Estimated reading time: 5 minut
Na czarnuchowickim cyplu u zbiegu Przemszy i Wisły zamontowano nowe tablice zerowego kilometra żeglownej Wisły. Tu w maju ruszy XX Królewski Flis na Wiśle do Gdańska.
Zerowy kilometr Wisły odzyskał tablice. Stąd do Gdańska jest 941,7 km rzeki
Nowe tablice na czarnuchowickim cyplu u zbiegu Przemszy i Wisły
W środę 25 marca na czarnuchowickim cyplu u zbiegu Przemszy i Wisły odbyła się wyjątkowa akcja zorganizowana przez międzyregionalny zespół złożony z pracowników Moksir Chełmek i Muzeum Miejskiego w Bieruniu. Na historycznym miejscu zamontowano nowe tablice informujące o zerowym kilometrze żeglownej Wisły.
To właśnie tutaj, u ujścia Przemszy do Wisły – gdzie po jednej stronie rzeki leży Bieruń, a po drugiej Chełmek – rozpoczyna się pomiar kilometrażu Wisły. Płynąc jej biegiem, 941,7 kilometrów dalej dopłynie się do Gdańska.
Historia znaku, który znikał i wracał
Głównym pomysłodawcą akcji był Waldemar Rudyk – wieloletni dyrektor Moksir Chełmek, artysta i animator kultury. Wspierały go obecna dyrektorka Moksir Ula Bialik, dyrektorka bieruńskiego muzeum Agnieszka Szymula oraz pracownicy obu instytucji: Paweł Waligóra, Piotr Knapczyk i Wiktor Nyga.
Rudyk pamięta znak z czasów dzieciństwa. W latach 80. nie było już po nim śladu – pozostał jedynie betonowy słup. W 2015 roku z jego inicjatywy wyprostowano chylący się słup i zamontowano nowe tablice. Środowa akcja była już trzecią od tamtego czasu.
XX Królewski Flis ruszy stąd w maju
Od 2015 roku zerowy kilometr Wisły stał się oficjalnym miejscem startu Królewskiego Flisu na Wiśle. To właśnie Waldemar Rudyk zaproponował flisakom, by słynny spływ do Gdańska rozpoczynał się w miejscu najwłaściwszym – na punkcie zero, na styku Śląska i Małopolski.
W maju rozpocznie się jubileuszowa, XX edycja Królewskiego Flisu. Uczestnicy na łodziach nawiązujących konstrukcją do tradycyjnych łodzi wiślanych pokonają całą długość rzeki aż do Gdańska.
Punkt 0 – symbol współpracy Chełmka i Bierunia
Odnowiony Punkt 0 staje się dziś nie tylko początkiem wiślanego szlaku, ale także symbolem dalszej współpracy między Chełmkiem a Bieruniem. Wspólna akcja obu instytucji kulturalnych pokazuje, że granica administracyjna między Śląskiem a Małopolską nie stanowi żadnej przeszkody.














Super inicjatywa, zawsze chętnie spoglądam na punkt zero kiedy jadę przez Wisłę w każdym kierunku 🙂
Kolejny sukces po/ko! Tego właśnie potrzebował pilnie powiat oświęcimski. Mogli tam postawić jeszcze kilka lamp i motyw z ogrodu japońskiego – w tym specjalizuje się ogrodnik Janusz.