Estimated reading time: 3 minuty
W niedzielę 3 maja Oświęcim świętuje 235. rocznicę Konstytucji 3 Maja. Msza o 10:00, parada patriotyczna przez Stare Miasto i uroczystość główna na placu Kościuszki o ok. 11:45.

235. rocznica Konstytucji 3 Maja w Oświęcimiu. Parada, msza i 20-metrowa flaga Polski na ulicach miasta
Świętowanie zaczyna się już 2 maja – Dniem Flagi
2 maja przypada Dzień Flagi Rzeczypospolitej Polskiej. Prezydent Oświęcimia zachęca wszystkich mieszkańców do udekorowania domów, balkonów i okien flagami narodowymi.
Program uroczystości – 3 maja 2026
Główne obchody 235. rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja rozpoczną się o godzinie 9:30 wspólnym śpiewaniem pieśni patriotycznych z udziałem Chóru Auxilium w Sanktuarium Matki Bożej Wspomożenia Wiernych Księży Salezjanów.

O godzinie 10:00 w tej samej świątyni odprawiona zostanie Msza święta za Ojczyznę od mieszkańców miasta Oświęcim. Poczty sztandarowe zbierają się o godzinie 9:50 pod kościołem, przy pomniku świętego Jana Bosko, obok wejścia do kościoła.
Po mszy uformuje się parada patriotyczna, w której udział wezmą mieszkańcy, miejska orkiestra z OCK, wojsko, poczty sztandarowe oraz osoby niosące 20-metrową flagę Polski. Pochód przejdzie ulicami Starego Miasta w kierunku placu Kościuszki. W trakcie marszu złożone zostaną kwiaty pod Pomnikiem Niepodległości przy ulicy Dąbrowskiego.

Około godziny 11:45 na placu Tadeusza Kościuszki przed Grobem Nieznanego Żołnierza odbędzie się uroczystość główna. W jej programie znajdą się wspólne odśpiewanie hymnu państwowego, podniesienie flagi Polski na maszt, wystąpienie Prezydenta Miasta oraz uroczyste składanie kwiatów na płycie Grobu Nieznanego Żołnierza.
Delegacje planujące złożyć kwiaty na placu Kościuszki proszone są o przygotowanie wizytówek z treścią zapowiedzi dla konferansjera.
Wszyscy mieszkańcy są serdecznie zaproszeni do udziału w uroczystościach i wspólnego niesienia flagi Polski.


„Skandal i brednie, co wygaduje Donald Tusk. Ostatnio stwierdził, że dzięki Ukraińcom wiemy, co znaczy bohaterska walka w obronie własnego kraju.
Słuchaj no Tusek. Polska, czyli naród, który przez 123 lata nie miał własnego państwa, a mimo to przetrwał. Naród, który w 1920 roku zatrzymał bolszewików pod Warszawą i uratował Europę. Naród, który stworzył Polskie Państwo Podziemne – jedyne takie w okupowanej Europie.
Naród, który poszedł do Powstania Warszawskiego wiedząc, że może zginąć, ale nie uklęknie. Naród, którego żołnierze walczyli na wszystkich frontach II Wojny Światowej – od Bitwy o Anglię po Monte Cassino. Naród, który Solidarnością obalił system, którego inni bali się ruszyć.
I teraz słyszymy, że 'dzięki komuś’ wiemy, czym jest walka o własny kraj. Hańba to mało powiedziane.”
Procent białej populacji w europejskich miastach
Rzym, Włochy 🇮🇹
1950: 99%
2025: 85%
Londyn, Wielka Brytania 🇬🇧
1950: 95%
2025: 36%
Paryż, Francja 🇫🇷
1950: 90%
2025: 50%
Berlin, Niemcy 🇩🇪
1950: 98%
2025: 59%
Bruksela, Belgia 🇧🇪
1950: 98%
2025: 22%
„Zastępowanie etniczne to teoria skrajnej prawicy‼️ To tylko prawicowe wartości są zagrożeniem dla współczesnego świata ‼️
– Rok 2007:
Rząd PiS /w związku z przewidywanym zagrożeniem ze strony Rosji / zobowiązuje podmioty gospodarcze obracające ropą i gazem do zwiększenia zapasów strategicznych.
– Rok 2008: Rząd D. Tuska liberalizuje ww. przepisy i umożliwia przechowywanie polskich zapasów gazu i ropy za granicą /czytaj: w Niemczech/
– Rok 2016:
Rząd PiS ponownie zaostrza prawo w spr. zapasów ropy i gazu.
– Rok 2024:
Rząd K.13.G. liberalizuje przepisy dot. zapasów gazu i ropy.
– Rok 2025: Rząd D. Tuska forsuje pomysł przechowywania polskich zapasów ropy i gazu… za granicą /czytaj: w Niemczech/
– Rok 2026: Prezydent RP przygotowuje projekt ustawy zobowiązującej rząd do budowy w Polsce wielkiego HUB-u gazowego.
PS
Przepisy D. Tuska – o przechowywaniu gazu i ropy za granicą PL – przewidywały, że magazynować nasz gaz mogą także podmioty zagraniczne, które – w przypadku kryzysu lub wojny – w ciągu 40 dni zwrócą nam naszą własność. 😆
Już widzę, jak w przypadku agresji Rosji na Europę Zachodnią – Niemcy zwracają nam ropę i gaz. Tak jak skradzione działa sztuki 😭
Po 2,5 roku Nowej Lewicy w rządzie nie ma skrócenia czasu pracy, 100% płatnego L4, likwidacji umów śmieciowych, wydłużenia urlopów do 35 dni, wzmocnienia PIP. Nie ma niczego co politycy tej partii obiecali przed wyborami. Jedyne co załtwili to stołek marszałka dla Czarzastego.
Ciekawe czy Zawisza Czaarnek przyjedzie na koniu do Oświęcimia?
No Batyr Nawrocki będzie zawiedziony, że nie będzie broni od Jankesów z Ameryki. SAFE Nawrockiego legnie w gruzach. Trzeba będzie jednak kupować broń z Polskich i Europejskich fabryk. Amerykanie są na dnie miną lata zanim odbudują swój arsenał broni. Tak więc Trampek w krótkim czasie rozbroił Ameryki z broni . Brawo jesteś wielki .
Czy do Batyra już dotarło, że dostawy broni z USA będą znikome? Sami podają, że się wyprztykali w Iranie. Dzięki Batyrowi pozostaną nam KBKB (krótkie bojowe kije bambusowe)
Czy USA szykują się do zdrady jak już to raz zrobiły?
@ anonim ale wali od ciebie onucami.
„Doszło do tego, że premier polskiego rządu mówi, że za kilka miesięcy będziemy w stanie wojny i nikogo to nie rusza bo wszyscy wiedzą, że on pierniczy.
Nikt go nie traktuje poważnie. Jeśli człowieku mówisz, że będzie to gdzie są te schrony co mieliście je budować? Czy cokolwiek w ogóle się dzieje skoro za kilka miesięcy będą tu Ruscy?”
@wypad nikt na twoje brednie się nie nabierze, żydzie
Czy pisowcy wykonają polecenie Barbary Nowak i zbojkotują jutrzejsze święto?
Znowu ruski troll w akcji.
Wyobraźmy sobie kraj stojący na ogromnym zasobie energii około 15 miliardów ton węgla brunatnego.
To nie jest abstrakcyjna liczba. To potencjał, który w klasycznym modelu rozwoju gospodarczego oznaczałby jedno: przewidywalność. Stabilne ceny energii. Suwerenność decyzji.
Mniejszą podatność na szoki zewnętrzne.
Przez dekady właśnie na takim fundamencie budowano system energetyczny Polski. Węgiel brunatny, mimo swoich wad środowiskowych, ma jedną kluczową cechę: jest lokalny, dostępny i przewidywalny. Elektrownie oparte na tym paliwie mogą pracować w sposób ciągły, niezależnie od pogody, napięć geopolitycznych czy wahań cen na rynkach światowych.
I teraz pojawia się moment zwrotny.
Współczesna polityka energetyczna nie jest już wyłącznie rachunkiem ekonomicznym. Coraz większą rolę odgrywają regulacje międzynarodowe, cele klimatyczne oraz mechanizmy finansowe, takie jak KPO, które premiują określony kierunek transformacji. To zmienia logikę decyzji: nie chodzi tylko o to, co jest najtańsze lub najbardziej stabilne, ale o to, co wpisuje się w szerszy system polityczno-gospodarczy.
W praktyce oznacza to odejście od modelu opartego na surowcach krajowych na rzecz miksu energetycznego, który w większym stopniu zależy od technologii importowanych, warunków pogodowych i infrastruktury wymagającej ogromnych nakładów inwestycyjnych.
Z jednej strony mamy więc argument środowiskowy: ograniczenie emisji, dostosowanie się do polityki klimatycznej, długoterminowa transformacja.
Z drugiej argument systemowy: stabilność sieci, koszty dla przemysłu, ceny dla gospodarstw domowych oraz poziom zależności od zewnętrznych dostawców technologii i energii.
Rezygnacja z eksploatacji dużych złóż to nie tylko decyzja ekologiczna.
To decyzja strategiczna, która zmienia strukturę całej gospodarki. Energia przestaje być przewagą wynikającą z zasobów, a zaczyna być funkcją zdolności do finansowania i zarządzania transformacją.
I tu pojawia się zasadnicze pytanie: czy Polska w tej transformacji buduje nową formę niezależności opartą na nowoczesnych technologiach i dywersyfikacji czy raczej zamienia jedną zależność na inną, potencjalnie bardziej kosztowną i mniej przewidywalną?
Bo wbrew uproszczonym narracjom, to nie jest wybór między „węglem” a „zieloną energią”. To wybór między różnymi modelami ryzyka, kosztów i kontroli nad systemem energetycznym.
A konsekwencje tego wyboru będą odczuwalne nie w deklaracjach, lecz w rachunkach za prąd, konkurencyjności przemysłu i realnym poziomie bezpieczeństwa państwa.