Informacje

OŚWIĘCIM. Areszt tymczasowy dla agresora i piromana

Sąd Rejonowy w Oświęcimiu zastosował środek zapobiegawczy w postaci aresztu tymczasowego, wobec 50 – letniego mieszkańca  Oświęcimia, który podczas awantury domowej podpalił kosz na śmieci, groził 70 – letniej matce, a następnie podpalił warte kilka tysięcy złotych łóżko szpitalne.

W sobotę przed południem, dyżurny oświęcimskiej komendy Policji został powiadomiony przez mieszkańców Osiedla Błonie w Oświęcimiu, o awanturze do której doszło w jednym z mieszkań. Pod wskazany adres  natychmiast został wysłany patrol. Na miejscu okazało się, że interweniowali również strażacy, ponieważ 50 – latek podpalił jeden z koszy znajdujących się w mieszkaniu. W trakcie interwencji policjanci zauważyli dziwne zachowanie sprawcy awantury, który na dodatek zaczął uskarżać się na zawroty głowy. W związku tym na miejsce zostało wezwane Pogotowie Ratunkowe, które przewiozło go do szpitala. W trakcie pobytu na SOR mężczyzna, wykorzystał chwilę nieuwagi personelu i podpalił transportowe łóżko szpitalne.  Ogień natychmiast został ugaszony przez jednego z pracowników. Po badaniach lekarskich 50 – latek trafił do pomieszczeń dla osób zatrzymanych oświęcimskiej komendy Policji.

Na podstawie zebranych materiałów zatrzymanemu zostały przedstawione zarzuty gróźb karalnych  wobec matki oraz zniszczenia mienia szpitalnego poprzez podpalenie.  W dniu 8 marca br. Sąd Rejonowy w Oświęcimiu, na wniosek Prokuratury,  zastosował wobec podejrzanego środek zapobiegawczy w postaci aresztu tymczasowego. W tej sprawie prowadzone są dalsze czynności gdyż policjanci ustalili,  że mężczyzna był również agresywny wobec innych mieszkańców bloku.

KPP Oświęcim

Poprzedni artykułNastępny artykuł

4 Komentarze

  1. Dziwne. Z tego co piszą wynika że to dopiero się wydarzy, skoro jest mowa o 8 marca br

  2. Ten facet powinien trafić z oddziału ratunkowego prosto na oddział psychiatryczny.

  3. Areszt tymczasowy i co potem? Wróci do domu i będzie to samo takiego trza leczyć izolować…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Send this to friend