Estimated reading time: 3 minuty
Związki zawodowe w Południowym Koncernie Węglowym ogłosiły pogotowie strajkowe. Powodem jest brak decyzji rządu ws. przyszłości kopalń Brzeszcze i Janina w Libiążu.

Pogotowie strajkowe w kopalniach Brzeszcze i Janina w Libiążu. Górnicy tracą cierpliwość do rządu
Związki zawodowe ogłosiły pogotowie strajkowe w PKW
Napięcie w branży górniczej narasta. Związki zawodowe działające w Południowym Koncernie Węglowym S.A. w Jaworznie ogłosiły pogotowie strajkowe, obejmujące między innymi Zakłady Górnicze Brzeszcze oraz kopalnię Janina w Libiążu. Powodem jest upływ terminu, w którym strona rządowa miała przedstawić rozwiązania pozwalające na dalsze funkcjonowanie kopalń zgodnie z zapisami Umowy Społecznej.
Wspólne pismo w tej sprawie związkowcy skierowali do premiera Donalda Tuska oraz prezesa PKW Wojciecha Kamińskiego. Zobowiązali jednocześnie przedstawicieli w kopalniach do powołania Sztabów Protestacyjno-Strajkowych.
Spotkanie z ministrem odwołane w ostatniej chwili
W środę 8 kwietnia miały się odbyć spotkania związków zawodowych z ministrem energii Miłoszem Motyką, dotyczące przyszłości obu górniczych spółek. Zostały one jednak odwołane w ostatniej chwili i przełożone na 20 kwietnia. To kolejne przesunięcie terminu negocjacji – pierwotnie miały się one odbyć jeszcze 26 marca.
Dla związkowców to za dużo. Podobnie jak wcześniej w Polskiej Grupie Górniczej, przedstawiciele strony społecznej stracili cierpliwość i zdecydowali się na ogłoszenie pogotowia strajkowego.
„Oczekujemy realnego dialogu i konkretnych decyzji”
Związki zawodowe nie kryją rozczarowania postawą rządu. Przedstawiciele Solidarności podkreślają, że czas na deklaracje już minął.
– Oczekujemy realnego dialogu i konkretnych decyzji dotyczących przyszłości naszych zakładów oraz bezpieczeństwa energetycznego regionu – mówią związkowcy.
Kolejne spotkanie z ministrem energii zaplanowano na 20 kwietnia. Od jego wyniku może zależeć, czy pogotowie strajkowe przerodzi się w otwarty konflikt.

Już czas pozamykać kopalnie. Nie musimy jako społeczeństwo akceptować życia za nasze pieniądze. Jak długo można trwałe nierentowną branżę utrzymywać z pieniędzy podatników? Czy Brzeszcze czasem nie miały być zamknięte już w 2015 roku? Pociągnęli jeszcze 10 lat na garnuszku podatnika i dalej chcą tak ciągnąć? Jak długo?
Można przecież ustawić punkt zero a szyb przerobić na wieżę widokową. Przecież takie pomysły ma po.
Ale Polacy tracą też cierpliwość do górników.
Gdyby ktoś nie był w temacie to informuję że na nierentownej od 20-u lat kopalni Janina w Libiążu która niszczy dorobek życia tysięcy obywateli niszcząc tysiące domów a utrzymywanej w 100 %- ntach przez podatników funkcjonuje obecnie 10_-eć ( słownie dziesięć central związkowych.) Ta armia pasożytów społecznych!!!!! mających płacone tzw. „stawki dołowe” a która dół kopalni widziała tylko na filmach grozi strajkiem no bo jak tu nie protestować przeciwko likwidacji nieróbstwa i pasożytnictwa.!!!! W każdym normalnym kraju w dobie gospodarki wolnorynkowej ten pasożytniczy nierentowny moloch z armią nierobów w krawatach byłby juz dawno zamknięty. Amen.