Numer 20 Artura Malickiego oficjalnie zastrzeżony w Unii Oświęcim. 25 lat po tragedii klub oddaje hołd legendzie, która zdobyła 10 medali mistrzostw Polski.

Numer 20 na zawsze należy do Artura Malickiego
Unia Oświęcim podjęła historyczną decyzję – numer 20 zostaje oficjalnie zastrzeżony na cześć Artura Malickiego (1972-2001). To wzruszający hołd dla legendy, która odeszła 25 lat temu, pozostawiając niezatarte ślady w historii klubu.
Symbol wierności hokejowym barwom
Jego odejście było nie tylko stratą wybitnego sportowca, lecz przede wszystkim człowieka, który całe swoje hokejowe życie związał z jednym miejscem, jednym herbem i jednymi barwami. Do dziś pozostaje symbolem wierności, jakiej coraz rzadziej doświadczamy w sporcie.
Artur Malicki był ulubieńcem oświęcimskich kibiców nie z powodu głośnych deklaracji, lecz dzięki temu, co pokazywał na lodzie. Ambicja, nieustępliwość i ogromne serce do gry sprawiały, że biało-niebieskie barwy Unii Oświęcim nosił z dumą i odpowiedzialnością. Przez całą karierę nie szukał łatwiejszych dróg ani szybkich zmian – wybrał lojalność i konsekwencję, które stały się jego znakiem rozpoznawczym.
Imponujący dorobek sportowy
Dorobek sportowy Artura Malickiego mówi sam za siebie. Dziesięć medali mistrzostw Polski zdobytych z Unią Oświęcim: cztery złote i sześć srebrnych – to najlepsze świadectwo jego klasy i znaczenia dla zespołu.
Ponad 400 spotkań rozegranych w barwach jednego klubu, prawie 100 goli i 200 punktów. To on prowadził mistrzowską stonogę, będąc naturalnym liderem drużyny i wychowankiem z krwi i kości.
Reprezentant Polski na arenie międzynarodowej
Jego talent i pracowitość znalazły również uznanie na arenie międzynarodowej. W 1998 roku po raz pierwszy założył koszulkę reprezentacji Polski, występując na Mistrzostwach Świata grupy B w Danii.
Pamięć, która trwa po latach
Tragiczny wypadek z 14 stycznia 2001 roku przerwał życie i karierę Artura Malickiego, pozostawiając pustkę, której nie da się wypełnić. Choć od jego śmierci minęło już 25 lat, pamięć o nim wciąż trwa. W sercach kibiców, w historii klubu i w biało-niebieskich barwach, którym pozostał wierny do końca. Jego postawa uczy, że prawdziwa wielkość w sporcie rodzi się nie tylko z talentu, lecz z lojalności, charakteru i miłości do jednego klubu.
Dlatego – zgodnie z powszechną akceptacją oświęcimskiego środowiska hokejowego – klub podjął decyzję, że numer dwudziesty zostaje oficjalnie zastrzeżony. W pamięci kibiców pozostanie on jako ten należący do nieodżałowanego Artura Malickiego.
