Kultura

Oświęcim ma potencjał na szlak historycznych postaci, ale nikt go nie słucha

Mieszkaniec Oświęcimia Mirosław Ganobis przedstawia autorski projekt Szlaku Spacerowego Historycznych Postaci z brązu oraz apeluje o większe wsparcie dla lokalnych inicjatyw turystycznych.


Moja przygoda z promocją Oświęcimia trwa od dekad. To nie tylko tysiące rozmów z dziennikarzami z całego świata, ale przede wszystkim realne działania – od organizacji imprez i zawodów na Osiedlu Zachód w latach 80. i 90., po międzynarodowe przyjaźnie z ambasadorami i fundacjami.

Dzisiaj moje zbiory promują Oświęcim na całym globie. Widziało je już ponad 8 milionów ludzi – od Madrytu Malmo , Nowego Jorku, Kansas, Boston , Los Angeles , Cincinnati ,Toronto przez Waszyngton, aż po nadchodzące wystawy w Sydney i Australii!

Wiem, jak rozmawiać z turystami i jak pokazać piękno oraz historię naszego miasta. Od lat mam gotowy projekt: Szlak Spacerowy

Historycznych Postaci Oświęcimia (z brązu):

Pana Kołaczka czytający gazetę przy swojej dawnej cukierni,

Jakub Haberfeld przy fontannie na Rynku,

Józef Piłsudski wchodzący do bramy dawnego hotelu Herz,

Wspólnie ks. Skarbek i rabin Bombach na styku kościoła i synagogi jako symbol wielokulturowości,

Jan Paweł II przy Salezjanach,

Awita Schuberta Wybitnego Oświęcimskiego fotografa , który jako pierwszy zrobił zdjecia w podziemiach koplani w Wieliczce

Wybitni oświęcimianie na bulwarach (po 1945 r.) – od Henryka Lehnerta po mistrzów sportu: Siudków czy Korzeniowskiego. Oraz innych zasłużonych dla tego miasta.

Czy wiedzieliście, że w naszym mieście żyli i tworzyli ludzie wyjątkowi, tacy jak wybitny fotograf Awit Szubert czy znany malarz Tadeusz Makowski? Niestety, spacerując dziś ulicami Oświęcimia, trudno trafić na ich ślady.

Czas to zmienić!Oto mój pomysł na ożywienie miejskiej przestrzeni i nową atrakcję turystyczną:

Tablice pamiątkowe – powinny pojawić się na kamienicach, w których mieszkali ci wybitni oświęcimianie.

Wizualne punkty historii – tam, gdzie budynki już nie istnieją, postawmy duże, nowoczesne tablice z archiwalnymi zdjęciami. Pokażmy, jak wyglądały te miejsca dawniej, i opiszmy historię ludzi, którzy je tworzyli!

Turyści, którzy zostają u nas na noc, wieczorami często nie mają co robić. Muzea są już zamknięte, a miasto pustoszeje. Wyobraźcie sobie, że meldując się w hotelu czy pensjonacie, dostają do ręki mapkę z gotową trasą wieczornego spaceru śladami dawnych mistrzów. To idealny sposób na zatrzymanie gości w Oświęcimiu na dłużej, ożywienie lokalnego biznesu i pokazanie, że nasze miasto ma drugie, niezwykle bogate oblicze!

Niestety, pasjonatów w naszym mieście nie zawsze się słucha. Kiedy walczyłem o niezasypywanie wyjścia ewakuacyjnego ze schronu na Rynku (przy dawnej „Tęczy”), śmiano się ze mnie. Dziś schron jest zamknięty dla ruchu turystycznego właśnie przez… brak wyjścia ewakuacyjnego. Ironia losu.Moje plany i działania dla miasta powoli przechodzą w stan spoczynku. Mam jednak głęboką nadzieję, że nadchodzą czasy, w których głos mieszkańców z pomysłami będzie wreszcie słyszany i realizowany! Oświęcim ma ogromny, niewykorzystany potencjał.

Warto zaglądnąć tutaj ,mało znana i promowana postać: Awit Szubert

Foto: Jarosław Fiedor

Źródło: Facebook

https://pl.wikipedia.org/wiki/Awit_Szubert
Poprzedni artykułNastępny artykuł

15 komentarzy

  1. Jak można było dopuścić do wybudowania betonowego kloca w zabytkowym centrum miasta? jaki konserwator zabytków do tego dopuscil? Mowa o bloku mieszkalnym w części Plant zaslaniajacym zupelnie Zamek . Jest to i zawsze był teren spacerowo-rekraacyjny, a tu proszę , kartka przyklejona na ścianie , „a na niej: prosimy nie zaglądać nam w okna . ” Śmieszni ludzie, nie wiedzieli gdzie mieszkania kupuja? A może myśleli ze Chwierut im tam urządzi zamknięte osiedle???

  2. Chłopaki, to się zdecydujcie. Chwierut dobrze robi poprawiając estetykę czy nie? Ogólnie śmieszą mnie różni znawcy sztuki i konserwacji. Miasto jak najbardziej ma potencjał na bycie odwiedzanym.

  3. Widzę też potencjał dla rozwoju ruchu pielgrzymkowego w oparciu o oświęcimski cud – fakt mało znany i dotąd niewykorzystany.

    „Procesja obeszła już Rynek wokół i miała ruszyć od ostatniego ołtarza ustawionego przy domu Mozera. Na Rynku zatłoczonym wiernymi, jedna z kobiet trzymała na ręku kilkuletnie dziecko, aby lepiej mogło widzieć procesję. I otóż właśnie w chwili błogosławieństwa, gdy cisza zaległa powszechnie, chłopczyk ów krzyknął: – Mamo! Mamo! Patrz no! Matka Boska na ruinach! Ze wszystkich stron zaczęto natychmiast pytać: gdzie? co? I powstał wielki ruch. Wszystkie oczy zwracały się ku wskazanemu oknu. Ja widziałem nad oknem, pod którym teraz są drzwi przy pomniku ks. prałata i to od strony północnej Matkę Boską z Dzieciątkiem jakby to była Matka Boska Różańcowa bez berła” – relacjonował proboszcz Knycz.

  4. Zafascynowanym historia lokalną, Kołaczkiem, Lehnertem, Andrzejem Patrycym Nideckim i Łukaszem Górnickim proponuję prosty test: zapytajcie znajomych z Gdańska lub skądkolwiek czy znają te nazwiska. Nie? Oj, to niedobrze. Trzeba natychmiast przystąpić do edukowania. Wywalić miliony na akcje promocyjną. A na pewno ci znakomici oświęcimianie zostaną wtedy docenieni.

    Zapomniałbym, jeszcze Aleksander Orłowski i jego najbardziej znany utwór: marsz pogrzebowy „W mogile ciemnej”. Znacie? To posłuchajcie:

    W mogile ciemnej śpisz na wieki,
    Wieczny sen zamknął twe powieki,
    Więc Cię nam trzeba żegnać łzą,
    Bo uleciałeś w kraj daleki.
    Za tobą bracia modły dziś ślą,

  5. Pełen wspaniałych zabytków jest również Chrzanów. Jest tam na przykład średniowieczny kościół św. Mikołaja, który jednak później był tyle razy przebudowywany, że z oryginału został tylko kawałek prezbiterium. Jest też b. magazyn – rupieciarnia z nieistniejącego dworu, cmentarz żydowski oraz dom niejakiego Urbańczyka z końca XIX wieku. To tyle. Jak widać Chrzanów ma niewyobrażalny potencjał turystyczny. Taki mniej więcej jak u nas.

    Z Chrzanowa pochodzi wielu znanych ludzi.
    Ada Szulc – piosenkarka
    Adam Babicz – piłkarz ręczny
    Franciszek Henryk Dzierwa – stolarz, był posłem do sejmu w czasach PRL-u
    Dariusz Gorczyca – artysta interdyscyplinarny.
    Wszyscy turyści oczywiście znają tych znanych ludzi. Pałają chęcią zrobienia sobie fotek pamiątek po nich.

    Dlatego w Chrzanowie powinno powstać centrum informacji turystycznej z prawdziwego zdarzenia, ścieżki edukacyjne, szlak pamięci znanych chrzanowian itp. I pomniki, dużo pomników.

  6. @Anonim
    W komórce to szukaj miotły i mopa, a po rzetelne informacje to sięgnij do książki naukowej lub dla bardziej wygodnych i niepełnosprytnych popularnonaukowej i tam szukaj informacji Nie patrz w telefon bo internet pod tym względem strasznie ogłupia i potem tacy malkontenci wypisują tu totalne bzdury

  7. „Może promować miasto przy parkingu Muzeum Auschwitz” – przyjeżdżam do Oświęcimia, ale czuje niedosyt po zwiedzaniu obozu. Coś bym sobie jeszcze chętnie pozwiedzał. Jakiś pałac, zamek, salę tortur, albo coś. Patrzę więc do komórki i mam: zabytki i atrakcje turystyczne.
    – „zamek piastowski” – ooo, jest wieża. Ale gdzie jakieś mury? Ni ma? No to co to za zamek?
    – „kościół parafialny z XV, XVI, XVII, XVIII wieku” – tyle razy się palił i tyle razy go przebudowywano, że nie ma żadnych cech zabytkowych. W środku jakieś polichromie sprzed 50 lat z abstrakcyjnymi apostołami, którzy mają lewe ręce w nawie, a prawe nogi w prezbiterium. Aż ich poskładać do kupy trudno. Eeee, brzydkie.
    – „średniowieczny klasztor i kościół podominikański” – ale zrujnowany i potem bezstylowo przebudowany przez salezjan w XX wieku na rodzaj neogotyku. Co widać zwłaszcza w środku. Żaden zabytek. Nuda.
    – „fundamenty dawnego ratusza pod posadzką rynku” – skoro już jestem, to patrzę. Ale nic cholera nie widać.
    – „średniowieczny układ ulic” – no bez jaj.
    Te zabytki Oświęcimia to jedno wielkie oszustwo – sobie myślę. Usiądę w ogródku, bo zgłodniałem i zamówię ciastko.
    No, przynajmniej okazało się dobre.

  8. Pomysł jest ciekawy, ale… Może zacząć od miej kosztownych projektów? Zadbać o wygląd tego, co już istnieje np. elewacji niektórych kamienic. Może promować miasto przy parkingu Muzeum Auschwitz – Birkenau? (ale pewnie na to nie zgodzi się dyrekcja Muzeum, za której plecami stoją takie czy inne narodowości). Może ktoś zauważy, że banery z obrazkami przedwojennego Oświęcimia już trochę wyblakły? A tablica że szlakiem ucieczki rotmistrza Pileckiego stoi na – chyba – prywatnej posesji na Błoniach. Czyżby miasto wstydziło się takie informacje umieszczać na swoim terenie? Warto zauważyć to, co już jest – nawet małe rzeczy i to, co już jest promować, a jak zainteresowanie będzie, to jak najbardziej rozwijać.

  9. Panie Pawiu – rozmawiałem kiedyś z pewnym Austriakiem będąc zachwycony generalnie stanem zachowania zabudowy w centrum Wiednia, nie tylko zabytkowych kamienic, ale literalnie wszystkich. I wytłumaczył mi, że dzieje się tak z powodu kar bezwzględnie nakładanych na właścicieli zaniedbanych domów, które są tak wysokie, że nie opłaca im się po prostu nic nie robić i ciągnąć tylko zysków z wynajmu. Bo po parunastu latach suma mandatów przekroczy wartość kamienicy.

    Natomiast u nas właściciele często się niczym nie przejmują uważając, że nawet gdy dom się rozpadnie, no to pozostaje jeszcze wartość placu. To jest generalnie problem i Oświęcimia i praktycznie większości zwłaszcza mniejszych miast w Polsce, gdzie stoją stare XIX wieczne kamienice, ładne, choć niezbyt może zabytkowe. AI twierdzi, że odpowiednie przepisy mamy i możliwości karania mandatami istnieją (nadzór budowlany, konserwator zabytków i nawet samorządy maja coś w zanadrzu). Dlaczego więc nic się nie dzieje? Nie wiem, przypuszczam, że to wina nieprawdopodobnie rozciągniętych w czasie skomplikowanych procedur, opieszałości instytucji, przede wszystkim sądów. A może też przekonania o „świętym prawie własności”. Tak czy inaczej – ręce opadają.

    Wracając do pana Mirka: bez sensu byłoby stawiać pomniki, gdy w tle pozostaną ruiny.

  10. ,,Nie da się ” dobrze powiedziane, najprawdopodobniej problemy z egzekwowaniem stanu zabytkowych kamienic leży po stronie państwa na,, I” Jak to mówią nie ruszaj g…a to nie śmierdzi i tą maksymą kierują się nasi włodarze, maksymą świętego spokoju. Swoją drogą faktem jest, że zabytkowych kamienic w Oświęcimiu jest jak na lekarstwo i każda zasługuje na drugie życie .Jednak jeśli ma to wyglądać jak dotychczas np. budynki przy pl. Kościuszki to może wraz z tymi naprzeciwko kościoła lepiej byłoby aby znikły ,a tym samym poprawiły bezpieczeństwo i komunikacje w centrum miasta

  11. Może ktoś sprawdzi ile budynków rozebrano od 1980 roku. Mnie wychodzi, że połowa Starego Miasta została wyburzona.

  12. Z całym szacunkiem – to mrzonki. Dla kogo miały być te pomniki? Dla mieszkańców miasta – może, gdyby Oświęcim stał na ropie i miał budżet 10 miliardów dolarów rocznie, Dla turystów – sorry, ale te postacie nikogo z przyjezdnych nie zainteresują.

    Żeby cokolwiek zrobić w tym kierunku najpierw należałoby zadbać o stan kamienic na Starym Mieście. Pomimo kilku chlubnych wyjątków znaczna część z nich znajduje się w stanie postępującej rujnacji. Zespół kamienic na rogu Dąbrowskiego i Placu Kościuszki – dramat. Kamienice przy przewężeniu przy kościele parafialnym – masakra. Stoją tak sobie niezamieszkałe, co najwyżej partery są wynajmowane pod sklepiki czy firemki. W ten sposób przetrwają jeszcze z 10 lat i trzeba je będzie zacząć wyburzać. Fatalnie wyglądają luki w zabudowie przy ulicy Stolarskiej, przy Berka Joselewicza, przy przystanku na Kościuszki, przy Placu Skarbka, przy Placu Słonecznym, nawet na Jagiełły.

    W cywilizowanych krajach właścicielom rozsypujących się budynków grożą wysokie, nakładane wielokrotnie mandaty i w rezultacie właściciel ma do wyboru: albo podjąć remont, albo nieruchomość sprzedać. W Polsce niby są takie przepisy, ale oczywiście „się nie da”.

  13. Mireczku znowu się żalisz… a tu znowu idziesz ramię w ramię z pisowcami i znowu płaczesz…lol
    A co to jest za miasto Madryt Malmo:D:D:D:D

Send this to a friend