań nikt z Państwa nie miał odwagi stanąć, gdzie są te wszystkie osoby, które stawały w obronie praw kobiet, gdzie były, gdy zwalniano cztery Panie z pracy?” – pytał w swoim pełnym emocji wystąpieniu Jarosław Jurzak.
Drogie Panie, nie jesteście same. Walczymy dalej
Podczas tej bardzo burzliwej dyskusji doszło w mojej ocenie do nietypowej sytuacji. Gdy jeszcze wyświetlały się osoby do dyskusji, nagle Pan Przewodniczący Kazimierz Homa, zupełnie poza kolejnością i wbrew porządkowi obrad sesji oddał głos Panu Arkadiuszowi Tomasiakowi, który jest Członkiem Zarządu Fundacji. W skrócie, Pan Arkadiusz opowiadał, że oczywiście kontaktował się ze zwolnionymi Paniami, że cały pomysł spółdzielni miał być oparty na pracy tych Pań. Podkreślał również, że nie powinniśmy się wypowiadać w imieniu spółdzielni i że bardzo ubolewa, bo ucierpiało ich dobre imię. Tylko, że ta argumentacja do mnie nie przemawia. Pan ubolewa, że ucierpiało dobre imię spółdzielni a nie, że cztery kobiety w zasadzie zostały zwolnione, wykluczone i pozbawione środków do życia. Nie ubolewa nad tym, że tym osobom zawodowy świat się zawalił, a zarządzający powiatem i szkołą po tylu latach pracy, potraktowali ludzi jak niepotrzebne, zużyte sprzęty… Nad dalszym losem tych Pań, ich stanem zdrowia, ich stanem psychicznym, to Pan nie ubolewa. Boli mnie to. Rzecz jasna nikt z nas nie wypowiadał się w imieniu spółdzielni i nikt spółdzielni jako takiej nie atakował, co podkreślali w swojej wypowiedzi Radny Jarosław Jurzak jak i Radny Zbigniew Starzec. My nie jesteśmy przeciwko spółdzielni, stoimy tylko za skrzywdzonymi, Bogu ducha winnymi kobietami, zwolnionymi z pracy.
Nigdy nie będzie zgody ze strony naszego klubu na takie traktowanie ludzi. Nie składamy broni, walczymy dalej i mamy nadzieję, że finał tej batalii rozstrzygnie niezależny sąd.

Waldemar Łoziński, radny powiatu oświęcimskiego

Oświęcimianki, oczekiwany moment lada moment
ht+tps://www.fronda.pl/a/Islamska-uczona-Allah-pozwala-muzulmanom-gwalcic-niemuzulmanki,256252.html
Najgorsze w tym całym sporze o odbieranie i odsyłanie Orderów Orła Białego jest to, że Ukraina postanowiła nie odpuścić i eskalować całkowicie świadomie. Na chłodno i bez żadnych emocji.
Ta intencjonalność ukazała szokująco niską pozycję międzynarodową Polski, która może być (zapewne bezkarnie) odtrącana i lekceważona.
Przykra sprawa, ale…
Po pierwsze, jakkolwiek banalnie to nie zabrzmi, życie toczy się dalej i zobaczymy co się wydarzy teraz.
A po drugie, powiedzmy sobie szczerze i wprost: ciężko na to pracowaliśmy (my i/lub nasze elity i nasi reprezentanci).
A to i tak może być dopiero początek…
Początek starcia polskiego jajka z kamieniem realpolitik i tego rozdania geopolitycznego, które ośmiesza nasze schematy myślowe
Kocham Koalicję Obywatelską 🫶
1. Polska – 20 000–80 000 €+ netto/mies. (380%–1400%+ średniej krajowej)
2. Luksemburg – 20 000–50 000 €+ netto/mies. (400%–1000%+ średniej krajowej)
3. Niemcy – 15 000–40 000 €+ netto/mies. (320%–800%+ średniej krajowej)
4. Belgia – 15 000–40 000 €+ netto/mies. (320%–800%+ średniej krajowej)
5. Holandia – 12 000–35 000 €+ netto/mies. (300%–750%+ średniej krajowej)
6. Austria – 12 000–35 000 €+ netto/mies. (300%–750%+ średniej krajowej)
7. Irlandia – 10 000–30 000 €+ netto/mies. (300%–650%+ średniej krajowej)
8. Dania – 10 000–25 000 €+ netto/mies. (280%–600%+ średniej krajowej)
9. Szwecja – 8 000–20 000 €+ netto/mies. (250%–550%+ średniej krajowej)
10. Francja – 8 000–20 000 €+ netto/mies. (250%–550%+ średniej krajowej)
11. Włochy – 7 000–20 000 €+ netto/mies. (230%–550%+ średniej krajowej)
12. Hiszpania – 6 000–18 000 €+ netto/mies. (220%–500%+ średniej krajowej)
13. Czechy – 5 000–15 000 €+ netto/mies. (200%–450%+ średniej krajowej)
14. Portugalia – 4 000–12 000 €+ netto/mies. (200%–430%+ średniej krajowej)
15. Rumunia – 3 000–10 000 €+ netto/mies. (180%–370%+ średniej krajowej)
16. Bułgaria – 2 000–8 000 €+ netto/mies. (150%–300%+ średniej krajowej)
Chcecie dalej wspierać ukraińców? Poczytajcie sobie komentarze o Polsce pod wpisem Zeleńskiego na Facebooku.
Czesi, Finowie, Szwedzi, Holendrzy, Turcy, a nawet USA mają wytypowane podobne regiony z czego pierwsze trzy państwa mają całkowicie okupowane przez Rosję tereny.
Od wczoraj słyszę, że przez odebranie Zelenskiemu Orderu Orła Białego Polska straciła szansę na odbudowę Ukrainy i myślę „odbudowę czego? 🤡”
Przecież nam nasi przyjaciele Ukraińcy wytypowali Donieck do odbudowy – to co, wpierw go z rąk Putina mamy wyszarpać czy jak?
Ujawnił to ten sam Nisztor, który załatwiał lewą robotę dla ojca i żony u Obajtka?
Nie wiedziałem że jest tak źle. Informacja o pensjach lekarzy jest od lat blokowana i nie jest podawana. W końcu Arłukowicz się wygadał.
Są szpitale i zna takich przykładów bardzo dużo gdzie na pensje idzie 95-97% pieniędzy z NFZ-u.
„Za 3% kontraktu nie da się wyleczyć ludzi w całym powiecie”
Wirtualna Polska dotarła do „przekazu dnia” PiS – wewnętrznego briefu, który instruuje polityków partii, jak w mediach mówić o aferze vipowskiej, największym kryzysie rządów KO.
Centrala każe zadawać konkretne pytania o Szpital Południowy i 28-letniego radnego PO Dawida Kacprzyka, który miał zarobić 1,6 mln zł w rok – według briefu to równowartość około 2 tys. kolonoskopii.
Brief wychodzi daleko poza zdrowie – są w nim też wytyczne o odebraniu Zełenskiemu Orderu Orła Białego, walce z „banderyzmem” i obronie zakupów broni w Korei. Podatkowy „plan Czarnka” zszedł na dalszy plan.
„Rafał Trzaskowski od roku wiedział o sytuacji w Szpitalu Południowej. Doświadczony ordynator chirurgii, który go poinformował 19 lipca 2025 roku o patologiach, został wkrótce potem zwolniony.”
Cyt. Krzysztof Stanowski
Jak w Oświęcimiu obsadzone są rady nadzorcze? Ile fachowi politycy ciągną? Ile w zaprzyjaźnionych miastach?
Pan Kacprzyk „skorygował” 33 faktury i zwrócił do szpitala pół bańki.
Rozumiem, że od teraz, jeśli przedsiębiorca popełni błąd w fakturowaniu, to po prostu skoryguje faktury z np. półtora roku i sprawa będzie załatwiona, prawda?
Przy tym bardzo mnie intryguje, na czym polegała ta „korekta” faktur. Datę złą wpisał? Zamiast „Dawid” napisał „Zenek”? Czy może przez niezwykłe i złośliwe zrządzenie losu we wszystkich tych fakturach jakoś tak przez pomyłkę dopisało mu się dodatkowe zero?
Coś pięknego. Zamierzam to zapętlić i oglądać bez końca.
„Jebie mnie wasz Allah. Tu jest Polska. Jezus Chrystus. Nie będziesz rozkładał dywanów w miejscu publicznym i odprawiał modłów. I nie będę się z tobą szarpał, my tu mamy prawo, a nie jak u was.”
Krótko z islamem.
Czas rozpisać wybory; wiem że różne @, anonimy udzielające się na tym portalu – wyjdą że swoimi ogranymi wypocinami – ale to jest próba hipotetyczna. W Polsce panuje bałagan.
Nikt nad niczym nie panuje. Karmienie nas przelotem 3 samolotów, a złodziejskie praktyki w służbie zdrowia
Tu trzeba zrobić porządek- od zaraz.
Czas rozpisać wybory; wiem że różne @, anonimy udzielające się na tym portalu – wyjdą że swoimi ogranymi wypocinami – ale to jest próba hipotetyczna. W Polsce panuje bałagan.
Nikt nad niczym nie panuje. Karmienie nas przelotem 3 samolotów, a złodziejskie praktyki w służbie zdrowia
Tu trzeba zrobić porządek- od zaraz.
Ten ktoś z partii Tuska…znaczy lekarz oddaje jakąś kasę… Czyli przyznaje się do krętactwa? Vipowskie salony dla swoich! A Polacy niech zdychają, czyż nie? To jest do obronienia?
„Nie było mnie 3 dni i agenci Putina zabili u nas Rosjanina i uciekli, Niemcy pobili Polaków i rząd to wyśmiewa gdy podpisują z nimi umowę obronną, politycy KO korzystali z saloniku VIP by omijać kolejki do szpitala, a Tusk się przyznał, że ukrywał wrzutki w ustawach do mnie?”
Zw strony Prof Dakowskiego
Zarobki miesięczne. Od najwyższych do najniższych
1. Ortopeda z Grójca – 60 000 USD miesięcznie
2. Prezydent USA – 33 000 USD
3.Przewodniczący Komisji Europejskiej – 33 000 USD
4. Szef CERNu – 30 000 USD
5. Szef FEDu – 21 000 USD
6. Szef NASA – 20 000 USD
7. Sekretarz genralny NATO – 20 000 USD
Julia. Napisz proszę, kim był Batyr. Wygląda na to, źe jesteś za tępa, żeby o tym wiedzieć.
Julia, a czym się porusza prywatnie? Zdjęcie
Piotr Nisztor ujawnił, że z „saloniku VIP dla Koalicji Obywatelskiej” w Szpitalu Południowym w Warszawie korzystała MARSZAŁEK SENATU Małgorzata Kidawa-Błońska wraz z mężem-reżyserem Janem Kidawą-Błońskim.
Ponoć to dopiero początek DŁUGIEJ listy…
Ratusz w Wodzisławiu Śląskim przez pomyłkę wypłacił w sumie 44,5 tys. zł za dużo diet dla 22 radnych. 21 osób zwróciło pieniądze poza radną z klubu Koalicji Obywatelskiej, która deklaruje spłatę dopiero po rozstrzygnięciu w sądzie.
Państwo za rządów Tuska jest nie tylko straszne, ale i śmieszne.
Kacprzyk skorygował faktury i zwrócił szpitalowi 500.000 zł.
Przecież to jest niemal jak przyznanie się do przestępstwa‼️ Gdzie jest prokuratura?
Pan Starosta Andrzej wyłożył nie tylko kuchnię w SOSW. Cała edukacja podległa starostwu (zresztą ta miejska też) są w stanie postępującego rozkładu. Są tygodnie, w których w niektórych szkołach średnich odwołuje się co trzecią lekcję. Programy notorycznie nie są realizowane. Odsetek naszych dzieciaków przyjmowanych na uczelnie top 10 cały czas maleje. Co bardziej zdesperowani rodzice wysyłają dzieci do liceów w Bielsku, Tychach i Krakowie. Prawo UW, informatyka AGH – po oświęcimskich szkołach bez szans.
Pan Sakiewicz apeluje byśmy zrezygnowali z niemieckich towarów. Zastanawiam się czym będzie się poruszał Batyr? Pewnie Izerą.
To w Chełmku jest stadion Motoru?
Nic to. Najważniejsze że Dyrekcja Motoru Lublin wyraziła zgodę żeby w całym przyszłym roku wszystkie swoje mecze Banderowska drużyna Szachtara Donieck mogła rozgrywać swoje mecze na stadionie Motoru dotowanego z pieniędzy Urzędu Miasta.
Takiego lenia śmierdzącego świat nie widział. W Chełmku znają go dobrze z nic nie robienia. Jego główne zajęcie to skupowanie działek żeby na nich zarobić jak grunty będą przekształcane. Nic tylko mordę do kamer umie wystawiać . Za to pieniądze i to niemałe bierze.
Czy to prawda, że Braun wprowadził do Polski zielone ludziki? Ten Braun, który afiszował się w Moskwie z wydalonym z Polski za szpiegostwo rosyjskim agentem. Czy ci obrońcy mają wypłaty w złotych czy rublach?
2,6 mln złotych na rękę w rok. Tyle zarobił 32-letni ortopeda Michał Burczy. I to my jesteśmy temu winni. Jak ktokolwiek będzie Wam opowiadał o „amerykańskim śnie”, to opowiedzcie mu o polskich lekarzach.
Taki 32-letni ortopeda nie dość, że prowadzi indywidualną praktykę lekarską, to jeszcze godzi to z funkcją prezesa szpitala w Grójcu i równocześnie posadą dyrektora szpitala w Nowym Mieście nad Pilicą. Jego doba ma jakieś 160 godzin dziennie, bo chłopina znajduje przy tym czas na… wizyty u starosty Ambroziaka z PSL-u i pływanie jachtem. Bo jacht też ma.
A wiecie co mają oba te szpitale, które zatrudniają tego pana? A po 20 milionów długu. Kto ma ten dług tak realnie? Ja i ty.
Ktoś mógłby zadać pytanie: „Dlaczego oni to robią?”. A ja zadałbym inne: „Dlaczego mieliby tego nie robić?”. Rozejrzyjcie się wokół. Państwo tonie w długu liczonym na miliard dziennie. Każdego dnia słyszymy o czymś nowym do finansowania: o spacerach po lesie minister Cienkowskiej, o Jasiu Kapeli, o zielonych pierdołach i konieczności finansowania emerytur artystów.
I co? I nic. Jest wzruszenie ramionami. Jeżeli przez lata wysyłamy sygnał, że nie interesuje nas efektywność wydawania publicznych pieniędzy, że nie przeszkadzają nam wielomilionowe pensje menedżerów instytucji zadłużonych po uszy, że nie oczekujemy odpowiedzialności za wyniki, to dlaczego ktokolwiek miałby zachowywać umiar?
Przecież system zawsze dostosowuje się do granic, jakie wyznaczają mu obywatele.
Najbardziej niepokojące nie jest nawet to, że ktoś zarabia miliony. W dobrze funkcjonującym państwie ludzie powinni zarabiać miliony, jeśli tworzą wartość, biorą odpowiedzialność i osiągają wyniki.
Od razu mówię, że problemem nie jest już pojedynczy dyrektor, prezes czy urzędnik. Może problemem jest społeczeństwo, które przyzwyczaiło się do tego, że publiczne znaczy niczyje. A jak niczyje, to można kraść.
Myślę, że problem jest głębszy. Mści się na nas przekonanie, że człowiek może żyć bez kręgosłupa moralnego. Że wartości są czymś staroświeckim, niepraktycznym, a wręcz śmiesznym.
Przez lata słyszeliśmy, że liczy się skuteczność, spryt, zaradność, a właściwie czysty pieniądz. Coraz rzadziej pytaliśmy natomiast, czy coś jest po prostu uczciwe. Bo wartości mają jedną niewygodną cechę. Zmuszają człowieka do stawiania sobie pytań, których nie chce zadawać ktoś skupiony wyłącznie na własnej korzyści: Czy mam do tego prawo? Czy postąpiłbym tak samo, gdyby chodziło o pieniądze moich rodziców albo dzieci? Czy mógłbym spokojnie spojrzeć w lustro, wiedząc, że wykorzystałem ten system dla totalnie chorego zysku? Czy to, co jest legalne, jest również moralne?
Właśnie dlatego każda cywilizacja potrzebowała jakiegoś kodeksu wartości. I to nie po to, by tworzyć ludzi doskonałych, a po to, by przypominać im, że istnieje granica między tym, co można zrobić, a tym, co powinno się zrobić.
Popełniliśmy zbrodnię, bo odrzuciliśmy poczucie wstydu. Eku*iszon afiszuje się z naczelnym błaznem III RP, Żurek z Wrzoskową wchodzą na drogę czystej, szaleńczej zemsty, a premier kraju łże w tak ordynarny i łatwy do sprawdzenia sposób, że właściwie czas przyznać samym przed sobą, że bezczelne kłamstwo jednego z najważniejszych ludzi w państwie jest już dla nas czymś nawet nie akceptowalnym, ale wręcz oczekiwanym i to tylko do tego, aby dostatecznie mocno wkurzyć tę politycznie „drugą stronę” Polaków.
Gazeta Wyborcza przez lata wmawiała Wam, że moralność jest sprawą prywatną, a wartości są tylko dodatkiem do życia.
Otóż nie są. Prawo zawsze będzie spóźnione. Kontrola zawsze będzie niedoskonała. Urzędnik zawsze może czegoś nie zauważyć. Jedynym strażnikiem obecnym przy człowieku przez całą dobę pozostaje jego sumienie. A jeśli sumienie zostanie zagłuszone, to żaden system, żadna ustawa i żaden urząd nie będą w stanie uratować państwa przed rozkładem.
Zostawiam Wam te kilka słów pod rozwagę.
Przyznam szczerze, że co do zasady nie jestem zwolennikiem różnego rodzaju reorganizacji, w wyniku których pracownicy są przenoszeni do spółek, spółdzielni czy firm zewnętrznych. Zbyt często kończy się to pogorszeniem warunków zatrudnienia albo utratą poczucia bezpieczeństwa przez osoby, które przez wiele lat wykonywały swoją pracę.
Jednocześnie mam świadomość, że podobne rozwiązania są stosowane w całej Polsce. Samorządy od lat przekazują obsługę kuchni, sprzątania, ochrony czy innych usług do spółek komunalnych, spółdzielni socjalnych lub podmiotów zewnętrznych. Nie jest to więc sytuacja wyjątkowa ani niespotykana.
Mam jednak wrażenie, że w tej sprawie brakuje odpowiedzi na jedno kluczowe pytanie.
Pan Radny krytykuje Starostę za sposób potraktowania pracownic kuchni, ale z przytoczonego opisu wynika również, że została utworzona spółdzielnia socjalna, a Pan Arkadiusz Tomasiak stwierdził, że cały pomysł miał być oparty właśnie na pracy tych pań.
Czy w takim razie pracownicom zaproponowano przejście do spółdzielni i dalsze zatrudnienie? Jeśli tak, to na jakich warunkach? A jeśli nie, to dlaczego?
Nie bronię tu ani Starosty, ani Zarządu Powiatu. Uważam jednak, że aby rzetelnie ocenić tę sytuację, trzeba poznać odpowiedź na to pytanie. Sam fakt utworzenia spółdzielni socjalnej nie przesądza jeszcze o złych intencjach, podobnie jak sam fakt zwolnienia pracowników nie wyjaśnia całego mechanizmu tej zmiany.
Jeżeli rzeczywiście planowano zastąpić wieloletnich pracowników tańszą siłą roboczą, byłoby to bardzo niepokojące. Jeżeli jednak zakładano ich dalsze zatrudnienie w nowej strukturze, warto wiedzieć, dlaczego ostatecznie do tego nie doszło.
Bez tych informacji trudno oddzielić fakty od politycznych bzdur.
Okres ochronny to 4 lata. Więc albo panie coś nabroiły i pozwolono im po cichu odejść, bez prania brudów „za porozumieniem stron”, albo pracowały tam na jakiś innych zasadach. Cały ten artykuł nie zawiera żadnych konkretów, tylko personalne napaście na Skrzypińskiego, co u pisowców normalne. Zastanawia, że nawet aż 3 radnych pis odmówiło podpisania się pod tym kuriozalnym wnioskiem, widocznie posiadając resztki rozsądku i przyzwoitości.
Jak zrobić karierę w PO/KO? Pytajcie p. Sylwii.
Najważniejsze, że swoimi nazwiskiem legitymizował punkt nr 30 ze 100 konkretów: „znacząco skróci się czas oczekiwania na konsultacje i zabiegi”. Jak obiecali, tak zrobili. Brawo Koalicja Obywatelska!
Patrzcie jak to dobrze należeć do KO:
„stworzył w zarządzanym przez siebie SOR w warszawskim szpitalu salonik VIP dla polityków KO”
Wizyty bez kolejki, specjalnie wydzielony pokój, a to wszystko za pieniądze podatnika.
Jak myślicie, czy takie kolesiostwo mogło mieć wpływ na pozycję i zarobki Dawida, czy to czysty przypadek?
PS Jeżeli Trzaskowski będzie się wypierał odpowiedzialności za patologię w szpitalu południowym w Warszawie, to warto przypomnieć, jak rok temu chwalił się, że to ON OSOBIŚCIE zarządza szpitalami, a szpital południowy sam wybudował od podstaw.
Nie wierzysz? Zobacz sam:
x.com/BBochenczak/status/2067156404889092546?s=20
Nie masz specjalizacji, a marzy Ci się kariera? KO ma rozwiązanie. Szczegóły u radnej Sylwii.
Ale nie da się zwolnić osoby przed emeryturą.Jest przecież 2 letni okres ochronny.
Ten rząd to mem
Batyr pojechał na urodziny pomarańczowego i załatwił nam droższe paliwo. Mistrz!