W środę, 21 października 2026 roku, mija 45. rocznica pogromu społeczności romskiej w Oświęcimiu. W nocy z 21 na 22 października 1981 roku tłum zaatakował domy i mieszkania Romów. Wydarzenie jest uznawane za jedno z najbardziej bolesnych w powojennej historii relacji polsko-romskich, a przez dziesięciolecia pozostawało niemal nieobecne w debacie publicznej.

Od bójki do zbiorowego ataku
Bezpośrednim pretekstem była bójka w jednym z oświęcimskich barów. Konflikt między kilkoma osobami szybko przerodził się w zbiorowy atak wymierzony nie w konkretnych sprawców, lecz w całą romską społeczność miasta. Wokół zdarzenia krążyły plotki i fałszywe pogłoski, które podsycały wrogie nastroje.
Noc przemocy
W nocy z 21 na 22 października 1981 roku tłum atakował romskie domy i mieszkania. Wybijano szyby, demolowano dobytek, obrzucano budynki kamieniami i butelkami z benzyną oraz podpalano samochody. Część pojazdów spychano do rzeki Soły. Milicja interweniowała przez dwa dni. Według zachowanych relacji dzięki temu udało się zapobiec ofiarom śmiertelnym.
Wyjazd z Polski
Po wydarzeniach pojawiły się głosy domagające się usunięcia Romów z miasta. Według przekazu, z którego korzystamy, w obliczu zagrożenia i braku poczucia bezpieczeństwa większość oświęcimskiej społeczności romskiej opuściła Polskę, wyjeżdżając głównie do Szwecji i Republiki Federalnej Niemiec. Dla wielu rodzin oznaczało to rozstanie z domem, miejscem pracy, sąsiadami i własną historią.
Pamięć w mieście Zagłady Romów
Autorzy przypomnienia podkreślają, że pamięć o wydarzeniach z października 1981 roku jest szczególnie ważna w Oświęcimiu, mieście związanym z pamięcią o Zagładzie Romów i Sinti w KL Auschwitz-Birkenau. Historia pogromu, jak piszą, pokazuje, że dyskryminacja nie zakończyła się wraz z II wojną światową. Rocznicę wykorzystują, by oddać hołd osobom, które doświadczyły przemocy i zostały zmuszone do opuszczenia domów, oraz by przeciwstawić się obojętności wobec mowy nienawiści i antyromskich uprzedzeń.

Dobrze że mamy teraz w Oświęcimiu tak prężną instytucje kultury województwa. Tego nam trzeba. Emeryci w Oświęcimiu spokojnie to wytrzymają!
Dzięki temu nasi nieodżałowanej pamięci Romowie pracują teraz w pocie czoła dla dobra Szwecji. Tylko się tam nie przepracujcie…
Oremus