Informacje

Wakacje bez wody. Oświęcimska tradycja silniejsza od letniego słońca

Jest w Oświęcimiu pewna tradycja, która nie ma nic wspólnego np. z Bożym Narodzeniem, Wielkanocą, czy nawet wrześniowym Świętem Miasta. To tradycja zamykania krytej pływalni… dokładnie wtedy, gdy najbardziej jest potrzebna.

Kalendarz jest nieubłagany. Dzieci kończą rok szkolny, rodzice zastanawiają się, jak zorganizować im wolny czas, termometry pokazują (czasami) blisko 40 stopni, a my w Oświęcimiu… wywieszamy przysłowiową kartkę „przerwa techniczna” i zapraszamy za trzy tygodnie. Tak, 21 dni!

W tym roku od 20 lipca do 10 sierpnia. Przypadek? Oczywiście, że nie. To już niemal taki nasz oświęcimski rytuał.

Przyznam szczerze, podziwiam pewnego rodzaju konsekwencję. W świecie, w którym wszystko się zmienia, inflacja raz rośnie, raz spada, drogi się budują, benzyna drożeje choć cena baryłki spada, pociągi przyjeżdżają szybciej niż kiedyś, jedno pozostaje niezmienne. W środku wakacji pływalnia w Oświęcimiu zamyka swoje podwoje.

Wiem, przecież trzeba zrobić przeglądy. I trudno się z tym nie zgodzić. Bezpieczeństwo jest najważniejsze. Tylko od lat nurtuje mnie pytanie czy naprawdę jedynym możliwym terminem na obowiązkowe prace są właśnie wakacje?

To trochę tak, jakby najlepsza lodziarnia na oświęcimskim Rynku zamykała się na remont w lipcu lub sierpniu, stok narciarski ogłaszał kilkutygodniową przerwę techniczną w styczniu, a św. Mikołaj brał urlop 6 grudnia.

W tym wszystkim najbardziej szkoda jednak dzieci. Przez dziesięć miesięcy słyszą od nas dorosłych, że „jeszcze chwila, będą wakacje”. No i są wakacje. Weźmiemy kartę mieszkańca i pójdziemy na basen. Ale niestety w Oświęcimiu przez trzy tygodnie nie można.

Zaraz ktoś mi powie, że są przecież inne miejsca. Owszem. Można pojechać do sąsiednich miejscowości, można wsiąść do samochodu i szukać kąpieliska. Tylko dlaczego mieszkańcy i podatnicy Oświęcimia mają szukać bezpiecznej wody poza swoim miastem? Np. w Brzeszczach, Tychach, Libiążu…

Przypomnę. Oświęcim nadal nie posiada ogólnodostępnego miejskiego kąpieliska z prawdziwego zdarzenia. Nie mamy miejsca, które w upalne dni stałoby się naturalnym centrum letniego wypoczynku całych rodzin. A skoro nie ma otwartego kąpieliska, tym bardziej trudno zrozumieć zamykanie krytej pływalni właśnie wtedy, gdy zainteresowanie wodą jest największe.

To wszystko to nie jest pretensja do pracowników pływalni i MOSiR-u. Oni wykonują swoją pracę i muszą wykonać konieczne przeglądy techniczne. To raczej pytanie o sposób planowania i o filozofię zarządzania miastem. Sposób zarządzania miastem, który już na dobre wyczerpał swoją formułę…

Może warto usiąść jesienią przy stole, w zaciszu spokojnych gabinetów na ul. Zaborskiej 2 i zadać sobie proste pytanie – czy naprawdę nie da się tego zrobić inaczej? Czy nie można podzielić np. prac na etapy? Przeprowadzić części przeglądów wcześniej lub później? Czy nie można wykonać przeglądu np. w jakiś przerwach świątecznych? Czy nie da się poszukać rozwiązania, które pogodzi bezpieczeństwo z potrzebami mieszkańców?

Bo miasto przyjazne rodzinom poznaje się nie tylko po drogich inwestycjach i efektownych ukwieconych rondach. Czasem o jakości życia w mieście decydują też drobiazgi. Takie jak np. możliwość pójścia z dzieckiem na basen w środku wakacji. Co jest chyba naturalne i w miarę zrozumiałe.

Mam nadzieję, że kiedyś doczekamy czasów, w których wakacyjną tradycją w Oświęcimiu będzie nie kartka z napisem „nieczynne”, ale śmiech dzieci dobiegający z otwartego kąpieliska i pełnej życia pływalni.

Bo lato jest od pływania. Nie od czekania.

Jakub Przewoźnik, radny miasta Oświęcim

Źródło: Kurier Oświęcimski

Poprzedni artykułNastępny artykuł

19 komentarzy

  1. „Skończmy z tą antyrosyjska narracją. Przestańmy udawać. Bliżej nam do konserwatywnej Rosji niż do lewackiej Szmaty.”

  2. przecież wszyscy są w Chorwacji prawda ? Obecnie są mega inne pływalnie i nawet lepiej jest jechać do do takich obiektów sportowych jak kultowy basen pod platanem Brzeszcze – klimat nastrój spokój

  3. @Hubert Lorek

    Radny jak zwykle próbuje znaleźć rozwiązanie dla nieistniejącego problemu.
    Względy praktyczne, logiczne i techniczne wydają się nie robić na nim żadnego wrażenia.
    Przypuszczam, że w przypadku basenu radny chciał po prostu z niego skorzystać ale „odbił się od drzwi” i zwęszył okazję do nakręcenia aferki…

    Warto jednak spoglądać nieco dalej niż czubek własnego nosa.
    To tylko 3 tygodnie. Pozostałe 49 tygodni w roku (z drobnymi wyłączeniami) można korzystać z basenu do woli. Dzięki przerwie technicznej będzie bezpiecznie i zdrowo.

  4. czy ta " przerwa techniczna " " doprawdy konieczna " :" przecież jest rzeka soła i park mgieł z pieskiem przeszkody " pisze:

    czy to nie było bezpośrednio po mistrzostwach polski juniorów trwających trzy dni do 19.07 ? bo to ciekawe naprawdę

  5. @Hubert Lorek – taaa.. spróbowaliby w ferie zimowe zamknąć, to dopiero byłaby woda na młyn dla radnego. Problem jest w czym innym, kiedykolwiek byłaby przerwa, byłoby źlle, bo tu naprawdę nie chodzi o nic innego, tylko o uderzenie w prezydenta miasta. A powody wyszukuje się na bieżąco. Za ciepło – winny prezydent, bo w innych miastach mają chłodniej… itp. itd.

  6. No i politycy się opluli a rozwiązania nie ma. Są jeszcze ferie zimowe. A jak tydzień dzieci nie pójdą na basen to nic się stanie.

  7. Cyt. „Nie mamy miejsca, które w upalne dni stałoby się naturalnym centrum letniego wypoczynku całych rodzin.”

    Kolejny przykład niewiedzy radnego. Park wodny na bulwarach od otwarcia tętni życiem i stał się naturalnym centrum letniego wypoczynku rodzin (również tych spoza Oświęcimia). Czasem bywa nawet tłoczno. W godzinach funkcjonowania nowej atrakcji chętnych nie brakuje.
    Zgoda – nie mamy kąpieliska i jest ono potrzebne ale za mamy alternatywne wodne atrakcje.

    Skoro radnemu nie podoba się 3-tygodniowa przerwa na pływalni/basenie to ciekawe co będzie w przypadku odkrytego kąpieliska funkcjonującego 2-3 miesiące w roku? A może radny będzie wtedy narzekał na koszty utrzymania (a takie ponosi się również gdy kąpielisko jest nieczynne)

    Drogi Kubo:
    Kto chce ten szuka sposobu
    Kto nie chce ten szuka powodu

  8. @Anonim

    Radny Przewoźnik nigdy nie proponuje alternatywnych rozwiązań. Co najwyżej pokusi się o frazesy typu „w innych miastach”,
    Wiele ogólników, niewiele konkretów a np. radny Waldemar dorzuca jeszcze emocjonalny ton wypowiedzi. Taki już mają styl…

    A tymczasem radny Chrzan nie gada tylko robi…

  9. @masterkosa Trafiłeś w punkt. Jestem mocno zdziwiony faktem, że radny czyli przedstawiciel władzy uchwałodawczej w mieście, nie zna zasad działania instytucji podlegających miastu (nie tylko MOSiR, ale placówki oswiatowe, kluby sportowe…). Są szkoły, są klasy sportowe, są plany zajęć, są lekcje klas edukacji wczesnoszkolnej realizowane na pływalni, a z drugiej strony jest obowiązek rocznych przeglądów obiektów i trzeba to wszystko pogodzić. Jakie rozwiązanie proponuje pan radny: czasowo nie realizować zajęć w roku szkolnym i treningowym, czy nie realizować obowiązkowych dla tego typu obiektów corocznych przeglądów?

  10. Oto przysłowie wyplute przez Gemini AI, zawierające frazę „przerwa techniczna.

    ​”Kto przerwy technicznej żałuje, ten rychłą awarię zwiastuje.”

    Są rzeczy ważniejsze niż „uśmiech bąbelka”

  11. Kolejny raz radny Jakub wykazał się ignorancją.
    Przerwa techniczna na basenach to nie tradycja tylko KONIECZNOŚĆ. Chcąc zdrowo i bezpiecznie korzystać z pływalni, basenu należy go co jakiś czas serwisować. Towarzyszy temu wymiana wody, której spuszczanie trwa nieco dłużej niż z wanny. Ponadto nowa woda musi zostać odpowiednio przygotowana i przebadana. Właśnie wakacje są ku temu najlepszym czasem.

    Brak wiedzy na temat funkcjonowania poszczególnych miejskich instytucji powoli staje się wizytówką radnego Przewoźnika.

  12. Taki postulat pana radnego to de facto postulat przeciw dzieciom i młodzieży, bo basen jest im potrzebny od września do czerwca! Kiedy mają niby zamknąć basen i zrobić konieczną przerwę technologiczną, jeśli nie w wakacje? Proszę wskazać termin! I proszę publicznie odpowiedzieć całej społeczności miasta. Dość niekompetencji i wymyślania bzdurnych tematów!

  13. Panie radny na przełomie Czerwca do 17 lipca była przerwa techniczna Brzeszcze, w Libiążu też jest przerwa techniczna 13 – 27 Lipca tak więc robi pan z igły widły. A tak nawiasem co Pan robił w Sobotę autem pod samymi drzwiami kościoła w mieście dalej się nie dało już wjechać.

  14. Stylistyka: Często użycie słowa „przysłowiowy” jest w zdaniach zbędne i stanowi jedynie ozdobnik (np. przysłowiowy stolik), przed czym ostrzegają poloniści.
    Nawet AI to podpowie. Ciekawi mnie jakie jest przysłowie z kartką „przerwa techniczna”.

  15. To jest nie wiarygodne że piszę to radny.miasta Oświęcim.

    Jakby to był jeszcze zwykły mieszkaniec to jeszcze mógłby o tym nie wiedzieć…

  16. A sprawdził Pan okoliczne baseny? Kiedy tam robią przerwy technologiczne (Libiąż, Chrzanów, Wola…), przecież nie jest to możliwe w roku szkolnym, bo wtedy uczniowie szkół w ramach zajęć WF lub treningowych korzystają z basenów. Pan chce się popluskać w Oświęcimiu na wakacjach. Po pierwsze – nie jesteśmy kurortem, po drugie – o dzieciach szkolnych i trenujacych pływanie nie warto czasem pomyśleć? Przyjdzie wrzesień, zaczną się zajęcia i wtedy zrobicie im przerwę?

    Sądzę, że wszyscy zdążyli się już przyzwyczaić do państwa ataków na władze miasta w każdym możliwym temacie, ale może podejmując jakiś temat warto sie choć trochę przygotować? Wiem, że to narracja do nieświadomych wyborców i może na pierwszy rzut oka wygląda dla nich logicznie, ale mieszkają tu też ludzie świadomi. I chyba stanowią większość, skoro nie łykają waszych pomysłów.

Send this to a friend