Informacje, Kultura

85. rocznica deportacji Żydów z Oświęcimia. W kwietniu 1941 roku wywieziono ponad 5000 osób

Estimated reading time: 2 minuty

W kwietniu 1941 roku ponad 5000 Żydów oświęcimskich deportowano do gett w Będzinie i Sosnowcu. Większość z nich zginęła później w KL Auschwitz. Ich historię pamięta Muzeum Oszpicin.

85. rocznica deportacji Żydów z Oświęcimia. W kwietniu 1941 roku wywieziono ponad 5000 osób

Marzec i kwiecień 1941 – początek końca żydowskiej społeczności Oświęcimia

W tym roku mija 85. rocznica deportacji Żydów oświęcimskich do gett w Będzinie, Chrzanowie i Sosnowcu. W marcu 1941 roku pierwsze mniejsze grupy trafiły do Chrzanowa oraz na teren Generalnego Gubernatorstwa – część z nich razem z chrześcijanami. Główna fala deportacji nastąpiła między 3 a 9 kwietnia 1941 roku, w tygodniu poprzedzającym święto Pesach. W ciągu zaledwie kilku dni z miasta wywieziono ponad 5000 Żydów, kierując ich do gett w Będzinie i Sosnowcu.

Dwa punkty zborne – plac Skarbka i Rynek Główny

Deportowani zbierali się w dwóch miejscach. Jeden z punktów zbornych znajdował się na obecnym placu księdza Jana Skarbka, drugi na Rynku Głównym. To z tych miejsc oświęcimscy Żydzi – często z całym dobytkiem, jaki zdołali zabrać – wyruszali w drogę, z której większość już nie wróciła.

Getta, likwidacja, Auschwitz

Ci spośród oświęcimskich Żydów, którym udało się przeżyć w gettach do 1943 roku, stanęli w obliczu kolejnej tragedii. W czasie likwidacji gett w Będzinie i Sosnowcu zostali deportowani do KL Auschwitz, gdzie większość z nich została zamordowana. Zagładę przeżyła jedynie garstka.

Ich historię pamięta Muzeum Żydowskie Oszpicin

Losy oświęcimskich Żydów dokumentuje i upamiętnia Muzeum Żydowskie Oszpicin w Oświęcimiu. To ważne miejsce pamięci o społeczności, która przez wieki współtworzyła historię tego miasta, a która została niemal całkowicie unicestwiona w czasie Holokaustu.

Strona główna » Archiwum » 85. rocznica deportacji Żydów z Oświęcimia. W kwietniu 1941 roku wywieziono ponad 5000 osób
Poprzedni artykułNastępny artykuł

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Send this to a friend