Spacerowicze, rowery i hulajnogi na jednej alejce nad Sołą to połączenie, które budzi obawy mieszkańców. Radny Jakub Przewoźnik zaproponował, by na odcinku wzdłuż rzeki, będącym przedłużeniem ulicy Bulwary, wyraźnie rozdzielić ruch pieszych od rowerzystów i użytkowników hulajnóg. Miasto odmówiło wyznaczania oznakowania, a przy okazji przypomniało zasadę, o której wielu użytkowników może nie wiedzieć: według urzędu hulajnogami elektrycznymi nie wolno jeździć po tym terenie.

O co prosił radny
We wniosku z 23 września 2026 roku, który wpłynął do urzędu w piątek, 25 września, radny z klubu PiS i komitetu Nowy Oświęcim opisał, że odcinek Bulwarów wzdłuż Soły, na którym obowiązuje zakaz ruchu samochodowego, stał się popularnym miejscem spacerów. Chodzą tamtędy rodziny z małymi dziećmi, osoby starsze i osoby z niepełnosprawnościami, a obok nich jeżdżą rowerzyści i użytkownicy hulajnóg.
Mieszkańcy, jak napisał radny, zgłaszają, że rowery i hulajnogi bywają tam zbyt szybkie w bezpośrednim sąsiedztwie pieszych, co stwarza zagrożenie zwłaszcza dla dzieci, seniorów i osób o ograniczonej sprawności. Przewoźnik zaproponował rozważenie poziomego oznakowania, czyli linii lub symboli na nawierzchni, które pokazywałyby, gdzie jest miejsce dla pieszych, a gdzie dla pozostałych. Podkreślił przy tym, że celem nie jest wyrzucenie rowerzystów czy użytkowników hulajnóg z Bulwarów, lecz ustalenie jasnych zasad korzystania ze wspólnej przestrzeni.
Co odpowiedziało miasto
Odpowiedź z wtorku, 6 października 2026 roku, podpisał zastępca prezydenta Andrzej Bojarski. Urząd nie zgodził się na zmianę organizacji ruchu z kilku powodów.
- To nie jest droga. Wskazany fragment jezdni nie jest traktowany jak droga, lecz jako część przestrzeni parkowej o funkcji rekreacyjnej.
- Brak miejsca na rozdzielenie. Przebieg i kształt alejki są według miasta w dużej mierze efektem istniejącego zagospodarowania, które nie pozwala bezpiecznie i funkcjonalnie wprowadzić proponowanego podziału. Urząd uznał, że nie da się pozytywnie rozpatrzyć wniosku bez powodowania konfliktów między użytkownikami.
- Problem zaczął się od hulajnóg. Powołując się na wieloletnie obserwacje z Plant nad Sołą, miasto napisało, że sytuacje niebezpieczne zaczęły się, gdy w przestrzeni publicznej pojawiły się prywatne hulajnogi elektryczne. Jak wskazuje urząd, ich użytkownikami często są osoby niepełnoletnie lub bardzo młode, które, jak to ujęto w piśmie, poruszają się z dużą brawurą i bez poszanowania przepisów ruchu drogowego.
Zakaz, o którym warto wiedzieć
Z pisma wynika, że od oddania Parku Bulwary do użytku miasto wprowadziło tam oznakowanie tzw. strefy ruchu, która stosuje na tym terenie wszystkie przepisy ruchu drogowego. Park wraz z Plantami objęto też zakazem ruchu wszelkich pojazdów, z wyjątkiem rowerów. Według urzędu oznacza to, że użytkownicy hulajnóg elektrycznych nie mogą dziś poruszać się po odcinku wzdłuż Soły wskazanym przez radnego.
Miasto zapowiada dodatkową akcję informującą o zasadach obowiązujących w Parku Bulwary i na Plantach nad Sołą. W piśmie nie podano jednak terminu akcji ani tego, w jaki sposób przestrzeganie zakazu ma być sprawdzane.
Co to oznacza dla spacerowiczów
Na razie nic się nie zmieni: na alejce nadal nie będzie wyznaczonych pasów. Jeśli spacerujecie z dziećmi lub z osobami starszymi, pamiętajcie, że rowery są tam dopuszczone, a hulajnogi elektryczne, według miasta, nie. Jeśli zauważycie niebezpieczną jazdę, warto zgłosić ją straży miejskiej lub policji.
