Zarząd Dróg Wojewódzkich w Krakowie potwierdza, że trwają przygotowania do budowy Drogi Współpracy Regionalnej – trasy, która ma połączyć Oświęcim z Jaworznem, a dalej z autostradą A4. Choć na sam odcinek trzeba będzie poczekać jeszcze co najmniej kilka lat, po raz pierwszy od dawna można mówić o konkretnym harmonogramie działań.

Etap koncepcyjny i decyzja środowiskowa w 2027 roku
Zarząd Dróg Wojewódzkich w Krakowie znajduje się obecnie na etapie opracowywania wielowariantowej koncepcji oraz materiałów potrzebnych do złożenia wniosku o decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach. Zgodnie z planem, dokument ten ma zostać uzyskany w pierwszym kwartale 2027 roku i otworzy drogę do dalszych prac przygotowawczych.
Kolejny etap – właściwe prace projektowe, zaplanowane na lata 2029–2030 – ma już zabezpieczone finansowanie w ramach VII etapu Oświęcimskiego Strategicznego Programu Rządowego na lata 2026–2030. Koszt samego projektu oszacowano na około 8 milionów złotych, z czego połowę pokryje program rządowy, a połowę budżet województwa małopolskiego.
W ramach tego etapu powstanie kompletna dokumentacja techniczna, obejmująca projekty budowlane i wykonawcze, a inwestor będzie ubiegał się o decyzję zezwalającą na realizację inwestycji drogowej. Sama budowa pozostaje jednak odległą perspektywą – dopiero po zakończeniu projektowania możliwe będzie pozyskiwanie środków na realizację, a fizyczne prace ruszą najpewniej dopiero w latach trzydziestych.
Szczegółowy przebieg trasy będzie konsultowany z lokalnymi samorządami na etapie prac projektowych.
Droga czekająca na dokończenie od dwóch dekad
Koncepcja Drogi Współpracy Regionalnej nie jest nowym pomysłem – jej historia sięga ponad dwudziestu lat wstecz, a pierwsze porozumienia międzygminne podpisano jeszcze w połowie lat 2000. Dzięki staraniom władz Jaworzna powstał wówczas pierwszy odcinek trasy na terenie tego miasta, biegnący od Borów do Jelenia i noszący dziś imię admirała Karwety. Po stronie małopolskiej inwestycja utknęła jednak na lata – kolejne odcinki, które miały powstać w gminach regionu, wciąż czekają na realizację.
Jedynym fragmentem układu, jaki udało się do tej pory zbudować po stronie Oświęcimia, jest północna obwodnica miasta wraz z mostem na Wiśle. To właśnie ta inwestycja, oddana do użytku w marcu 2018 roku, jako pierwsza poprawiła układ komunikacyjny Oświęcimia i do dziś trudno wyobrazić sobie bez niej jazdę przez centrum miasta. Budowa pięciokilometrowej trasy, prowadzona od listopada 2015 roku, trwała dwa lata i kosztowała ponad 104 miliony złotych, z czego większość, ponad 87 milionów złotych, sfinansowano ze środków unijnych – resztę dołożyły Województwo Małopolskie oraz lokalne samorządy: miasto Oświęcim, gmina Chełmek i powiat oświęcimski. Choć obwodnica północna wciąż dobrze służy mieszkańcom, wciąż brakuje kluczowego odcinka łączącego rondo w Bobrku, gdzie się kończy, z odcinkiem po stronie jaworznickiej.
Nowy odcinek połączy region z autostradą
Pod koniec 2023 roku odbyły się spotkania z udziałem przedstawicieli województwa małopolskiego oraz samorządów miejscowości, przez które miałby przebiegać brakujący fragment trasy – Oświęcimia, Libiąża, Chrzanowa, Chełmka i Jaworzna. Zgodnie z ustaleniami, nowy odcinek miałby liczyć niecałe 10 kilometrów i połączyć Oświęcim z autostradą A4 na wysokości Jaworzna. Koszt jego budowy szacowano wówczas na około 252 miliony złotych.
Dla gmin Małopolski Zachodniej planowana droga oznaczałaby wygodny dostęp do autostrady A4 i realne usprawnienie komunikacji między województwami śląskim a małopolskim.

Inwestycja jest potrzebna, rzec by można – „na wczoraj”. Tłumy garnące się do parku mgieł są niemożebne. Jeśli Pan Prezydent nie zluzuje nieco z tymi atrakcjami, to Oświęcim niebawem będzie potrzebował lotniska.
Panie radny ile budynków trzeba będzie wyburzyć by powstał wiadukt? Czy stację kolejową też trzeba będzie przenieść by ułatwić dojazd do niej? Miała być obwodnica, ale ktoś wydał pozwolenia na budowę i teraz trzeba by było nowe budynki wyburzyć. Jakby się nie obrócił to z przodu d… i z tyłu d…
Widocznie od podszywania się pod @ we łbie ci się zakręciło.
Pomyliłem drogi przepraszam
Taka droga dobrze wygląda na mapie: połączenie wprost do A-4 i w dodatku ułatwiona komunikacja z Jaworznem. Tak wygląda. Pięknie. Tylko – zastanawiam się – komu ona będzie potrzebna? Ilu Oświęcimian będzie nią zainteresowanych, podobnie w jakim stopniu wpłynie ona na udrożnienie ruchu samochodowego w regionie? Ja jakoś przez całe życie nie odczułem potrzeby odwiedzenia Jaworzna. Nie ma tam ani atrakcji turystycznych, ani potrzebnych mi urzędów, ani miejsc pracy (ze śp. fabryką miliona patriotycznych samochodów Izera Morawieckiego włącznie). Nic tam ciekawego nie ma. No to po co?
Mieszkańcy Oświęcimia i powiatu podróżują najczęściej w stronę aglomeracji górnośląskiej, na północny zachód – ale do tego w zupełności wystarczy kończona właśnie S-1. Będzie można nią wygodnie dojechać do Tychów, Katowic, Sosnowca i Pyrzowic. Biegnie dokładnie w tym samym kierunku, zaraz obok, tylko po przeciwnej stronie zbiornika w Dziećkowicach. No to po jaką cholerę nam ta DWR?
Mieszkańcy Oświęcimia podróżują też na północny wschód, do Krakowa. Proponowany przebieg DWR w niczym sprawy nie ułatwia, jadąc nią trzeba by mocno nakładać drogi, najpierw na północ, potem na wschód.
Jedynym sensownym i potrzebnym rozwiązaniem jest usprawnienie przejazdu z Oświęcimia do rejonu Chrzanowa, budując wokół niego obwodnicę, najlepiej od strony wschodniej. Może też wokół Libiąża. I tyle.
Burmistrz Chełmka ma za sobą lata aktywności w Koalicji Obywatelskiej i, jak wieść gminna niesie, wielką przyjaźń z Sową. A mimo to tunelu ani wiaduktu nad torami jak nie było, tak nie ma. Pociągów będzie za to coraz więcej. Może więc w Chełmku problemem nie są tory. Problemem jest to, że władza od lat jest w niewłaściwych rękach?
Przykro mi ale tusk !
W Chełmku będą bardzo zadowoleni. Na bank samochody ze Śląska będą z niej korzystać. Tym bardzie, że A4 w stronę Krakowa będzie bezpłatna. Może przejazd kolejowy spowolni trochę ruch.