W Bieruniu znane są wyniki głosowania w Budżecie Obywatelskim 2027. Mieszkańcy oddali łącznie 4794 głosy i zdecydowali, na co zostanie wydany milion złotych. W Oświęcimiu takiej formy współdecydowania o wydatkach miasta nie ma, a prezydent Janusz Chwierut już kilka lat temu stanął po stronie innego rozwiązania.
Co wybrali mieszkańcy Bierunia
Jak informuje miasto, wyniki ogłoszono w poniedziałek, 2 listopada 2026 roku. W przyszłym roku zostanie zrealizowanych pięć projektów: cztery sportowe i jeden strażacki. Do realizacji trafiły:
- trybuna na stadionie Unii Bieruń Stary na 150 osób (projekt ogólnomiejski),
- trzy korty do padla na Łysinie (projekt ogólnomiejski),
- rozbudowa „Ninja Parku” dla dzieci o zestaw przeszkód OCR (projekt mały),
- sprzęt akumulatorowy i ratowniczy dla OSP Bieruń Stary (projekt mały),
- mobilny tor skimboardowy do nauki jazdy na desce (projekt „Surfing w Bieruniu!”), zmniejszony za zgodą autora do kwoty 18 tys. zł, która pozostała po czterech pierwszych projektach.
Cztery pierwsze projekty kosztują razem 982 tys. zł, a resztę puli wykorzystano na projekt skimboardowy.



A w Oświęcimiu?
W Oświęcimiu mieszkańcy nie mogą w ten sposób współdecydować o wydatkach miasta. Pomysł wracał, ale się nie przyjął. W listopadzie 2023 roku Rada Miasta rozpatrywała obywatelski projekt uchwały o wprowadzeniu budżetu obywatelskiego, zgłoszony przez członków Stowarzyszenia Polska 2050 Monikę Szymeczko i Aleksandra Siutę. Po około półtorej godziny dyskusji uchwała nie przeszła: sześciu radnych głosowało za, dwunastu przeciw, a trzech się wstrzymało. Prezydent Chwierut przeciwstawił budżetowi obywatelskiemu działające od 11 lat „Społeczne Inicjatywy Rad Osiedli”, czyli pieniądze, z których wnioski zgłaszają rady osiedli.
Z dostępnych nam informacji wynika, że od tamtego czasu w Oświęcimiu nie pojawiła się nowa uchwała w tej sprawie.

Co jest u sąsiadów
Budżet obywatelski ma w powiecie oświęcimskim m.in. gmina Kęty, która wprowadziła go w 2013 roku jako piątą gminę w Małopolsce i na pierwszy rok rozdysponowała blisko 3,5 mln zł.
Czy to wystarczy?
Argument prezydenta, że rady osiedli dają mieszkańcom głos, ma swoją wagę. Różnica jest jednak taka, że w budżecie obywatelskim każdy mieszkaniec może zgłosić pomysł i oddać głos, a pieniądze są wyraźnie wydzielone. W Bieruniu rezultat widać w konkretnych inwestycjach, od trybun po sprzęt dla strażaków. To dobry punkt odniesienia dla pytania, czy Oświęcim nie powinien wrócić do tego tematu.
BW
