Informacje

33 miliony na parking przy Bulwarach, a co miesiąc 70 tysięcy kosztów! Radni pytają, czy się opłaca?

Estimated reading time: 4 minuty

Parking przy Bulwarach w Oświęcimiu kosztował 33 mln zł, a utrzymanie to 70 tys. zł miesięcznie. Radni pytają prezydenta o przychody i koszty obiektu!

Parking podziemny Bulwary Oświęcim

Od lipca 2025 roku przy Bulwarach w Oświęcimiu funkcjonuje nowoczesny parking podziemny. Inwestycja, która kosztowała ponad 33 miliony złotych, miała rozwiązać problem braku miejsc postojowych w centrum miasta i uporządkować ruch w Starym Mieście. Po kilku miesiącach działania obiektu radni miasta Paweł Plinta i Jakub Przewoźnik postanowili sprawdzić, jak inwestycja funkcjonuje w praktyce, szczególnie pod kątem finansowym.

Radni z klubu Prawo i Sprawiedliwość-Nowy Oświęcim skierowali do prezydenta Oświęcimia Janusza Chwieruta oficjalne zapytanie dotyczące kosztów utrzymania oraz przychodów z działalności nowego parkingu przy Bulwarach nad Sołą.

– To jedna z największych miejskich inwestycji ostatnich lat. Skoro wydaliśmy na nią ponad 33 miliony złotych z publicznych pieniędzy, radni i mieszkańcy mają prawo wiedzieć, jakie są jej realne koszty bieżącego funkcjonowania i jakie przychody dla miasta generuje – podkreśla Jakub Przewoźnik, radny miasta Oświęcim. – Nie chodzi o krytykę, ale o transparentność i rzetelną informację – dodaje radny Jakub Przewoźnik.

Radni pytają prezydenta miasta przede wszystkim o miesięczne koszty utrzymania oraz dochody parkingu. Jak przypominają, pod koniec ubiegłego roku zastępca prezydenta Oświęcimia Andrzej Bojarski informował, że miesięczny koszt utrzymania obiektu wynosi około 70 tysięcy złotych.

Paweł Plinta radny miasta Oświęcim

– 33 miliony na inwestycję oraz dziesiątki tysięcy złotych kosztów utrzymania parkingu co miesiąc, to bardzo znaczące wydatki. Jest jasne, że parking powinien zarabiać. Sprawdzamy czy tak się dzieje – mówi radny Paweł Plinta.

W zapytaniu skierowanym do prezydenta miasta oświęcimscy radni proszą m.in. o wskazanie głównych składników kosztów funkcjonowania parkingu, takich jak wynagrodzenia pracowników, zużycie energii, koszty sprzątania czy ochrony. Pytają też, ile parking zarobił w poszczególnych miesiącach, ilu kierowców z niego skorzystało, ile wykupiono tu miesięcznych abonamentów.

Jest jasne, że nowoczesna infrastruktura parkingowa jest w Oświęcimiu bardzo potrzebna. – Miasto potrzebuje miejsc parkingowych. Chcemy też jednak, by miejskim majątkiem zarządzano efektywnie i w sposób odpowiedzialny finansowo. Zachęcamy mieszkańców i gości odwiedzających Oświęcim do korzystania z parkingu przy Bulwarach. Im większe zainteresowanie, tym większe wpływy do budżetu i mniejsze obciążenie dla miasta – dodaje Jakub Przewoźnik, radny miasta Oświęcim.

– Obecnie często widzimy, że na terenie parkingu „Bulwary” wolnych miejsc jest wiele. Być może teraz zadaniem władz miasta jest dodatkowo zachęcić mieszkańców i pokazać, że to wygodne i bezpieczne rozwiązanie. Na dłuższą metę dopłacanie do funkcjonowania takiego obiektu, w centrum miasta, kazałoby postawić pytanie o jakość zarządzania. Chcemy, żeby ta droga infrastruktura sfinansowana ze środków publicznych była w pełni wykorzystywana – podkreśla radny Paweł Plinta.

Odpowiedź prezydenta Janusza Chwieruta na oficjalne zapytanie radnych powinna przynieść konkretne dane, które pozwolą ocenić, jak po pierwszych miesiącach funkcjonowania prezentuje się bilans tej ważnej dla Oświęcimia inwestycji.

Źródło: Kurier Oświęcimski

Strona główna » Archiwum » 33 miliony na parking przy Bulwarach, a co miesiąc 70 tysięcy kosztów! Radni pytają, czy się opłaca?
Poprzedni artykułNastępny artykuł

6 komentarzy

  1. Drodzy użytkownicy. Proponuję, abyśmy pomysłowym radnym PiS pomogli zebrać informacje na temat pustych przebiegów autobusów Kolei Małopolskich (godzina, linia, ilość pasażerów). Będzie to przy okazji świetny, merytoryczny głos w debacie o potrzebie budowy dworca autobusowego. Kolejnym tematem może być sprawdzenie ilości pasażerów poruszających się pociągami KM na odcinku Oświęcim – Zator. Tu z kolei wypłynie potrzeba budowy stacji Kruki.

    Proponuję radnym PiS najpierw wykonać KONKRETNĄ pracę, a potem rozpoczynać jakąkolwiek debatę, bo te pomysły są śmieszne.

  2. Za to wzmogła się wybiórczo – co do lokalizacji – pracowitość miejskich stróżów prawa (np. na Bulwarach). Czyżby odgórna dyspozycje do naganiania samochodów przez postępowania mandatowe, żeby zapełnić podziemny parking i wykazać zasadność inwestycji? Jakoś nie widać patroli, gdy stoją po 3-4 samochody na zablokowanym kwietnikami wjeździe w ulicę Mayzla. Wcześniej jest zakaz skrętu w prawo, później linia ciągła na Dąbrowskiego. Nie dość, że kierowcy namiętnie ścinają podwójną ciągłą przy zjeździe w kierunku mostu Piastowskiego, to jeszcze tylko brakuje wypadków przy cofaniu zza budynku na ulicę Dąbrowskiego z nielegalnych miejsc postojowych przy zerowej widoczności. Dlaczego z parkingów przy Berka Joselewicza samochody wyjeżdżają pod prąd na ulicę Dąbrowskiego? Trudno zrozumieć mieszkańców, gdy ma się do dyspozycji 7 dni w tygodniu parking i indywidualne miejsca parkingowe na Zaborskiej.

  3. Przy tych cenach wcale się nie dziwię, że nikt tam nie chce parkować. Z drugiej strony, to parking ma drugą funkcję o której mało kto wie. Mamy dziwne czasy i ten parking może się przydać w innej roli. Ołtarze mobilne nas nie ochronią.

  4. Na dworcu już brakuje miejsca, ponieważ duża część samochodów tam parkujących jest od dealerów z komisów. W weekend ludzie chodzą od samochodu do samochodu jak po jakimś salonie. Oczywiście prezydent i jego urzędnicy nie widzą problemu. Koledzy?

  5. A tam to akurat ciężko znaleźć wolne miejsca . Wiec to był dobry pomysł z tym parkingiem

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Send this to a friend