Krzysztof Kuczek, Jakub Przewoźnik i Paweł Plinta złożyli wspólną interpelację w sprawie kryzysu funkcjonowania i groźby zamknięcia Przychodni nr 2 przy ul. Czecha w Oświęcimiu. Radni sugerują prezydentowi Januszowi Chwierutowi, że to już pora na dymisję dyrektora ZLA w Oświęcimiu.

W ostatnich dniach na drzwiach Przychodni Rejonowej nr 2 przy ul. Czecha w Oświęcimiu wisiała kartka o następującej treści: „W dniach 22 stycznia do 26 stycznia 2026 roku nie przyjmuje żaden internista. W sprawie udzielania świadczeń zdrowotnych prosimy o kontaktowanie się z innymi Przychodniami Zakładu Lecznictwa Ambulatoryjnego”.
– Panie Prezydencie Januszu Chwierucie, jest to kompletnie nieakceptowalne podejście i komunikat! – twierdzą Krzysztof Kuczek, Jakub Przewoźnik i Paweł Plinta, trzej radni miasta z klubu PiS-Nowy Oświęcim.
Powracającymi problemami z dostępnością lekarzy i funkcjonowaniem Przychodni Rejonowej nr 2 przy ul. Czecha zajmowała się w ostatnim czasie m.in. Komisja Ochrony Zdrowia, Środowiska i Pomocy Społecznej Rady Miasta Oświęcim. Radni z komisja zdrowia, wobec zaistniałej sytuacji kryzysowej, oczekują obecnie na specjalne spotkanie z prezydentem Oświęcimia i dyrektorem Zakładu Lecznictwa Ambulatoryjnego.

„Panie Prezydencie, problemy związane z działalnością Przychodni Rejonowej nr 2 wracają jak bumerang. Ten styl zarządzania prowadzi w naszej ocenie, czego się coraz bardziej obawiamy, wprost do likwidacji tej przychodni. Panie Prezydencie, nie ma na to naszej zgody. Nie ma na to zgody Mieszkańców” – napisali do prezydenta Janusza Chwieruta, w interpelacji z 27 stycznia, radni Krzysztof Kuczek, Jakub Przewoźnik i Paweł Plinta z PiS-Nowy Oświęcim.
W ostatnim czasie pytania w sprawie funkcjonowania tej popularnej oświęcimskiej przychodni na os. Chemików kierowali do prezydenta Oświęcimia także inni radni, Renata Fijałkowska oraz Ewa Witek. Grupa radnych wzięła także udział w spotkaniu z miejscową Radą Osiedla.
– Mieszkańcy są bardzo rozgoryczeni! Nasze spotkania to niezbicie potwierdzają. Ludzie boją się, że obecny, szwankujący w naszej wspólnej ocenie styl zarządzania placówką, może stopniowo, pełzająco doprowadzić w końcu do jej likwidacji. Pacjenci sami będą stąd odchodzili. Jeżeli wiele osób przeniesie papiery do innych, okolicznych przychodni, to przecież ich funkcjonowanie może zostać zaburzone –obawia się radny Jakub Przewoźnik.
– Zdaniem mieszkańców, także moim zdaniem, Przychodnia Rejonowa nr 2, z taką tradycją, w samym sercu os. Chemików, jest potrzebna i z całą pewnością powinna funkcjonować dużo lepiej. Dlatego zwracamy się dziś do prezydenta Janusza Chwieruta o jasną odpowiedź i deklarację: czy prezydent Oświęcimia planuje może likwidację Przychodni Rejonowej nr 2? Bo jeśli nie, a według naszej obecnej wiedzy, nie ma na takie rozwiązanie zgody większości radnych, pracę przychodni trzeba uzdrowić. Proponujemy też prezydentowi Chwierutowi bolesne, ale być może konieczne w tych okolicznościach rozwiązanie – dodaje radny Paweł Plinta.
„Odnosimy wrażenie, że formuła zarządzania Zakładem Lecznictwa Ambulatoryjnego w Oświęcimiu wyczerpała się. Dlatego pytamy jako radni, czy i kiedy podejmie Pan Prezydent decyzję o zmianie na stanowisku Dyrektora ZLA. Dotychczasowy, wieloletni Dyrektor ZLA, przy całym naszym szacunku, może się także honorowo podać do dymisji. O co do Pana Dyrektora i do Pana Prezydenta apelujemy” – wnioskują w interpelacji do prezydenta Oświęcimia radni Krzysztof Kuczek, Jakub Przewoźnik i Paweł Plinta.
Poinformujemy też o odpowiedzi prezydenta Janusza Chwieruta.

Źródło: Kurier Oświęcimskim

Bo oni wolą pracę na własnym czyli prywatnie mają w nosie pracę w przychodni a jeśli już to za większą kasę. Liczy się tylko kasa nie pacjent.
Tylko widzisz na Słowackiego też są braki kadrowe.
Przychodnia będzie raczej zlikwidowana mało pacjentów tam zostało po odejściu doktora G. sporo dzieci przepisała się na Ogrodową ,więc nie ma sensu utrzymywać tak małej przychdni lepiej te pieniądze przeznaczyć na te które funkcjonują na Słowackiego i Chopina lekarzy przenieść tam gdzie są braki kadrowe i będzie po problemie. Odległości między przychodniami nie są duże więc pacjenci nie będą mieli daleko do lekarza.
Na budynek już pewno są chętni
Jeśli panie prezydencie nie będzie lekarzy w przychodniach, to ani nowe lodowisko, ani nowe parki nie pomogą (że o mykwie nie wspomnę). Paweł pisze: „Ludzie są wściekli” – i ma rację.
W poniedziałek 2 lutego w przychodni przy Czecha nie było ani jednego internisty. Ani jednego. W zeszły piątek podobnie. Na recepcji przyjmuje jedna pani. Jedna. Ludzie są wściekli. Sygnały są takie, że pozostałe przychodnie, do których udają się stąd w trybie awaryjnym pacjenci, również przy tym anormalnym trybie pracy mają kłopoty. Brawo panie dyrektorze, brawo panie prezydencie. Róbmy coś drodzy mieszkańcy, bo nam przychodnię zamkną
Stefan kto mógł wejść do NOT-u na Sobieskiego? NOT nadal istnieje.
Stefan – wszystkie studia powinny być płatne, a już zwłaszcza lekarskie, na zasadzie – pół miliona do zwrotu jeśli delikwent chce mieć tylko prywatną praktykę lub od razu wyjeżdża z kraju, 400 tysięcy – gdy robi tak po dwóch latach pracy w placówkach NFZ, 300 tysięcy – jeśli po 4 latach i tak dalej. To jest jakiś sposób, będę wdzięczny jeśli zaproponujesz coś innego. Faktem jest dramatyczny brak lekarzy w przychodniach w całej Polsce, a zwłaszcza w mniejszych miastach i jeśli czegoś nie zrobimy – ludzie zaczną umierać.
„To samo dotyczy wszystkich drogich w utrzymaniu studiów, np. inżynierskich.”
Jest tu kilka istotnych różnic:
1. Podaży inżynierów w praktyce nikt nie reglamentuje. Nie ma żadnych „izb inżynierskich”, które reglamentowałyby dostęp do zawodu. OK, może wyjąwszy niektóre profesje budowlane. Czemu pewnie warto byłoby się przyjrzeć i wszelkie zapędy korporacyjne zdusić w zarodku. Jedyny istotny próg, to zdolność przetrwania paru semestrów matematyki i fizyki.
2. W inżynierii nie ma sektora państwowego.
3. Większość studiów inżynierskich dot tzw. nowej gospodarki, wcale nie jest taka droga. Tam rozwój produktu odbywa się głównie w warstwie koncepcyjnej a nie materialnej.
ktoś chce uwić gniazdko ze swoim biznesem, atu masz, kłody pod nogi
Co najmniej dziesięć lat panie Dziadzie. Organizacja studiów medycznych jest droga: kadra, sprzęt, sale wykładowe, itp., za co płaci podatnik. Takie rozwiązanie nie byłoby nieuczciwe, wprost przeciwnie; nie widzę powodu, abym opłacał koszty kształcenia lekarzy i pielęgniarek, która potem wyjadą i urządzą się w Norwegii czy UK.
To samo dotyczy wszystkich drogich w utrzymaniu studiów, np. inżynierskich.
Brak lekarzy to systemowy błąd , brak ich wszędzie. Kończą studia i wybywają za granicę, lub na prywatę.
Jednocześnie broniąc się rękami i nogami przed napływem lekarzy z innych krajów.
Dla mnie to biała klika, biała mafia.
Kończysz studia na koszt Państwa?
To nie ma sprawy, podpisujesz papierek że co najmniej 5 lat po studiach działasz w państwowych instytucjach, szpitalach, przychodniach.
Jak to jest że ” miejsc w szpitalu nie ma” , no chyba że jesteś z rodziny pielęgniarki, lekarza?
Jak to jest że do specjalisty czekasz 2 lata, no chyba że jesteś z rodziny lekarza, pielęgniarki?
-Na NFZ ?
– to za 2 lata
– prywatnie?
– zapraszam za dwa dni, 14.30 będzie
ok?
Nepotyzm, kolesiostwo, patologia
Skoro lekarz zarabia 350 zł za godzinę to jednak powinniśmy się zastanowić nad podniesieniu podatków dla mieszkańców.
Coś za coś. Do wyboru
Lekarzom się w d… poprzewracało. Za pracę w przychodniach żądają tyle co zarabia dobrej klasy specjalista, bo rynek jest nienasycony. Czemu nienasycony? Bo na studia lekarskie można się było dostać tylko wtedy, gdy tatuś był lekarzem. Czas doktorów Judymów już dawno się skończył. Teraz pacjent się nie liczy.
pytek, nie ćpaj tyle. Przekaż władzę w Oświęcimiu niemcom lub żydom, i wszystkie problemy z głowy
@Anonim
Genialne rozwiązanie są zawsze bardzo proste. I Pan Prezydent to po raz kolejny udowadnia. Ale to nie na twój pisowski łeb. Mnie wysyłasz do psychiatry a tobie by się przydał proctoglyvenol.
Pan Chwierut jest jak Napoleon, na szachownicy lokalnej polityki. Zatrudnianie Oświęcimian zlecił prezydentowi Tychów, leczenie – prezydentom Bielska i Krakowa. Dzięki temu zwolnione zasoby może rzucić na odcinki, które dla Oświęcimia są najważniejsze: chodniki, parki i hokej.
Hahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahaaha
@pytek twój psychiatra odmówił ci leczenia, twierdząc, że nieuleczalne?
To nie wina dyrektora! To wina pana Janusza który jest jego szefem. Oboje zatem do dymisji!
Zamykanie przychodni (liczba mnoga !!!!) ma głęboki sens. Plan jest taki: zamykamy przychodnie i redukujemy liczbę szkół (dzieci i tak nie ma). Dzięki temu możemy przeznaczyć więcej środków na remonty chodników i promocję miasta (i światowego pokoju) dzięki występom hokeistów Unii Oświęcim. I co pisowcy ? Głupio wam ? Pan Prezydent Janusz Chwierut swoimi genialnymi pomysłami zmiata was z planszy.
Hahahahahahahahahahahahahahahahahahhahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahaha.