Informacje, Kultura, Video

POWIAT. Kapitan Tadeusz Paolone upamiętniony przez Zofię Posmysz

Zofia Posmysz, była więźniarka KL. Auschwitz, osdłoniła tablicę upamiętniającą kapitana Tadeusza Paolone, w Tymbarku. Towarzyszyli jej pezdstawiciele Międzynarodowego Domu Spotkań Młodzieży w Oświęcimiu.

Kapitan Tadeusz Paolone był oficerem Wojska Polskiego zamordowanym w obozie koncentracyjnym w Oświęcimiu w 1943 roku. Przed egzekucją spotkał się z Zofią Posmysz i przekazał jej medalion z wizerunkiem Chrystusa. Zofia Posmysz opisała to wydarzenie w książce pt. „Chrystus oświęcimski” wydanej dzięki zaangażowaniu MDSM w Oświęcimiu oraz Fundacji Konrada Adenauera.

MDSM

Poprzedni artykułNastępny artykuł

4 komentarze

  1. Czekamy jednak teraz na bohaterów, którzy odnieśli sukces. Zwyciężyli i nie zostali zabici, w rodzaju generała Maczka, albo kapitana Urbanowicza. Niedawno mieliśmy świętowaną (w Oświęcimiu nawet podwójnie) rocznicę września 39′, czyli bezprecedensowej i fatalnej katastrofy wojska, narodu i państwa. Za niedługo 17 września – znowu tysiące trupów, egzekucje, klęska.
    A gdyby tak rocznica reformy walutowej Grabskiego, genialnej, która wyprowadziła kraj z głębokiego kryzysu. Albo zbudowania Gdyni przez Kwiatkowskiego. Cokolwiek, coś, co się wreszcie nam do cholery udało.

  2. Tadeusz Paolone w marcu 1940 roku uzyskał dokumenty na nazwisko Tadeusz Lisowski, zatrudniony (fikcyjnie) w Podhalańskiej Spółdzielni Owocarskiej w Tymbarku jako zbieracz ziół i runa leśnego. W tym samym miesiącu wyruszył przez granicę słowacką w Czarnym Potoku do Armii Polskiej organizowanej we Francji przez gen. Władysława Sikorskiego. Ujęty przez słowacką straż graniczną i przekazany Niemcom, zbiegł z jednego z aresztów, ale ponownie został schwytany.
    Przewieziony i przesłuchiwany przez Gestapo w Muszynie, więziony w Nowym Sączu, następnie w Tarnowie, 14 VI 1940 roku został wysłany pierwszym transportem do Oświęcimia, do tworzonego tam przez Niemców obozu KL Auschwitz. Otrzymał numer obozowy 329. Początkowo był zwykłym więźniem, później skierowany został do obozowej kartoflarni, jako więzień funkcyjny. W późniejszym okresie pracował w kuchni więziennej prowadząc dokumentację przychodów i rozchodów. W celu przeszkolenia w tym zakresie, Niemcy skierowali go na kurs dla więźniów do obozu koncentracyjnego w Dachau (koniec kwietnia – maj 1943 roku).
    W KL Auschwitz Paolone od 1940 roku brał czynny udział w konspiracji wojskowej pod nazwą Związek Organizacji Wojskowej, utworzonej przez rotmistrza Witolda Pileckiego, której komendantem był pułkownik Kazimierz Rawicz. Paolone powierzono dowództwo trzeciego „batalionu”. Pod swoją komendą miał zaprzysiężonych konspiratorów z bloku 19 i 26, z kuchni obozowej, oraz personelu z bloków 20, 21 i 28. Został zadenuncjowany przez więźnia o nazwisku Olpiński. Po wieczornym apelu, 25 IX 1943 roku, razem z 73 więźniami, został osadzony w bloku nr 11 za „spisek wojskowy wewnątrz obozu”. Przez szesnaście dni katowano go w śledztwie; udowodniono, że nazywa się Paolone i jest oficerem zawodowym Wojska Polskiego. Ostatnim jego życzeniem było, aby przełożeni dowiedzieli się, „że nie przyniósł ujmy mundurowi, który nosił i nie zawiódł oczekiwania jakie jego przełożeni w nim pokładali”. Wraz z ppłk pilotem Teofilem Dziamą zostali rozstrzelani jako pierwsi, 11 X 1943 roku , przed „czarną ścianą” na dziedzińcu bloku nr 11, wraz z 53 Polakami. Przed śmiercią Dziama zwrócił się do katów, aby rozstrzelano ich jak żołnierzy – prosto w twarz, a nie w tył głowy, co uczyniono. „Paulone jeszcze krzyknął: „Niech żyje Wolna i Niep… – to było ostatnie jego słowo”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Send this to a friend