We wtorek, 1 września 2026 roku, wieczorem, przez kilka godzin policjanci i strażacy prowadzili poszukiwania w rejonie rzeki Wisły oraz ujścia rzeki Chechło w Przeciszowie, gdzie kajakarz znalazł porzucony kajak, w którym znajdował się plecak z akcesoriami wędkarskimi. Dziś już wiadomo, że kajak należał do mieszkańca Przeciszowa, a dysponował nim jego brat, który cały i zdrowy znajduje się w miejscu zamieszkania.
Sprawa wyjaśniona dzięki publikacji w mediach
Dzięki publikacji w mediach informacji na temat poszukiwań właściciela kajaka znalezionego na rzece Wiśle, dziś z policjantami z Komisariatu Policji w Zatorze skontaktował się 41-letni mieszkaniec Przeciszowa, który przekazał, że kajak znaleziony na rzece Wiśle jest jego własnością. Jak oświadczył, od kilku dni kajakiem dysponował jego brat, który cały i zdrowy przebywa w miejscu zamieszkania.
Z kolei brat właściciela kajaka, 42-letni mieszkaniec Przeciszowa, przekazał, że pływając po Wiśle, wpadł do wody wraz z telefonem. Następnie pieszo udał się do miejsca zamieszkania, natomiast kajak pozostawił w zaroślach.
Podziękowania dla kajakarza i mediów
Na podziękowania za prawidłową reakcję zasługuje kajakarz, który widząc porzucony kajak z plecakiem, natychmiast powiadomił służby.
Podziękowania należą się również przedstawicielom mediów za szybką publikację komunikatu o poszukiwaniach właściciela kajaka. Dzięki informacjom opublikowanym w mediach właściciel sprzętu szybko się odnalazł, a także ustalono okoliczności tego zdarzenia.

Obciążyć pajaca kosztami akcji slużb to na drugi raz będzie wiedział, że nie zostawia się kajaka nad rzeką kretyn.
Niby podziękowania się należą ,niby nie…Jesli nikt by nie zgłosił-chłop by sie wysuszył i po prostu wrocil po kajak…A tak?sluzby postawione na nogi,koszty ogromne a w tym czasie kajakarz siedzial przed telewizorem i oglądał Jaka to melodia…
Amatorski połów ryb ze środków pływających na tym odcinku rzeki jest zabroniony , pewnie to kłusownik i może się nie zgłosić chyba że wypadł to powinien być samochód w górze rzeki.