Informacje

Sowa liderem KO w Małopolsce? Dla powiatu oświęcimskiego to może być polityczna szansa

Po odwołaniu Aleksandra Miszalskiego Koalicja Obywatelska szuka nowego szefa regionalnych struktur. Kandydatem jest Marek Sowa — poseł z Bobrku w powiecie oświęcimskim. Jeśli obejmie tę funkcję, region może zyskać głos tam, gdzie od lat go brakuje.

Marek Sowa Aleksander Miszalski Kraków
Od lewej: Marek Sowa i Aleksander Miszalski / foto: Facebook/mareksowa.fanpage

Niedzielne referendum odwołało Aleksandra Miszalskiego z fotela prezydenta Krakowa i uruchomiło personalną układankę wewnątrz Koalicji Obywatelskiej. Miszalski, który łączył prezydenturę z funkcją szefa małopolskich struktur partyjnych, straci teraz oba stanowiska. Według relacji działaczy KO jego następcą ma zostać Marek Sowa — poseł X kadencji Sejmu, były marszałek województwa małopolskiego w latach 2010–2015, urodzony i zamieszkały od zawsze w Bobrku w powiecie oświęcimskim.

Sowa to polityk z szesnastoletnim stażem w małopolskim samorządzie regionalnym i wieloletnim mandatem poselskim w okręgu obejmującym powiaty oświęcimski, wadowicki i chrzanowski. W 2016 roku opuścił Platformę Obywatelską, dołączając do partii Ryszarda Petru Nowoczesna, by po jej wewnętrznym rozłamie w 2018 roku wrócić do PO. Epizod ten bywa przywoływany przez krytyków jako przykład politycznego koniunkturalizmu.

Lista zaległości, która nie jest nowa

Dla powiatu oświęcimskiego ewentualne objęcie przez Sowę funkcji lidera małopolskiej KO to szansa na skuteczniejszy lobbing w sprawach, które od lat czekają na domknięcie. Liczy się tu synergia — zgodnie ze starą rzymską maksymą, że pieniądz lubi jeździć dobrymi drogami. Poprzednie rządy Zjednoczonej Prawicy zostawiły po sobie w tym względzie konkretny dorobek: sfinalizowały budowę drogi ekspresowej S1 wraz z obwodnicą Oświęcimia — ponad 9-kilometrową trasą omijającą miasto od południa i łączącą je z S1, a pośrednio z autostradą A4. Minister transportu Andrzej Adamczyk za punkt honoru postawił sobie zakończenie płatnej koncesji na odcinku A4 między Katowicami a Krakowem — umowa wygasa w marcu 2027 roku, po czym trasa przejdzie pod zarząd państwa, a węzeł Jeleń w Jaworznie zostanie w pełni otwarty na wszystkich kierunkach.

To otwarcie jest kluczem do największej niezrealizowanej inwestycji drogowej zachodniej Małopolski — Drogi Współpracy Regionalnej (DWR). To planowane 9,5-kilometrowe połączenie, które pobiegnie od ronda w Bobrku w gminie Chełmek — gdzie dziś kończy się północna obwodnica Oświęcimia — aż do węzła Jeleń na A4 w Jaworznie. W praktyce oznacza to zamknięcie pierścienia drogowego łączącego powiat oświęcimski z autostradą od strony północnej i skrócenie czasu przejazdu z Oświęcimia do Jaworzna z ponad 30 do około 15 minut. Projekt ma już wstępnie wycenioną koncepcję — około 252 milionów złotych — i zaangażowane finansowo samorządy z obu stron granicy małopolsko-śląskiej: powiat oświęcimski, miasto Oświęcim, gminy Chełmek i Libiąż oraz Jaworzno. Brakuje dokumentacji technicznej, decyzji środowiskowej i — przede wszystkim — pewnego miejsca w kolejce po unijne dofinansowanie. Tu właśnie głos lidera regionalnej KO, partii współdecydującej o priorytetach budżetu województwa małopolskiego, może zaważyć na tym, czy projekt ruszy w tej dekadzie — czy znów ześlizgnie się na listę życzeń.

Do tego dochodzi zabezpieczenie środków na budowę szybkiej linii kolejowej Oświęcim–Tychy, gdzie gotowa dokumentacja projektowa i decyzja środowiskowa istnieją, ale brak porozumienia między PKP PLK a Polską Grupą Górniczą blokuje złożenie wniosku o dofinansowanie. W Chełmku tymczasem każde opuszczenie szlabanów na skrzyżowaniu drogi 780 z linią Oświęcim–Trzebinia paraliżuje centrum miasta przy ruchu 15 tysięcy pojazdów na dobę. Decyzja o budowie tunelu pod torami zapadła, finansowanie — jeszcze nie.

W skali całego województwa lider małopolskiej KO będzie musiał zabrać głos w sprawach jeszcze większego kalibru: rządowym wsparciu dla budowy metra w Krakowie oraz wyborze ostatecznego wariantu brakującego odcinka Zakopianki S7 między Krakowem a Myślenicami — decyzji, która przesądzi o rozkładzie ruchu tranzytowego w całej zachodniej Małopolsce.

Szansa — ale nie gwarancja

Sowa zna te problemy z autopsji — pracował w oświęcimskiej Agendzie Urzędu Marszałkowskiego, przez pięć lat zarządzał województwem. Lider regionalnych struktur KO może otwierać drzwi do gabinetów, w których zapadają decyzje o finansowaniu i priorytetach. Nie może ich zastąpić.

Poprzedni artykułNastępny artykuł

18 komentarzy

  1. Skala nadużyć finansowych tej zorganizowanej grupy przestępczej Pis na czele której stoi mafiozo Jarosław Kaczyński przekracza 100 miliardów złotych. Tyle kasy z budżetu państwa ta grupa nakradła przez 8 lat.

  2. Skala nadużyć przestępców z KO przekroczyła już wszystko. Chwierut, Sowa, Skrzypiński, Homa i i inni nieudacznicy!

  3. Januszku Ch. Nikt normalny nigdy nie popierał twojego pier..lenia! Twój koniec będzie ogromnym świętem dla mieszkańców!

  4. @Fakty
    Skala nadużyć tej zorganizowanej grupy przestępczej Pis przekraczają wszelkie granice. Kaczyński, Macierewicz , Piotrowicz, Bierecki,Sasin, Ziobro ,Blaszczak, postkomuniści już dawno powinni siedzieć w pierdlu za te miliardy skradzionych pieniędzy.

  5. Precz z KO! Precz z matołami! Postkomunistyczny beton blokuje prawdziwy rozwój miasta!

  6. Gal idź już bo po bajce jest. Dla ciebie tylko piaskownica się nadaje.

  7. Skala nadużyć lewackiej mafii i największych gamoni z KO przekroczyła wszelkie standardy!

  8. Dość rządów największych lewackich miernot w Oświęcimiu i powiecie!
    Totalna kompromitacja największych nieudaczników.

  9. anonim ! zamiast pisać głupoty najmij się do czegoś pożytecznego. Pasłeś już krowy ?

  10. Po prostu będzie jeszcze 5 lodowisk. Z Przewožnikiem centrum uchodźców i 2000km dróg dla hulajnóg. No i pokazy chłopców w podstawówkach.

  11. Mieliśmy PREMIERA z sąsiedniej wioski i wiele tego dobra nam nie wpadło. Lider partii, który dodatkowo nie chodził do klasy z Grasiem i Niedzielami raczej gówno zdziała.

Send this to a friend