Informacje

Schronisko w Oświęcimiu w raporcie MSWiA jako jedno z najgorszych w Polsce. Co dalej z budową nowego obiektu?

Estimated reading time: 4 minuty

Schronisko Kamyczek w Oświęcimiu w raporcie kontroli MSWiA. Publicysta Maciej Klima pyta: czy miasto wreszcie zbuduje nowy obiekt? 200 tys. zł już wydano na projekt!

Wizualizacja projekt nowe schronisko dla zwierząt Kamyczek Oświęcim budowa lokalizacja Kamieniec

Oświęcimski „Kamyczek” znalazł się w raporcie pokontrolnym wśród kilku najgorszych schronisk w kraju, co zostało zakomunikowane szeroko w mediach. Sprawa ta zapewne zmroziła władze miasta i osoby jej przychylne.

Mimo weekendu od rana na profilach facebook’a prywatnych i służbowych tworzono chwytające za serce opowieści o wspaniałych warunkach życia „naszych słodziaków” okraszone bogato zdjęciami różnych zwierząt. Publikowano protokoły pokontrolne. Jednocześnie władze miasta uderzyły do „wszystkich świętych”, w tym warszawskich, by odwołać te informacje.

W środku weekendu odpowiedni inspektor weterynarii musiał napisać oświadczenie, z którego wynikało, że nie stwierdzono naruszenia dobrostanu podopiecznych. Na koniec przeprowadzono kolejną kontrolę, gdzie sprawy pilnowała sama Wicemarszałek Sejmu pani Dorota Niedziela. Czy jedna z dziesięciu najważniejszych osób w kraju musiała tu być? Chyba tylko po to, by upewnić się co do jakości „różowych okularów’ kontrolujących. Nie widzę innego powodu.

Ostatecznie cała energia poszła w kierunku przekazania mieszkańcom, że to tylko uchybienia formalne czyli „papiery”. A nawet rzekoma nadgorliwość osób kontrolujących.

Czy to tylko „papiery”? Fakty mówią co innego

Czy tak było? Dziennikarze w ciągu kilku dni ustalili, że w poprzednim roku doszło do kilku zdarzeń, gdy schronisko było chwilowo przepełnione. Ktoś jednak ustala zasady i później je egzekwuje po to, by nie doszło do dramatów z Bytomia, Sobolewa czy ostatnio z Kuflewie.

Atakując kontrolerów czy też robiąc im nadzór w czasie pracy ryzykujemy, że kiedyś ktoś nie zareaguje na krzywdę. Tym bardziej, że mieliśmy przykłady, gdy wysocy urzędnicy ostentacyjnie ogłaszali zgodność z przepisami, mimo że dotyczyło to obiektów od dawna będących na cenzurowanym jak wspomniane Sobolewo.

Wolałbym więcej zimnej krwi w zachowaniu naszej władzy w czasie kryzysów niż pokazano nam to w tamten weekend.

Odpicowana rudera zamiast nowoczesnego schroniska

Pamiętajmy, że mimo co najmniej dwóch remontów, to ciągle jest odpicowana rudera przeznaczona w bliżej nieokreślonej przyszłości do rozbiórki. Budynek, którego się nie da rozbudować, a pracownicy muszą pracować w tymczasowym kontenerze. Obiekt, który nie spełnia podstawowych wymagań rozporządzenia ministra rolnictwa jak: brak lokalizacji na terenie zalewowym czy minimalnej odległości od zabudowań.

W latach 2017-20 podjęto poważne kroki, by ten stan zmienić. Wybrano lokalizację, uchwalono zmianę planu miejscowego, zakupiono projekt i wizualizację. Wystąpiono także do starostwa o podarowanie nieruchomości.

Co ważne Janusz Chwierut umieścił w swoim programie wyborczym budowę nowego schroniska. Czy zamierza to zrealizować? Wydał na ten cel już co najmniej 200 tys. złotych. Czy może czekamy aż kolejna powódź zrobi szkody, jak choćby w 2010 roku? W kampanii w 2024 nadal ta budowa była na liście spraw do zrobienia.

Schronisko w obecnej lokalizacji uratowały dwa zdarzenia: upadek Life festivalu oraz odstąpienie od budowy „mostu duchów”. Lokalizacja na Kamieńcu ma swoje plusy, ale ostatnie afery skłoniły Najwyższą Izbę Kontroli do kontroli schronisk, a minister Marcin Kierwiński zapowiedział „dokręcenie śruby”, także na niwie zmiany prawa.

Temat budowy lub znaczącej przebudowy schroniska tak czy owak do nas wróci. Od nas zależy czy będzie to „pod kontrolą” czy będziemy przymuszeni okolicznościami.

Maciej Klima

Źródło:
oswiecimski-nieregularnik.blogspot.com

Strona główna » Archiwum » Schronisko w Oświęcimiu w raporcie MSWiA jako jedno z najgorszych w Polsce. Co dalej z budową nowego obiektu?
Poprzedni artykułNastępny artykuł

28 komentarzy

  1. Już jedną taką pierwszą damę mieliśmy, która nic nie mówiła nie udzielała wywiadów nie miała swojego zdania na problemy np. Polskich kobiet a ponoć w szkole była dobrą nauczycielką.

  2. Pierwsza dama jest zaledwie żoną kogoś ważnego. Ona nic nie musi. Szczególnie nie musi wypowiadać się o sprawach poza jej kompetencją. A jej kompetencją jest ładnie wyglądać i uśmiechać się do gawiedzi.

  3. Dziennikarze są od tego żeby zadawać trudne pytania a pierwsza dama powinna na nie odpowiadać. Jeśli byłby to dziennikarz TV Republika to pytania byłyby super ale jeśli pytanie zadaje Dziennikarz TVN enu to wielka tragedia i krzywda dzieje się pani prezydentowej toż to hańba.

  4. wszyscy, bez wyjątku, dali nabrać się TVN-owi na wywiad z Martą Nawrocką. A wiecie dlaczego? Bo Nawrocka owszem, nie była dobrze przygotowana do rozmowy, ale też nie mogła być. Sprawdziłem sobie, o co były pytane poprzednie pierwsze damy. I wiecie co? Komorowską pytano o rodzinę, harcerstwo, aktywność społeczną i rolę pierwszej damy.

    Kwaśniewską? Pytania miały charakter społeczny, wizerunkowy, działalność charytatywną, styl życia pierwszej damy. Nawet świętej pamięci panią Kaczyńską, do której żywię duży szacunek, pytano bardzo delikatnie.

    A Nawrocką? Ho! „Co myśli pani o finansowaniu invitro? Pani opinia na temat prawa aborcyjnego, które mamy w Polsce”. Klasyczne TVN-owskie „porozmawiamy o pani aktywności społecznej, fundacji i dlatego odpowiedz nam coś żebyśmy mieli na Twojego męża”. Ajj kochani! Jak oni go nienawidzą! Jak to widać!

  5. Jeżeli schroniska, ich budowa i np. sprzątanie odchodów są finansowane z podatków płaconych przez właścicieli zwierząt to nie mam nic przeciwko temu. Natomiast jestem zdecydowanie przeciwny finansowaniu powyższego z ogólnych budżetów. Właściciele zwierząt chętnie ponoszą coraz większe koszty na nie, więc odpowiedni podatek nie powinien być dla nich znaczący.

  6. Wpisuje się to wszystko w próby „uczłowieczania” zwierząt, zauważalnych również w sferze języka: pies nie jest „bezpański” lecz „bezdomny”, nie „zdycha” lecz „umiera”, nie „zabierany jest ze schroniska” lecz jest „adoptowany”

    W USA są schroniska „no limit”, w których przetrzymuje się zwierzęta tak długo, aż znajdą właściciela lub zdechną, ale tez i takie (większość), w których po określonym czasie poddaje się je eutanazji. Psy uznane przez behawiorystę za agresywne, usypia się od razu, bez żadnych ceregieli.

    Spór o trzymanie zwierząt jest w Polsce nierozwiązywalny, a społeczeństwo, coś jak w polityce, spolaryzowane i podzielone:
    – na tych którzy psy i koty bezgranicznie „kochają”, przemawiają do nich czule jak do ludzi, którzy wydają góry pieniędzy na luksusową karmę i zabiegi u weterynarza, z tomografią komputerową i innymi badaniami, na które niezamożni pacjenci NFZ czekają miesiącami (nawiasem mówiąc dziwne: pewnie uważają, że karmę dla psów „produkuje się w fabryce” – z czego, z kukurydzy?),
    – i na tych, którzy patrzą na nich jak na wariatów.

  7. @Myśląca

    światło twej inteligencji zgasło jak zdmuchnięte…

  8. Czy myśląca wie, że jakaś część psów i kotów jest zdziczała? Co z nimi? Co ze zwierzętami po osobach zmarłych? Tyle pytań i tak mało odpowiedzi…

  9. Gdyby kasa nie poszła na patriotyczne ławeczki i mobilne ołtarze, to byłaby kasa na schronisko.

  10. Anonim 17 lutego 2026 o 19:59 Amerykanie już się poznali na emigrantach i dlatego polonia trzęsie galotami przed powrotem do Polski.

  11. Wybudują jak PiS odda kasę z Funduszu Sprawiedliwości, którą rozdał kolesiom

  12. Dziwne, że katolicy znęcają się nad braćmi mniejszymi. A jak się im znudzą, to wyrzucają ich na ulice lub do lasu. O głodzeniu i topieniu już nie wspomnę. Możecie to katolicy wyjaśnić?

  13. @myslaca,system chorowania nie działa.jak masz własne zwierzę,ok,zachowują ci je,ale dane z chipa nie idą do żadnej ogólnej bazy,chyba że będziesz placic prywatnej firmie za przechowywanie danych o twoim zwierzu. A jeśli zwierzę się zgubi to chip często na wiele się nie zdaje jeśli go nie ma w jakiejś bazie.

  14. Dobrze że pieski i kotki w mieście po/ko wraz z radnymi po/ko chodzą uśmiechnięte.

  15. Oooooo…. jest, obudził się z zimowego snu czwarty muszkieter Klima…. co to misiu nie możesz spać z Kubą…hehe
    Dajcie spokój z tymi zwierzętami, wywalenie niepotrzebnych pieniędzy, a już jedna z Pań radnych przegina w tym zakresie. Zamiast ładować w schronisko, lepiej przeznaczyć na inne cele. Karać wysokimi grzywnami właścicieli. Każdy nowonarodzony pies czy kot powinien być chipowany i zaraz byłoby wiadomo czyje zwierzę znajdzie się w schronisku. Taki patrol SM jak widziałby np. osobę wyprowadzającą psa, podchodzi i sprawdza. Za brak dotkliwa kara. Zaraz by się ludzie oduczyli. Mało tego, sprawdzenie czy ta osoba ma torebki na odchody, brak to też kara. Ludzie dziś zwariowali i stali się bardziej empatyczni wobec zwierząt niż ludzi. Po drugie trzymanie zwierząt w bloku w mieszkaniu to już przegięcie, kiedyś było to sporadyczne, teraz nagminne i po kilka psów czy kotów. Zamiast dzieci to kot czy pies.
    Powiedziałam prawdę, wiele osób tak myśli tylko boi się powiedzieć prawdę na forum ale czego tu się bać. A teraz czekam hejt…. miłego dnia

  16. @ dał się złapać na w sumie pierdole
    @partyjny co ma piernik do wiatraka?

  17. Przecież Klima jest z PSL. Kandydował z KOS2018 ale wyglądało jakby jednak nie miał wsparcia KOS2018.

  18. Psy i koty które trafiają do schroniska jeżeli w przeciągu 3 miesięcy nie znajdą właściciela powinny być usypiane. W przeciwnym przypadku robicie z nich więźniów i wcale nie jest to dla nich lepsze od śmierci.

  19. Kolejny pisowski wymysł. Bezdomne psy należy usypiać a nie utrzymywać bezterminowo przy życiu za pieniądze podatników.

  20. Mianowicie? Na czym polega ta „najgorszość”? Gdzie są jakieś zdjęcia?

  21. Kiedy państwo wpisuje coś do raportu jako „jedno z najgorszych”, to zwykle oznacza jedno: wszyscy już wiedzą, ale nikt się nie odważy działać. Będzie więc oświadczenie, plan, będzie zapowiedź budowy, będą zdjęcia z wizualizacji i zapewnienia, że „to priorytet”. Potem przyjdzie codzienność. Zwierzęta zostaną tam, gdzie były — bo nie potrafią przypomnieć o sobie przy urnie. A my znów będziemy udawać, że to tylko problem, a nie wstyd.

  22. Dziś podobno dzień kota. Czy wykastrowane za nasze pieniądze koty są uśmiechnięte?

Send this to a friend