Estimated reading time: 3 minuty
Mija 72 lata od ostatniej zmiany granic Oświęcimia. W październiku 1954 roku uchwałą Wojewódzkiej Rady Narodowej w Krakowie nasze miasto powiększyło się o następujące wsie lub ich części: Babice, Brzezinka,Dwory I, Klucznikowice, Monowice, Stare Stawy i Zaborze.

W wyniku tej rozbudowy miasto znacznie powiększyło swoją powierzchnię. Wraz z nowymi terenami połączyliśmy tradycje tych miejsc, ale też infrastrukturę. Jedną z takich rzeczy jest bezpośredni dostęp do sieci kolejowych. Linia kolejowa położona po lewej stronie Soły oddziela od tej pory Babice, Brzezinkę i Broszkowice od miasta. Po prawej stronie linia biegnie w kierunku Krakowa i w dawnej wsi Dwory istnieje druga stacja kolejowa w Oświęcimiu czyli „Dwory”. Mimo upływu lat, znaczącej modernizacji linii kolejowej w ostatnich latach nazwa stacji pozostała.

Przyczyn pewnie jest wiele. Przez taką a nie inną politykę informacyjną oraz transportową „Dwory” mają wyłącznie marginalne znaczenie. Stacja ma swój potencjał, tuż przy peronie jest pętla autobusowa do której dojeżdża sporo kursów autobusów, w godzinach szczytu nawet co pół godziny. Mimo to nikomu nie zależy na wypromowaniu tej możliwości korzystania z podróży w kierunku Krakowa. Szkoda tym bardziej, że w „Planie zrównoważonego rozwoju publicznego transportu zbiorowego dla gmin, dla których organizatorem jest Miasto Oświęcim” (link) z 2023 roku w tym miejscu powinien powstać punkt przesiadkowy razem z infrastrukturą parkingową. Pasażerowie wsiadający i jadący do Krakowa w Dworach mogliby oszczędzić około 10 minut plus kolejne zaoszczędzone na podróż do stacji „Oświęcim”. Póki co autobusy dojeżdżają, ale niekoniecznie są synchronizowane z odjazdami pociągów. Do tego budynek stacji wymaga pilnego kapitalnego remontu, a na stacji brak choćby automatów biletowych.
Brak rozpoznawalności tego miejsca przez brak informowania potencjalnych pasażerów współgra z nielogiczną dla wielu nazwą „Dwory”. Mimo ponad 70 lat władze miasta nie są zainteresowane, by ten temat wyprostować i choćby tym symbolicznym gestem przyłączyć na stałe dawną wieś do miasta. Najlepszym momentem na to była modernizacja linii kolejowej nr 94. Nie zrobiono tego, a władze miasta mimo obietnicy złożonej lata temu jednemu z radnych nie wystąpiły z odpowiednim wnioskiem. Czy w końcu nasze miasto zadba o poprawną nazwę?


paw oczywiście, że Kruki mają większy sens niż Dwory. Wbrew pozorom przejazd z Kruków do Krakowa nie wiele byłby dłuższy od przejazdu przez Trzebinie. Wystarczy odliczyć czas przejazdu z Dworca na Kruki i połowę czasu przejazdu z Osiedla na Dworzec Różnica będzie minimalna. Do tego będą oszczędności w paliwie. Stanie w korku powoduje wir w baku. Autobusy też stoją w korku.
„Co do remontu zabytkowego budynku dworca” – to nie jest zabytek, to jest rudera.
@ Polska przestanie…
Tak, jeden źyd odkupił od drugiego źyda
Jaki dzisiaj cel ma ta stacja? Przystanek Kruki ma o wiele większy sens , potencjał i wygodę .To powinna być prosta zamiana Dwory na Kruki ,takie rozwiązanie wybija argument tym którzy mają ból d… o czas przejazdu składu do Krakowa.
15 lipca 2026 roku, przestanie istnieć TVN, jaki znamy
Wystarczyło by dopisać do nazwy: „Oświęcim – Dwory”. Co do remontu zabytkowego budynku dworca, miasto powinno negocjować ze spółką PKP, w nieodległym Zatorze trwają przygotowania do remontu budynku dworcowego, zgodnie z wymogami konserwatora zabytków.
Nie zgadzam się z autorem. Z dwóch opcji: remont stacji Dwory vs. odwołanie Chwieruta, wybieram tę drugą. Daje znacznie większą szansę rozwoju Oświęcimia.
Ale naprawdę przyznaję, jestem pod wrażeniem, że Pani Gajewska Kinga wydała 20 48,97 zł na tak spektakularną i interaktywną stronę w w w
Kingagajewska. pl – polecam każdemu – 20 tysięcy zł i macie eksplozję kreatywności 🤡
Stacja Dwory miała rację bytu gdy ZChO zatrudniało masę ludzi. Teraz tam pracuje 1/10 tego co kiedyś. Często jeżdżę tą trasą i nie widzę tam dzikich tłumów. Wsiada tam może jedna osoba, czasem nikogo nie ma. Kiedyś gdy rozkład jazdy autobusów był bardziej dopasowany do rozkładu PKP trochę ludzi jeździło. Po za tym do Dworca z Osiedla jest trochę bliżej i jest więcej linii autobusowych. Tak, że sama zmiana nazwy nic nie da. Zamiast Dworów bardziej by się przydał przystanek kolejowy na Krukach. Tym bardzie, ze obecnie już nie ma miejsc parkingowych wokoło Dworca.
W Polsce jest około 2700 stacji/przystanków pasażerskich, z których:
ok. 380 stacji miało ponad 1000 pasażerów dziennie,
ok. 1100–1200 miało 100–1000 pasażerów dziennie
Reszta, czyli ponad 1100 miało poniżej 100 osób dziennie, z czego ponad 300 stacji, w tym nasze Dwory, mieści się w przedziale od 0 do 9 pasażerów dziennie.
Te 300 stacji należy po prostu zlikwidować. Powstawały one w różnych czasach, w tym w XIX wieku, np. przy dawno nieistniejących fabrykach, ciągach komunikacyjnych, niekiedy dla prestiżu. Dziś ich istnienie jest całkowicie bez sensu i generuje wielkie straty – czasu podróżnych, energii elektrycznej i pieniędzy.
No to ja mam taki pomysł: sprawdźmy, wydajmy z jakieś 50 milionów na remont dworca i stacji w Dworach, a potem się zobaczy, ilu pasażerów niej korzysta. Jeśli nie zechcą, oj – to szkoda.
Podobne myślenie [?] towarzyszyło budowie przekopu Mierzei Wiślanej: przekopmy kanał ze śluzami, mostem obrotowym, itd., a na pewno wiele jachtów będzie przepływać z Zalewu na Zatokę Gdańską i z powrotem. Ruch turystyczny się ożywi, okoliczne wioski na tym skorzystają. Po trzech latach widać jednak, że ruch jest minimalny, średnio 1 (słownie: jeden) jacht dziennie tam i jeden z powrotem. Oj – no trudno. Oj – co za pech. Oj – nie dało się przewidzieć. Koszt przekopu: dwa miliardy złotych.
Część ludzi pracuje w Krakowie po drugiej stronie Wisły (od strony Skawiny), dlatego to najlepsze połączenie.
Sama zmiana nazwy na „Oświęcim wschód” mogłaby stację trochę ożywić, jednak ogólne inwestowanie w linię do Krakowa przez Skawinę nie jest do końca w interesie Oświęcimia, po prostu jest dłużej.
„Stacja ma swój potencjał” – nie ma żadnego potencjału.
Radny myśli, że wystarczy nadać jej nazwę „Oświęcim Wschodni” i już, a miasto stanie się bardziej wielkomiejskie. Bo Warszawa jest Wschodnia i Zachodnia. Poza tym dworzec trzeba wyremontować i może jeszcze wieżę widokową postawić, w ten sposób stacja zostanie wypromowana.