Informacje

Czy sadzenie kilku miliardów drzew rocznie nam pomoże?

Szukamy dziś idealnych rozwiązań do walki z globalnym ociepleniem. Oczywiście to jak najbardziej wskazane, jednak nie mogą to być pomysły jak pieniądze za rejestrację, które zastąpiły te na komputerze. Potrzeba nam kontynuacji obecnych praktyk i nowych rozwiązań. Do walki z globalnym ociepleniem bardzo przydaje się sadzenie drzew. Trzeba się jednak zastanowić nad tym, czy faktycznie sadzenie miliardów sztuk rocznie, przez wiele lat, pomoże nam?

Akcja sadzenia drzew

Dziś zarówno politycy, celebryci, znani liderzy biznesu wzywają do ogólnoświatowego sadzenia milionów, wręcz miliardów drzew, co pozwoli nam spowolnić zmiany klimatyczne. Ponieważ mamy na Ziemi około 8 miliardów mieszkańców, to moglibyśmy uznać, że sadzimy jedno drzewo rocznie na jednego mieszkańca. Jednak, czy masowe sadzenie drzew może rzeczywiście spowolnić zmiany klimatyczne?

Nie od dziś wiadomo, że to właśnie dwutlenek węgla jest głównym gazem powodującym globalne ocieplenie. Pochodzi on przede wszystkim z efektu spalania paliw kopalnych, które mamy w elektrowniach, fabrykach i codziennym transporcie. Tymczasem poprzez fotosyntezę drzewa i inne rośliny przekształcają ten szkodliwy w nadmiarze dwutlenek węgla z atmosfery na nowe rośliny, pędy czy choćby tlen. Sadzenie drzew jest zatem pomocne, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że przez ostatnie lata sporo ich wycięliśmy pod zabudowę, tereny rolnicze czy sam surowiec. Trzeba jednak pamiętać o tym, że ilość węgla, jaką drzewo może przechowywać, nie jest taka sama. Zależna jest zatem od gatunku drzewa, jego umiejscowienia czy klimatu.

Przyjmuje się, że przeciętnie drzewo jest w stanie roku pochłonąć około 22 kilogramy dwutlenku węgla. Gdybyśmy zatem przez najbliższe 20 lat posadzili 1 drzewo rocznie, to moglibyśmy przyczynić się do zmniejszenia w finalnym etapie dwutlenku węgla o blisko pół tony rocznie. A przecież nie mamy gwarancji, że każde drzewo przeżyje do tego czasu. Bardzo dużo nieskoordynowanych akcji kończy się porażką, gdzie większość sadzonek umiera. Finalne efekty są zatem o wiele niższe niż tego oczekiwaliśmy. Tymczasem, jeśli weźmiemy pod uwagę krajowe emisje CO2, to średnio mieszkaniec USA odpowiada za 15,5 tony dwutlenku węgla, zaś mieszkaniec Indii za blisko 2 tony. Pokazuje to zatem, że nawet masowe sadzenie drzew nie jest rozwiązaniem, skoro 20 drzew odpowiadać ma za jedynie 3% emisji na mieszkańca z USA i 26% mieszkańca Indii. Tymczasem Indie są niezwykle rozwijającym się rynkiem, który z roku na rok odpowiada za coraz większą ilość CO2.

Sadzenie drzew jest z pewnością rozwiązaniem problemu zmian klimatycznych, jednak tylko częściowym, gdzie potrzebujemy znacznie więcej metod walki z globalnym ociepleniem.

Ochrona zieleni

Przyjmuje się, że na naszej planecie znajduje się obecnie około 3 bilionów drzew. To mniej więcej połowa tego, z czym mieliśmy do czynienia około 12 tysięcy lat temu. Rocznie ścinamy w okolicach 15 miliardów drzew. Wylesienie ma miejsce zarówno w tropikach, jak i wielu innych miejscach na świecie. Ważna zatem będzie przede wszystkim ochrona istniejących lasów. Już teraz pochłaniają one dwutlenek węgla za pomocą drzew i gleby, jak i stanowią ważne ekosystemy czy miejsca rekreacyjne. Szczególnie zagrożone są lasy w okolicach Amazonii, o których od dawna mówi się jako o płucach naszej planety. Są one coraz bardziej wycinane i zamieniane w tereny rolnicze.

Aby spowolnić zmiany klimatu, będziemy musieli zrobić oczywiście coś znacznie więcej niż sadzenie czy chronienie drzew. Wielkie emisje dwutlenku węgla i innych gazów cieplarnianych możemy ograniczyć głównie przez przestawienie się na odnawialne źródła energii, zmianę diety, sposobu produkcji żywności czy też transportu codziennego.

art. zlecony

Poprzedni artykułNastępny artykuł
Send this to a friend