Przy ul. Powstańców Śląskich w Oświęcimiu zamontowano próbnik do pomiaru dwutlenku azotu. Badania prowadzi GIOŚ w ramach nowych przepisów unijnych.

Monitoring jakości powietrza w Oświęcimiu. Pomiary NO₂ przy ul. Powstańców Śląskich
Przy ul. Powstańców Śląskich w Oświęcim zamontowano próbnik pasywny do pomiaru stężeń dwutlenku azotu (NO₂). Badania prowadzi Główny Inspektorat Ochrony Środowiska w ramach realizacji nowych przepisów unijnych dotyczących jakości powietrza. Monitoring będzie prowadzony w latach 2026–2027.
Celem pomiarów jest ocena poziomu zanieczyszczeń powietrza związanych głównie z ruchem drogowym, który w tej części miasta jest szczególnie intensywny.
Czym jest dwutlenek azotu (NO₂)?
Dwutlenek azotu (NO₂) to gaz z grupy tlenków azotu, powstający przede wszystkim w procesach spalania paliw – zwłaszcza w silnikach samochodowych, piecach grzewczych oraz instalacjach przemysłowych. W miastach jego głównym źródłem jest transport drogowy.
NO₂ ma charakterystyczny, drażniący zapach i jest jednym z kluczowych wskaźników zanieczyszczenia powietrza w obszarach zurbanizowanych.
Dlaczego NO₂ jest groźny?
Długotrwałe narażenie na podwyższone stężenia dwutlenku azotu może negatywnie wpływać na zdrowie człowieka. Skutki obejmują m.in.:
- podrażnienie dróg oddechowych i oczu,
- nasilenie objawów astmy i chorób płuc,
- obniżenie odporności na infekcje układu oddechowego,
- zwiększone ryzyko chorób sercowo-naczyniowych.
Szczególnie narażone są dzieci, osoby starsze oraz osoby z chorobami układu oddechowego.
Na czym polega monitoring z użyciem próbników pasywnych?
Próbniki pasywne to niewielkie urządzenia, które nie wymagają zasilania elektrycznego. Pozwalają one na długookresowy pomiar średnich stężeń zanieczyszczeń w powietrzu, zazwyczaj w cyklach miesięcznych. Po zakończeniu ekspozycji próbnik trafia do laboratorium, gdzie analizowane są zgromadzone dane.
Tego typu monitoring umożliwia precyzyjne określenie poziomu NO₂ w miejscach, gdzie nie ma stałych stacji pomiarowych, a jednocześnie występuje duże natężenie ruchu.
Nowe przepisy unijne i cele badań
Pomiary prowadzone przez GIOŚ są elementem wdrażania nowych regulacji Unii Europejskiej dotyczących jakości powietrza. Ich celem jest lepsze rozpoznanie rzeczywistych warunków, w jakich funkcjonują mieszkańcy miast, oraz dostosowanie polityki transportowej i środowiskowej do obowiązujących norm.
Wyniki badań z Oświęcimia będą jednym z elementów ogólnopolskiej analizy jakości powietrza w strefach narażonych na zanieczyszczenia komunikacyjne.
Co dalej?
Zebrane dane posłużą do oceny, czy stężenia dwutlenku azotu mieszczą się w obowiązujących normach oraz czy konieczne będą dodatkowe działania ograniczające emisję zanieczyszczeń. O ewentualnych wnioskach i dalszych krokach mieszkańcy będą informowani po zakończeniu analiz.
Monitoring przy ul. Powstańców Śląskich to kolejny przykład działań mających na celu poprawę jakości powietrza i ochronę zdrowia mieszkańców Oświęcimia.

każde palenisko, każdy ogień tworzy tlenki azotu. Ponieważ w powietrzu jest azot. Tak samo każdy silnik. Czy Synthos zostanie zmuszony do wyłączenia kotłów?
Zainstalowano czujnik NO₂ przy ulicy Powstańców Śląskich w Oświęcimiu. Niewielkie urządzenie, wielka wiara w to, że liczby jeszcze potrafią coś zmienić. Metalowe oko na słupie ma patrzeć w powietrze i mówić prawdę — spokojnie, metodycznie, w jednostkach, które brzmią naukowo i bezpiecznie.
Dano mu czterdzieści osiem godzin. Nie dlatego, że ktoś go zniszczy albo ukradnie. To byłoby zbyt banalne. Ten czujnik przestanie działać, bo trafił w miejsce, gdzie rzeczywistość przekracza skalę. Zostanie zasypany taką ilością zanieczyszczeń, że sam pomiar zacznie przypominać akt odwagi, a nie rutynową czynność techniczną.
Ten rejon ma najwięcej kopciuchów w Oświęcimiu. Każdy z nich to osobny manifest przywiązania do przeszłości, która nie chce odejść. Dym unosi się nisko, cierpliwie, jakby wiedział, że i tak nikt go nie pogoni. Straż miejska formalnie istnieje, ale w praktyce omija to miejsce szerokim łukiem — bo łatwiej jest nie widzieć niż mierzyć się z tym, co niepopularne.
Po osiemnastej ten fragment miasta zamienia się w teren doświadczalny. Powietrze przestaje być przezroczyste, zaczyna ciążyć, osiadać na gardle i myślach. Każdy oddech ma smak decyzji odkładanych latami. Czujnik patrzy na liczby, sprawdza je ponownie, jakby nie dowierzał, że to nie błąd systemu, tylko lokalna norma. Bo nawet elektronika została zaprojektowana z myślą o świecie, w którym ktoś jednak reaguje.
I tak oto nie powstaje narzędzie do walki ze smogiem, lecz urzędowy akt oskarżenia. Pomnik niemocy, strachu przed kontrolą i wygodnej zgody na to, żeby było jak jest. Czujnik nie zostanie zniszczony — on po prostu przestanie mieć cokolwiek sensownego do zakomunikowania. Bo są miejsca, w których dane nie zmieniają rzeczywistości. One tylko ją bezlitośnie obnażają.