Informacje

Bulowice: Porsche wjechało przed pociąg na przejeździe kolejowym. Kierowca trafił do szpitala

W sobotę ok. godz. 18:30 na przejeździe kolejowym w Bulowicach 69-latek wjechał porsche przed pociąg Bielsko-Biała–Kraków. Kierowca w stanie przytomnym trafił do szpitala. Pasażerowie bez obrażeń.

Bulowice: Porsche wjechało przed pociąg na przejeździe kolejowym. Kierowca trafił do szpitala

Zderzenie na przejeździe kolejowym w Bulowicach

W sobotę 6 czerwca 2026 roku około godziny 18:30 na przejeździe kolejowym przy ulicy Stara Droga w Bulowicach doszło do zderzenia pociągu pasażerskiego z samochodem osobowym.

Jak wstępnie ustalili policjanci, 69-letni mieszkaniec powiatu żywieckiego kierujący porsche wjechał na przejazd wprost przed nadjeżdżający pociąg relacji Bielsko-Biała–Kraków. Kierowca porsche w stanie przytomnym pod opieką ratowników medycznych został przewieziony do szpitala na badania. Pasażerowie ani załoga pociągu nie doznali obrażeń ciała.

Zasady bezpieczeństwa na przejeździe kolejowym

Służby apelują o uwagę i koncentrację podczas zbliżania się do przejazdu kolejowego. Jeżeli przed przejazdem widnieje znak „STOP” – bezwzględnie należy się zatrzymać i upewnić, czy nie nadjeżdża pociąg. Do przejazdu należy podjeżdżać z prędkością umożliwiającą zatrzymanie pojazdu przed torami. Gdy półzapory są zamknięte – nigdy nie wolno ich omijać.

Poprzedni artykuł

1 komentarz

  1. 🇬🇧 Kolejny skandal. Brytyjska policja chciała przedstawić Henry’ego Nowaka jako agresora.
    Trzy dni po zamordowaniu 18-letniego Henry’ego Nowaka policja z Hampshire planowała wydać oświadczenie, w którym sugerowano, że to Henry zaatakował Vickruma Digwę i jego brata.
    W pierwotnej wersji komunikatu napisano m. in., że „zgłoszono, iż dwóch mężczyzn zostało zaatakowanych przez nieznanego mężczyznę” – co miało wskazywać na Henry’ego jako sprawcę.
    Rodzina Nowaka stanowczo się temu sprzeciwiła. Policja chciała później jeszcze raz powtórzyć podobną narrację, ale ostatecznie z niej zrezygnowała po protestach rodziny. Ostateczne oświadczenie mówiło jedynie o „starciu” (altercation) bez wskazywania, kto był stroną atakującą (!).
    Rodzina Nowaków od początku obawiała się, że policja próbuje budować fałszywą narrację na temat Henry’ego, aby usprawiedliwić swoje własne działania (m. in. zakucie go w kajdanki). Mark Nowak później publicznie mówił, że musiał „walczyć o prawdę” o synu.
    Policja chciała też wydać oświadczenie w trakcie procesu potępiające „dezinformację” (czytaj: pisanie niewygodnej prawdy), ale prokuratura odradziła to, uznając, że może to zaszkodzić procesowi.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Send this to a friend