Informacje

OSIEK. Pijany kierowca uciekł z miejsca kolizji

W dniu 3 maja 2017 w Osieku policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego oświęcimskiej Komendy Policji odnaleźli i zatrzymali 21 – letniego kierowcę, podejrzanego o jazdę w stanie nietrzeźwości, spowodowanie kolizji i ucieczkę z miejsca zdarzenia. Mężczyzna mając w organizmie ponad 1,5 promila alkoholu oraz cofnięte uprawnienia do kierowania, wsiadł za kierownicę auta, zabierając znajomych, którzy także nie zareagowali na jego nietrzeźwy rajd.

Wczoraj, tuż przed godziną 16.00, mieszkańcy Grojca powiadomili Policję o kolizji, do której doszło na ulicy Ogrodowej.  Jak wynikało ze zgłoszenia, kierowca samochodu marki Ford stracił panowanie nad pojazdem, zjechał z jezdni, a następnie uderzył w ogrodzenie posesji. Po tym fakcie z pojazdu wysiadło trzech mężczyzn, którzy wypchnęli auto na jezdnię i odjechali w kierunku Osieka.

Na miejscu zdarzenia policjanci ustalili szczegóły sprawy, a podczas oględzin zabezpieczyli fragmenty karoserii pochodzące z samochodu sprawcy. Następnie ustalili, że właściciel pojazdu mieszka w Osieku. W trakcie rozmowy z właścicielem auta okazało się, że przed kilkunastoma dniami pożyczył swój samochód znajomemu.  W związku z tym policjanci sprawdzili kolejny adres. Na posesji odnaleźli forda ze świeżymi śladami uszkodzenia przedniej części karoserii. W rozmowie właścicielem posesji ustalili, że samochodem, chwilę wcześniej,  przyjechał jego 21 – letni syn. Młody mężczyzna ukrywał się w jednym z pomieszczeń gospodarczych na terenie posesji, lecz szybko został zatrzymany i trafił do oświęcimskiej komendy Policji. Przeprowadzone badanie stanu trzeźwości wykazało u niego 1,55 promil alkoholu. Ponadto okazało się, że był już karany za jazdę w stanie nietrzeźwości i aktualnie posiadał cofnięte uprawnienia do kierowania.

Podejrzany wkrótce przed sądem odpowie za kolizję oraz jazdę w stanie nietrzeźwości i z cofniętymi uprawnieniami, za co grozi kara po 2 lata pozbawienia wolności, zakaz prowadzenia pojazdów oraz wysoka grzywna.

Poprzedni artykułNastępny artykuł

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Send this to a friend