Prace przy budowie obwodnicy Oświęcimia, łączącej miasto z drogą ekspresową S1, wchodzą w decydującą fazę. Jak wynika z najnowszych zdjęć lotniczych wykonanych we wrześniu, na placu budowy trwają intensywne roboty ziemne i konstrukcyjne, a inwestycja zmierza do planowanego oddania do ruchu jeszcze w tym roku.
Bunkry przeniesione z pasa drogowego
Jedną z istotnych zmian na trasie inwestycji było usunięcie z pasa drogowego historycznych bunkrów, które kolidowały z przebiegiem nowej trasy. Obiekty zostały przeniesione w nowe miejsce, co pozwoliło wykonawcy kontynuować prace bez dalszych opóźnień związanych z kolizją infrastruktury z zabytkową substancją terenu.
Widoczny postęp prac
Zdjęcia z okolic kilometrażu drogi pokazują zaawansowane roboty przy wykopach, umocnieniach skarp oraz budowie obiektów mostowych i wiaduktów nad linią kolejową. Na placu budowy pracuje ciężki sprzęt, w tym żurawie i koparki, a widoczne są już fragmenty nowej nawierzchni oraz przepusty pod przyszłą jezdnią.
Koniec inwestycji jeszcze w tym roku
Zgodnie z harmonogramem, do zakończenia prac pozostały jeszcze cztery miesiące. Wykonawca zapowiada oddanie obwodnicy do ruchu pod koniec bieżącego roku, co oznacza, że mieszkańcy Oświęcimia i okolic zyskają długo wyczekiwane połączenie z drogą ekspresową S1 jeszcze przed nadchodzącą zimą.
Zapraszamy do obejrzenia wrześniowych zdjęć z placu budowy, dokumentujących aktualny stan zaawansowania inwestycji.











Fot. GDDKiA

SMS-y rzekomo z PZU o rzekomej szkodzie i wypłacie pieniędzy. Nie dajcie się oszukać.
Zły Dziad nie „rozgrzeszaj ’, bo jest mega dowolne.
Ano dogadali sie, jednak z różnych względów prace przy obwodnicy, czy też przetarg, zgody etc. obsunęły się w czasie a kolejarze nie mogli już czekać
@ Stary Górnik
Kasy nie zmarnowano. Poszła tam, gdzie miała pójść.
20 lat temu ruszyła sprawa budowy S1 i Obwodnicy Oświęcimia.Pozniej była sprawa remontu linii kolejowej.Nie można było wspólnie się dogadać w sprawie między kolejarzami a drogowcami aby skoordynować pracę przez wiadukcie.Ktoś powinien wylecieć na zbity „buzię”, Po całej inwestycji trzeba kolej i drogowców rozliczyć za te dziadostwo .Ile kasy zmarnowano?.