Informacje

Kolizja na skrzyżowaniu Śniadeckiego i Łukasiewicza w Oświęcimiu. Utrudnienia w ruchu

Estimated reading time: 2 minuty

Dziś rano na skrzyżowaniu ulic Śniadeckiego i Łukasiewicza w Oświęcimiu zderzyły się volkswagen i peugeot. Nikt nie ucierpiał. Na miejscu utrudnienia przez kilkadziesiąt minut.

Kolizja na skrzyżowaniu Śniadeckiego i Łukasiewicza w Oświęcimiu

Dwa samochody zderzyły się w centrum Oświęcimia

W czwartek, 9 kwietnia 2026 roku, o godzinie 9.30 służby interweniowały na skrzyżowaniu ulic Śniadeckiego i Łukasiewicza w Oświęcimiu. Doszło tam do kolizji drogowej z udziałem dwóch samochodów osobowych.

Policjanci ustalili, że 32-letnia mieszkanka Oświęcimia, wyjeżdżając volkswagenem z ulicy podporządkowanej, zderzyła się z peugeotem prowadzonym przez 30-letniego mieszkańca Oświęcimia. W wyniku zdarzenia nikt nie doznał poważniejszych obrażeń ciała.

Na miejscu kolizji utrudnienia w ruchu potrwają jeszcze kilkadziesiąt minut. Policja apeluje o ostrożność i zmniejszenie prędkości w rejonie skrzyżowania.

Strona główna » Archiwum » Kolizja na skrzyżowaniu Śniadeckiego i Łukasiewicza w Oświęcimiu. Utrudnienia w ruchu
Poprzedni artykuł

1 komentarz

  1. Kochani! Ile razy w ciągu ostatniego miesiąca słyszeliście, że wspieracie Moskwę, gracie bezpieczeństwem i życiem milionów Polaków bo nie chcecie pieniędzy z SAFE? Przypomnijcie sobie, co tu się rozpętało po wecie prezydenta Nawrockiego. Przypomnijcie sobie te chytre oczka błądzące po prompterze, czytające kolejną narrację z Niemiec, że tu panowie Glapa i Nawrocki gut preis, podpissen bitte raus, bo Niemra do mnie dzwoni co rano?

    A pamiętacie, jak Rumunom Bruksela zaimplementowała tego mapeta jako prezydenta kraju? Jak nasza myszka agresorka biegała i mówiła, że tam ich Putin pompuje, a okazało się, że sami pompowali pieniędzmi z zewnątrz, żeby oskarżyć drugą stronę i skręcili Rumunom wybory w tak chamski sposób, że już bardziej się nie dało? To samo zresztą będą próbowali zrobić na Węgrzech w najbliższą niedzielę.

    No to wyobraźcie sobie, że nawet najtwardsze pisiory nie przewidziały takiego wariantu, jaki uwidocznił się chwilę po rumuńskiej zgodzie na SAFE. Bo owszem, u nas pisiory mówiły, że nam nie dadzą tej kasy, że zablokują pod byle pierdołą, że i tak trzeba będzie czekać, ale nawet nasze pisiory nie przewidziały, że Niemcy polecą w takiego bezczela.

    Otóż niemiecki Rheinmetall bezlitośnie dyktuje warunki, wywindował ceny o ponad 30%, oferując przy tym przestarzały sprzęt, a UE tłucze w głowę, że umowy do maja maks muszą być podpisane bo inaczej gówno z pieniędzy.

    I ten biedny minister żali się teraz, że nie ma nawet pola manewru, bo (znów identycznie jak u nas) z tego programu miały być finansowanych transportery opancerzone, platformy logistyczne, stanowisko dowodzenia obroną powietrzną, śmigłowce, statek patrolowy, systemy pocisków rakietowych, wozy bojowe, obrona przeciwlotnicza, systemy rakietowe ziemia-powietrze, drony i amunicja, a on teraz słyszy, że Rheinmetall śmieje mu się w twarz i mówi – bierzesz za tyle i tyle i to stary sprzęt, bo tego to my ci nie sprzedamy.

    A przypomnę tylko co mówił Donald Tusk: „SAFE oznacza bezpieczny. I to nie jest tylko gra słów. Niech nikomu w Polsce nie przyjdzie do głowy, żeby uderzyć w to wielkie przyspieszenie polskiej produkcji zbrojeniowej”. No i patrzcie jak Rumuni przyspieszyli. Do maja wszystko musi być verstehen. I o to chodziło. Cała Europa w kredycie, zakupy u Niemców oraz Francuzów i cała UE chodzi na krótkiej smyczy warunkowości od widzimisię Ursulki.

    Po co to piszę? Zacznijcie w końcu myśleć, bo Was kupią za Wasze własne pieniądze.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Send this to a friend