Estimated reading time: 2 minuty
Bieruński odcinek S1 ponownie z opóźnieniem. Odbiory mostów ruszają, ale bez oznakowania i barier droga nie zostanie otwarta. Kierowcy muszą uzbroić się w cierpliwość.

Bieruński odcinek S1 znów opóźniony. Kierowcy poczekają co najmniej do lutego
Miał być koniec ubiegłego roku, później styczeń. Teraz coraz częściej pada hasło: pierwsza połowa lutego. Odcinek drogi ekspresowej S1 w rejonie Bieruń po raz kolejny nie zostanie oddany do ruchu zgodnie z zapowiedziami.
Choć w najbliższych dniach na trasie rozpoczną się odbiory obiektów mostowych, droga nadal nie jest gotowa na przyjęcie kierowców.
Odbiory ruszają, ale to jeszcze nie koniec prac
Z punktu widzenia formalnego inwestycja wchodzi w kluczową fazę. Przed wykonawcą jednak wciąż pozostają roboty, których nie da się przyspieszyć administracyjną decyzją ani podpisem pod dokumentem.
Chodzi przede wszystkim o:
- malowanie oznakowania poziomego,
- montaż barier energochłonnych.
To prace uzależnione od warunków pogodowych, a zimowa aura skutecznie komplikuje harmonogram. Ich realizacja zajmie jeszcze co najmniej dwa, a być może trzy tygodnie.

Bez tych robót nie będzie pozwolenia na użytkowanie
Dopiero po zakończeniu wszystkich prac możliwe będzie uzyskanie pozwolenia na użytkowanie i dopuszczenie ruchu na S1 w kierunku Bierunia. Do tego czasu droga – choć niemal gotowa wizualnie – pozostaje zamknięta.
Dla kierowców oznacza to jedno: kolejne tygodnie cierpliwości. Dla inwestycji – następny przesunięty termin.
