Wczoraj, 9 września, w Kinie Planet Cinema Oświęcim odbyła się premiera filmu dokumentalnego „Sędzia z Auschwitz” – najnowszej produkcji grupy Bunkrowcy Oświęcim. Zdjęcia do filmu rozpoczęto we wrześniu ubiegłego roku, a jego kanwą jest prawdziwa historia opowiedziana przez panią Stasię, która w latach 1939–1945 pracowała jako pomoc domowa w domu niemieckiego sędziego przebywającego w okupowanym Oświęcimiu.
Fotorelacja fotografa Andrzeja Rudiaka






Rodzina Goduli w centrum starego miasta
Godula – bo tak nazywał się ów Niemiec – mieszkał w samym sercu oświęcimskiej starówki. Pracował w sądzie przy ulicy Władysława Jagiełły, a jego żona uczyła w szkole przy dzisiejszej ulicy Krasickiego. Małżeństwo wychowywało dwoje dzieci, Remiego i Ingrid, urodzonych w Oświęcimiu w 1942 roku.
Stasia pochodziła z Brzezinki, skąd jej rodzinę wysiedlono do Dworów. Mając zaledwie 17 lat, sama musiała opiekować się dwójką małych dzieci Goduli, jednocześnie wypełniając pozostałe obowiązki domowe.
Ryzykowała życie, pomagając więźniom
Mimo ogromnego ryzyka Stasia pomagała więźniom pracującym przy drodze obok domu, w którym mieszkała – podrzucała im żywność do wcześniej ustalonej kryjówki. Gdy Godula zorientował się, co robi dziewczyna, zamiast ją powstrzymać, sam zaczął dokładać jedzenie do jej inicjatywy.
Przyjaźń z komendantem obozu i wizyta żony Hessa
We wspomnieniach Stasi pojawia się wiele wątków istotnych nie tylko dla historii rodziny Goduli, ale i całego miasta. Opowiada między innymi o przyjaźni sędziego z komendantem obozu Auschwitz, Rudolfem Hessem – obaj wraz z innymi Niemcami z załogi obozowej regularnie grywali u Goduli w karty. Najbardziej dramatycznym wspomnieniem Stasi pozostaje jednak wizyta żony komendanta, która przyszła do domu Godulów z zamiarem zabrania jej do obozu.
Z pięciu lat spędzonych w domu Goduli zachowało się wiele takich wspomnień – i to właśnie one stały się fundamentem filmu, kręconego na terenie miasta oraz powiatu i gminy Oświęcim.
Nieznany dotąd wątek: życie Niemców obok obozu
Losy mieszkańców Oświęcimia w czasie okupacji – zarówno Żydów, jak i Polaków – są stosunkowo dobrze znane. Znacznie mniej wiadomo natomiast o codzienności tak zwanych oprawców, czyli Niemców żyjących na co dzień wśród lokalnej społeczności. To właśnie ten wątek stał się osią filmu.
Oświęcimianie musieli żyć, pracować i wychowywać dzieci u boku niemieckich urzędników, tuż obok obozu zagłady Auschwitz-Birkenau. Czy dało się to nazwać normalnym życiem? Odpowiedzi na to pytanie szuka film „Sędzia z Auschwitz”.

Terminy emisji
Premiera odbyła się 9 września o godz. 18.00 w Kinie Planet Cinema Oświęcim. Kolejny pokaz zaplanowano na dziś, 10 września o godz. 18.00.
Po tych pokazach zaplanowano także seanse otwarte, na które obowiązuje zakup biletów w kasie kina:
- 12 września, godz. 12.00
- 13 września, godz. 16.00
Twórcy
- Reżyseria: Mirosław Ganobis
- Współpraca: Tomasz Klimczak, Piotr Struczyk LF
O Mirosławie Ganobisie i grupie Bunkrowcy
„Sędzia z Auschwitz” to kolejna produkcja grupy Bunkrowcy Oświęcim, która od lat zajmuje się odkrywaniem lokalnej historii. Na koncie zespołu znajdują się już m.in.:
- „Oświęcim-Auschwitz. Na styku dwóch światów” – historia miasta ukazana z perspektywy przeszłości i teraźniejszości,
- „Oświęcimski Kartel Rybny” – opowieść o przedwojennych losach oświęcimskiego rybaka Bernarda Schrettera,
- „Oświęcim – Praga” – historia oświęcimskiej i polskiej motoryzacji,
- serial dokumentalny „Historia Oświęcimskiego Hokeja” – o początkach i rozwoju Unii Oświęcim.
Mirosław Ganobis od lat pogłębia swoją wiedzę historyczną i filmową, współpracując również z profesjonalnymi ekipami z Polski i zagranicy. Efektem jednej z takich współprac był udział w produkcji „Strefy interesów”, przy której pełnił funkcję konsultanta historycznego.

zdjęcie skasowane
znakomite zdjęcie promujące jednego twórców jest na portalu Oświęcim Nasze Miasto, Pan redaktor zwany też „słoniu” (pdobno z tytułu ociężałości umysłowej) rozmawia z Panią trzymając rękę w kieszeni a w drugiej ma butelkę piwa rewelacja !!!
Rewizjonizm to taka elegancka sztuka poprawiania przeszłości, żeby przypadkiem teraźniejszość nie musiała się jej wstydzić.
„Chwierut odmówił finansowania tego projektu”. Jak on mógł? Skandal !!! Hańba !!! Przecież filmów o dobrych, bohaterskich Niemcach nigdy nie za wiele, prawda panowie muszkieterowie?
Z Wikipedii:
Sąd Rejonowy w Oświęcimiu był sądem okręgowym w jurysdykcji Wyższego Sądu Krajowego w Katowicach. W sądzie był tylko jeden sędzia:
Werner Günther (1 listopada 1939 – luty 1943)
Günther Hindemith (od zakończenia kadencji Günthera do marca 1944 r.
Gerhard Thiele (ostatni sędzia, prawdopodobnie niemieszkający już w Auschwitz)
AI:
Nie, nazwisko Godula (ani Godulla) nie występuje wśród sędziów orzekających w sądzie rejonowym w Oświęcimiu (Amtsgericht Auschwitz) w okresie II wojny światowej.
Chwierut odmówił finansowania tego projektu.
Kolejny chłam na temat tych tragicznych wydarzeń , kto za to płaci ?
Jak miała na nazwisko Pani Stasia???Dane Goduli dosc szczegółowo są podane….