Informacje, Video

POWIAT. Zdjęcia nowego dworca kolejowego w Oświęcimiu

Wiosną 2020 r. zostanie otwarty nowy dworzec kolejowy w Oświęcimiu. Już teraz zobacz zdjęcia nowego, modułowego dworca PKP wraz z parkingiem.

Przypomnijmy, nowy dworzec kolejowy składa się z dwóch modułów połączonych ze sobą specjalną wiatą. W części zachodniej nowego dworca kolejowego znajdować się będzie przeszklona poczekalnia, kasy biletowe, toalety, pomieszczenie dla osób z dziećmi i posterunek Straży Ochrony Kolei. Zaplanowano tam także poczekalnię dla dzieci z kącikiem zabaw. W części wschodniej znajdą się cztery lokale usługowo-handlowe. Na zewnątrz, pod wiatą, pojawią się miejsca oczekiwania na pociąg i parking rowerowy. Na dworcu znajdować się będą: biletomat, bankomat, maszyny vendingowe (automaty do sprzedaży), szafki na bagaż i paczkomat.

Według projektu nowy dworzec będzie ultranowoczesny, wyposażony m.in. w gruntową pompę ciepła, wentylację mechaniczną z odzyskiem ciepła oraz instalację wody szarej zasilanej przez wodę deszczową, wykorzystywanej do spłukiwania toalet i podlewania zieleni. Dworzec będzie dostosowany do potrzeb osób o ograniczonej możliwości poruszania się, ale także dla niewidomych pasażerów dzięki zaprojektowanym systemom oznaczeń dotykowych i pasów prowadzących.

Zgodnie z zaleceniami wojewódzkiego konserwatora zabytków, elewację nowego budynku zdobi mozaika autorstwa Kazimierza Gąsiorowskiego z początku lat. 60. XX w. Wcześniej znajdowała się ona we wnętrzu rozebranego dworca. Przed dworcem powstanie m.in. plac z przystankiem autobusowym oraz parking dla kilkudziesięciu samochodów.

Całkowity koszt inwestycji, która została sfinansowana z budżetu państwa i Polskich Kolei Państwowych – wynosi ok. 16,5 mln zł.

red.

 

Poprzedni artykułNastępny artykuł

9 komentarzy

  1. Znalazłem coś takiego: Cabview 4K EN57-2055 Spot Kraków Główny – Oświęcim + sound – 05.03.2019
    Jak widać część torowiska na odcinkach w rejonie Libiąża i Gorzów – przedChełmek wygląda dobrze, natomiast kompletna śmierć techniczna torów od Trzebini i Chrzanowa.

  2. Zadaj sobie jeszcze troche trudu i sprawdz jakie linie sa w remoncie…do Czechowic napewno bo widze ze remontuja…a podklady betonowe i holda kamienia naprzeciwko orlenu na ozdobe nie lezy…

  3. Obecnie nasze dzielne ministerstwo infrastruktury z błogosławieństwem premiera i tzw. najwyższych władz mają nową koncepcję rozbudowy kolei w Polsce, pod hasłem „10 szprych”. Te szprychy będą zbiegały się gwiaździście przy nowym megalotnisku – centralnym porcie komunikacyjnym. Pomijam sensowność takiego przedsięwzięcia – Polacy przecież chcą podróżować głównie nie do tego wydumanego lotniska, lecz po prostu z Krakowa do Warszawy, z Łodzi do Kielc, z Katowic do Wrocławia, itp. Koszt rzekomo 9 miliardów złotych (co całkowicie nierealne). Pieniądze ma dać unia(???).
    Pomysł takiego olbrzymiego lotniska pod Łodzią jest głupi. Dziś wszystkie linie lotnicze anulują zamówienia na ogromne boeningi 747 czy airbusy 380 latające pomiędzy megalotniskami. Ich miejsce w komunikacji dalekodystansowej zajmują samoloty średniej wielkości jak boening 787 Dreamliner czy airbus 350, które dolecą wprost z Krakowa co Chicago czy z Gdańska do Tokio, bez przesiadek. Dla Warszawy spokojnie wystarczy duet Okęcie – Modlin, dla naszego regionu Balice – Pyrzowice. Zwłaszcza, że teraz katastrofa związana z koronawirusem na ładnych parę lat rozwali ruch lotniczy na świecie.
    Jedną z podstawowych szprych tego superplanu ma być tzw. węzeł małopolsko – śląski, czyli pomysł polegający na zbudowaniu od podstaw dwóch linii kolejowych: z Katowic na wschód i z Krakowa na zachód, które połączą się w rejonie Sławków – Bukowno (mniej więcej na wschód od Jaworzna) i stamtąd prosto na północ do megalotniska CPK. Pociągi mają tam jeździć z prędkością ponad 250 km/godz. Świetnie. Cudownie. Niech mi więc szanowni projektanci wytłumaczą po jaką cholerę w ostatnich latach za wielkie pieniądze modernizowano istniejące linie kolejowe do Warszawy z Katowic i Krakowa (praktycznie do Zawiercia)? Czyli co, teraz będzie trzeba je zaorać?
    Dla Oświęcimia oznacza to, że będziemy musieli jechać najpierw na wschód do Krakowa, zawracać na zachód do Bukowna/Sławkowa i dopiero stamtąd poprzez CPK do Warszawy (ewentualnie przez Katowice w odwrotnej orientacji geograficznej).
    Plan ten jak wspomniałem, jest głupi.
    Po części głupi jest też układ obecnych linii kolejowych w Polsce pochodzący jeszcze z czasów zaborów. Ale tylko po części – można go wielokrotnie mniejszym kosztem poprawić. A zaoszczędzone miliardy wydatkować znacznie bardziej sensownie na służbę zdrowia, na program budowy tanich mieszkań dla młodych, czy na metro dla Krakowa.
    Jak poprawić?
    Otóż wiele linii kolejowych w Polsce dziś wije się, to w prawo, to w lewo, co było spowodowane chęcią doprowadzenia ich do mniejszych miast, hut czy kopalń, wedle układu z II połowy XIX wieku. I przy założeniu, że pociągi parowe osiągały prędkość 60-80 km/godz, więc ostre zakręty im nie były straszne.
    Dziś wiele tych założeń projektowych uległo zmianie: huty i kopalnie straciły na znaczeniu, niektóre części miast podupadły, powstały natomiast nowe miasta i nowe wielkie osiedla. Pociągi wreszcie mogą jeździć prędzej.
    Przykład: linia kolejowa z Krakowa do Katowic, na odcinku za Trzebinią gwałtownie skręca na północ i po czy ponownie zjeżdża na południe, do Mysłowic. Zdumiewa mnie więc dlaczego nikt do tej pory nie spojrzał na mapę i nie wpadł na pomysł, aby ten odcinek wyprostować i poprowadzić wzdłuż autostrady A-4? Koszt takiej inwestycji zwróciłby się błyskawicznie biorąc pod uwagę wielkie obciążenie przewozów na tej linii, nie mówiąc już o skróceniu czasu podróży dla pociągów pasażerskich o jakieś 15-20%.

  4. @Globtrotuar

    Dzięki za tę wypowiedź. Niestety w Oświęcimiu łatwiej jest wydać kilkadziesiąt milionów niż ruszyć głową.

    Wystarczyło:
    a: zmodernizować perony i komunikację między nimi,
    b: wywalczyć kasę międzynarodową
    c: ogarnąć stary budynek za 1/10 ceny nowego.

    Ale nie, lepiej wydać krocie i tak naprawdę nie rozwiązać problemu.

  5. Dodam tylko, że do reaktywacji połączenia Oświęcim Kraków Płaszów ma rzekomo dojść po zakończeniu prac remontowych w rejonie Zabłocia. Nas razie jednak zapadła w tej sprawie głucha cisza.
    Jeszcze głuchsza cisza co do linii 179 z Oświęcimia przez oba Bierunie do Tychów. W 2016 r. obiecano, że dokumentacja techniczna będzie gotowa na 2018, a linia miała być oddana do użytku do końca 2020 roku.

  6. Z Oświęcimia do Katowic są 33 kilometry, Do Czechowic 21 kilometrów, do Trzebini 25 kilometrów.
    W 1943 roku ciągniony przez parowóz pociąg Deutsche Reichsbahn z Katowic do Oświęcimia jechał 55 minut. Z Czechowic – 30 minut, Z Trzebini – 40 minut (pośpieszny 27 minut), z Krakowa Płaszowa ponad 2 godziny.
    Dziś jedzie się z Katowic 48-50 minut, z Czechowic – 50 minut, z Trzebini – 50 minut, do Płaszowa pociągi nie jeżdżą.
    Samochodem wg. gogle maps do Katowic 40 minut, do Czechowic 42 minuty, do Trzebini 29 minut, do Płaszowa 1 godzinę 14 minut.
    Widać, że jako tako broni się jeszcze połączenie do Katowic. Natomiast Trzebinia i Czechowice to tragedia.
    Czy nie trzeba było zacząć raczej od remontu linii kolejowych i dopiero na końcu zabrać się za budynek dworca? Jaki sens będzie miał nowy dworzec, z którego prawie nikt nie będzie korzystać?
    Wymiana torów oraz rezygnacja z kilku przystanków – widm (na których nikt nie wsiada) powinna dać skrócenie czasu podróży: do Katowic – 35 minut, do Trzebini – 30 minut, do Czechowic – 25 minut.
    Wtedy rzeczywiście podróż z Oświęcimia w tych kierunkach byłaby szybsza i wygodniejsza od autobusów, busów i nawet samochodów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Send this to a friend